Zagospodarowanie terenu przestrzeni publicznej. Zdanie architekta.


Śpieszę Państwa poinformować, że nie tylko ja złożyłem uwagi do zagospodarowania terenu w pobliżu Ekomariny i galeonu, ale również uczynił to jeden z giżyckich architektów – Pan Jerzy Walasek. Jest mi tym bardziej miło. iż kopię pisma otrzymałem e-mailem wraz ze zgodą na publikację. Swoje uwagi Pan Jerzy przesłał również na skrzynkę biura Rady miejskiej, zatem powinny one trafić również do pozostałych radnych. Korzystając ze zgody na publikację, treść pisma prezentuję jednak już dzisiaj.


Giżycko 30.07.2011

ARCHITEKT MIEJSKI
Urząd Miejski w Giżycku

Dotyczy: Konsultacji w sprawie zagospodarowania przestrzeni publicznej
położonej przy porcie Ekomarina w Giżycku

Po przejrzeniu obu wariantów projektu zieleni i małej architektury w Ekomarinie nasunęły mi się następujące wnioski. Wg mnie projekt jest robiony za wcześnie. Powinien być wykonany dopiero po realizacji zabudowy usługowej, która ma powstać w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Dopiero po jednym lub dwóch sezonach, kiedy dokładnie zostaną rozeznane potrzeby gości i użytkowników mariny będzie można optymalnie zorganizować tę przestrzeń. Jeśli jednak miałbym zrecenzować już teraz przedłożony projekt to zauważam w nim następujące problemy:

Propozycja nie uwzględnia w dostateczny sposób specyfiki mariny i w minimalnym stopniu odnosi się do istniejącej i planowanych obiektów
zagospodarowania przestrzennego.

Z jednej strony trudno winić za to projektantów bo póki co o konkretnych funkcjach poszczególnych części zabudowy szeregowej niewiele wiemy, jednak z grubsza można określić, że obiekty te pełnić będą rolę gastronomiczną, handlową i usługową przy czym usługi te będą związane pośrednio lub bezpośrednio z żeglarstwem lub szeroko rozumianą turystyką. Przypuszczam, że dużą część powstałych lokali zajmą min. firmy czarterowe, znajdą się w nich magazyny na sprzęt żeglarski, wyposażenie jachtów itd. tymczasem:

  • nie pomyślano o możliwości podjechania samochodem do kei by załadować na jacht żywność czy bagaże, odebrać lub dowieźć silnik do jachtu, kapoki czy żagle.
  • jeśli nie uwzględniono możliwości podjechania samochodem powinno się
    pomyśleć o w jakiś sposób uporządkowanym ruch dużych wózków
    bagażowych.

  • nie pomyślano o tzw. letnich ogródkach gastronomicznych, w oparciu o które w lecie działają bary i restauracji.
    Projekt w nie „zauważa” znaczenia kapitanatu i w zasadzie nie odnosi się do niego.

  • zrezygnowano z zaakcentowania wejścia głównego, ani innych istotnych wejść do tego budynku
  • nie zauważono potrzeby wydzielenia placu na którym będą odbywać się imprezy typu otwarcie i zamknięcie regat i naturalnego bezpośredniego powiązania tego placu z budynkiem kapitanatu
    o pominięto istotne elementy jakie na takim placu albo w ogóle w marinie powinien się znaleźć tj. maszt flagowy czy na przykład podium dla zwycięzców regat.
    Wg mnie ww. plac powinien znaleźć się w naprzeciwko głównego wejścia
    do Mariny. W tym miejscu wykorzystując niewielką różnicę wysokości można byłoby wprowadzić co najmniej dwa stopnie/tarasy dla widzów
    uczestniczących w uroczystościach tam się odbywających. W takim ułożeniu widzami staliby się również goście zgromadzeni na tarasie mariny i na jej wieży widokowej oraz żeglarze na łodziach w porcie. Tego typu ustawienie odpowiadałoby też wymogom relacji telewizyjnych. Uniknęlibyśmy w ten sposób sytuacji z jaką mieliśmy do czynienia przy okazji wizyty prezydenta, kiedy notable stali twarzą do kamer jednak plecami do zgromadzonych zaś w obiektywie nie było widać ani portu ani budynku, które same w sobie potrafiłyby przecież stworzyć klimat przekazu na którym powinno nam zależeć.
  • Rozwiązania komunikacyjne

  • Komunikację wyznacza chodnik wzdłuż brzegu i prowadzona równolegle
    ścieżka rowerowa oraz chodnik wzdłuż zabudowy. Posadzka pasa
    pomiędzy nimi oraz kształt zielonych pagórków/wysp, również sugeruje
    ruch na linii wschód-zachód a nie południe-północ, jak piszą projektanci. Tak też będą poruszali się turyści i miejscowi spacerowicze odwiedzający marinę jednak jej użytkownicy żeglarze i pracownicy częściej będą poruszać się w kierunku prostopadłym, tymczasem projektanci tej potrzeby jakby nie zauważali.

  • Początek ciągów i koniec poszczególnych „ścieżek” w wersji I wydaje się przypadkowy.
  • W obu wersjach aranżacja posadzki w żaden sposób nie odnosi się do
    położenia poszczególnych kei.

  • Ścieżkę rowerowa wyznaczają metalowe znaczniki, jednak kolorystyka
    posadzki nie pokrywa się z przebiegiem traktu co może być mylące i
    prowadzić do kolizji.

  • Materiał z którego ścieżka miałaby być wykonana najprawdopodobniej
    utrudnia poruszanie się po niej na wrotkach a tak być nie powinno

  • Proponuje się wykonanie nawierzchni biegnącej wzdłuż torów ścieżki
    rowerowej z asfaltu co moim zdaniem jest jak najbardziej prawidłowe i
    preferowane w mieście tyle, że tam już istnieje ścieżka z kostki betonowej.
    Wobec automatycznej utraty na znaczeniu tej ścieżki po uruchomieniu
    drugiej biegnącej przy brzegi przebudowa tej ścieżki byłaby wyłącznie
    marnotrawstwem pieniędzy.

  • W drugiej wersji niepotrzebnie (wobec tego o czym pisałem wyżej)
    poszerzono północną ścieżkę rowerowej a dodatkowo w sposób
    niezrozumiały „urwano” ją na parkingu

  • W projekcie brakuje odpowiedniego dojazdu gospodarczego na zaplecze szeregówki.

Rozwiązania przestrzenne

  • Posługując się zastosowaną w opisie przez projektantów terminologią mogę powiedzieć że zaprojektowano zbyt wiele wysp a za mało zatok. Rozbito przestrzeń a jednocześnie zrezygnowano z wyznaczenia zielenią wnętrz architektonicznych. Paradoksalnie jedyne miejsce, które odpowiada temu postulatowi to zespół boisk do siatkówki plażowej, których rekreacyjne funkcja współgra z położoną od strony jeziora lokalem gastronomicznym i jego ogródkiem i dobrze mieści się w architektonicznym wnętrzu jakie tworzy ściana wysokich drzew na północy i ściana budynku lub amfiteatru od strony wschodniej. Pytanie jednak brzmi czy takie boiska powinny rzeczywiście znaleźć się tak daleko od plaży i czy nie dublują
    boisk tam już istniejących.

  • Nieporozumieniem wydaje się lokalizacja platform solarnych w
    zaproponowanym miejscu tj. naprzeciwko basenu portowego (bez
    możliwości wejścia do wody) i przy bardzo ruchliwym deptaku.
    o Przestrzeń określona przez projektantów główny placem (z rybkami) w
    żaden sposób nie będzie w tej formie pełnić roli przypisanej jej w projekcie. Zieleń wysoka (projektowana i istniejąca) oraz kładka na molo „rozbiją” tę przestrzeń na klika mniejszych,
    o Brak miejsc i elementów skupiających uwagę wokół, których można byłoby się gromadzić typu: fontanny, rzeźby itd.

    Przy okazji postuluję:

    • organizowanie szerszej dyskusji społecznej dotyczących zagospodarowania przestrzennego już na etapie przygotowywania wytycznych funkcjonalnoprzestrzennych dla projektantów a nie dopiero po przygotowaniu koncepcji albo co gorsze ostatecznych projektów
    • wykorzystanie działającej na rzecz miasta komisji urbanistycznej na etapie przygotowywania wytycznych i recenzowania przedłożonych koncepcji.
      Komisję taką można byłoby dodatkowo powiększać o działające w branży
      osoby spoza urzędu. Propozycję tę składałem już kilkakrotnie ustnie niestety bez rezultatu.

    Z poważaniem
    Jerzy Walasek

  • Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

    Możliwość komentowania jest wyłączona.