Z cyklu "Moje dwa i pół grosza"Po co komu Komisja Rewizyjna

Niemal od początku kadencji odnoszę wrażenie, że rola Komisji Rewizyjnej często jest mocno niedoceniania, a jej istnienie traktowane jak swoiste zło konieczne. Przykłady można by mnożyć, przypominać zmiany decyzji, (r)ewolucyjne podchodzenie do rozpatrywania niektórych skarg, głosowania przeciw własnym wnioskom itp., ale nie w tym rzecz. Na ostatnim posiedzeniu Komisji Rewizyjnej mieliśmy się zająć projektem (choć w mojej ocenie to słowo nieco na wyrost) protokołu kontroli kompleksowej Wydziału Techniczno-Inwestycyjnego. Na mój wniosek Komisja zajmie się jednak tym nieco później…

Po raz kolejny bowiem trudno było nie mieć zastrzeżeń do przedstawionego materiału i przyjętej formy kontroli. Są pewne zasady i standardy kontroli, które powinny być przestrzegane. Jasnym jest bowiem, że jakikolwiek zespół kontrolujący nie może postępować w sposób dowolny i według ustanowionych przez siebie reguł. Funkcja kontroli nie jest już dziś traktowana jako wyłącznie jednostronne działanie kontrolera, lecz raczej jako element pewnego procesu, w którym uczestniczą kontrolujący i kontrolowany. Należy bowiem podkreślić, że cele kontroli nie mogą sprowadzać się jedynie do wychwytywania błędów, ale przede wszystkim do ustalenia obiektywnego stanu faktycznego i skonfrontowania go ze stanem pożądanym. Dlatego, w mojej ocenie kontrola oparta na zasadach prawdy obiektywnej, pisemności, podmiotowości i kontradyktoryjności musi mieć odzwierciedlenie w protokole – mówiąc inaczej: zespół kontrolny powinien opisać wszystkie podjęte działania w sposób obiektywny z zapewnieniem czynnego udziału kontrolującemu.
Tymczasem zaproponowana wersja protokołu wyczerpywała w zasadzie tylko jedno z 4 zagadnień i mieściła się na powierzchni 1/3 kartki formatu A4. Reszta była objęta milczeniem, co jak na ustalenia kontroli kompleksowej uważam za zdecydowanie zbyt skąpe. I nie chodziło mi o poprawianie czegokolwiek, lecz moje zastrzeżenia wyrażały się bardziej tym, że dokument najpierw trzeba stworzyć… i skoro pod dokumentem mamy się wszyscy podpisać, to również wszyscy powinniśmy go zredagować.
A wtrącam swoje dwa i pół grosza w kontekście wiadomości o zatrzymaniu przez CBA Naczelnika Wydziału Infrastruktury w jednym z sąsiednich miast. Doniesienie złożył burmistrz… po ustaleniach kontroli Komisji Rewizyjnej.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Z cyklu "Moje dwa i pół grosza"Po co komu Komisja Rewizyjna

  1. kate pisze:

    Odnoszę wrażenie,że obecna władza skłania się coraz bardziej w swoim postępowaniu do „IV RP”,nakazy,zakazy i kary.Ludzie niekompetentni są przewodniczącymi ważnych komisji ,wiceprzewodniczącymi rady w których załatwiają sprawy swoich ugrupowań,nie obchodzi ich sprawa ogółu,popierają jedną słuszną sprawę -wbrew mieszkańcom przez których zostali wybrani,nasze miasto cofa się w zawrotnym tempie,już dziś śmieją się z Giżycka,że leży koło Wilkas,lub Mikołajek-a przecież nie tak dawno było Stolicą Mazur.Szleje bezrobocie,które jest znacznie wyższe niż pokazują statystyki,tylko w styczniu zostało zwolniona masa ludzi,bo pracodawców nie stać na wyższą płacę i ZUS po podniesieniu podatków od nieruchomości,dzierżawy wieczystej,wody i pewnie śmieci-jak tu dalej żyć???

  2. bz pisze:

    Doniesienie złożył burmistrz, ale… No właśnie, jest jedno małe „ale”. Tak się złożyło, że pracując w tamtejszych mediach jakies 2-3 lata temu miałem przyjemność (hmmm) publicznego zasygnalizowania sprawy. Juz wówczas pojawiły się bowiem przekazywane pocztą pantoflową informacje dotyczące – nazwijmy to – wątpliwej uczciwości pana naczelnika(w obiegu funkcjonowała jego ksywka, związana z… Pocztą Polską). O komentarz poprosiłem wówczas pana burmistrza, który zirytował się srodze, mówiąc, iż pan naczelnik jest jednym z jego najlepszych pracowników i że nie wierzy w jakiekolwiek jego przewinienia. Teraz grunt zapalił sie pod nogami pana burmistrza najwyraźniej.

    • Ano właśnie… można zatem zaryzykować tezę, iż rzetelna kontrola KR pozwoliła wyostrzyć optykę sytuacji, choć też należy pamiętać, że wyroku w tej sprawie jeszcze nie ma.
      Oczywiście nieuprawnione byłoby tworzenie jakiejkolwiek analogii tej sytuacji do warunków giżyckich, ale sytuacja ta jest doskonałym przykładem roli KR. Również prewencyjnej. A to rola korzystna dla wszystkich, bo jak powszechnie wiadomo – lepiej zapobiegać niż leczyć…

  3. rudy102 pisze:

    Tradycyjnie na inny -ale jakże ciekawy temat. Nie do wiary ,a jednak.

    http://nieruchomosci.pb.pl/2956901,87947,18-polskich-miast-z-handlowym-potencjalem

    Pozdrawiam