XXXIV sesja moim okiem

afterfaceWczorajsza sesja rozpoczęła się bardzo ciekawym akcentem, bowiem mieliśmy okazję bliżej poznać samych mistrzów świata. I do tego mieszkańców Giżycka. Grupy Afterface zapewne już nie trzeba bliżej przedstawiać (gdyby jednak – zdjęcie obok). Sukces osiągnięty w Stanach Zjednoczonych pokazuje jednak, jak duży potencjał mają mieszańcy Giżycka i jak rzadko ten potencjał jest wykorzystywany. Ileż to trzeba się czasem nawalczyć o drobiazgi, aby przekonać do wydawałoby się słusznych rzeczy (np. szachy w GCK). Mam nadzieję, że sukces tej niezwykle kreatywnej grupy będzie jakimś przełomem. W kuluarach mówiono, że grupa Afterface powinna otrzymać jeszcze jedno tzw. „zadanie na już” – opracowanie „Strategii Sportu”. Niby żart, ale sądzę, że młodzież doskonale by sobie z tym poradziła… W każdym razie szczerze gratuluję niebywałego sukcesu całej ekipie! I tak trzymać!

Wracając jednak do spraw typowo „sesyjnych”… Dużo dyskusji wzbudził wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego ws. unieważnienia zarządzenia burmistrza ws. konkursu na dyrektora Szkoły Podstawowej Nr 7. Wyrok wywołał zdumienie również Pani Burmistrz. Uważam, że niesłusznie. Orzeczenie sądu jest dla mnie w pełni zrozumiałe i uważam za trafne. Oczywistym wydaje się bowiem, że osoba, która zatwierdza lub unieważnia konkurs nie powinna być jednocześnie członkiem (nie mówiąc już o przewodniczeniu) „pierwszej instancji”. Nie można bowiem być sędzią we własnej sprawie. Do obalenia jest również argument o konieczności zapoznania się z kandydatem, ponieważ formalnie to nie burmistrz ma owego kandydata wybierać – a komisja poprzez zdaje się – tajne głosowanie. Można sobie zatem bez trudu wyobrazić sytuację, w której burmistrz zostanie zwyczajnie przegłosowany…
Kolejny argument, że w wielu gminach od lat „tak się robiło”? A cóż to za argument? Wyrok sądu pokazuje w takim razie, że praktyka taka była niewłaściwa, tylko prawdopodobnie nigdy nie była kwestionowana i sąd nie miał „okazji” się nią zajmować. Teraz się wypowiedział i sprawa jest już jasna…
Cała ta sprawa wydaje mi się być kwestią pojmowania samorządu. Niektórzy najwyraźniej są przekonani, że burmistrz to władza absolutna i ostateczna; i nic bez aprobaty burmistrza (wójta, prezydenta) w gminie wydarzyć się nie ma prawa. A przecież tak nie jest; burmistrz jest organem wykonawczym gminy, w której najwyższą władzą są mieszkańcy. Można by nawet stwierdzić, że poniekąd i w pewnym zakresie Rada jest przełożonym burmistrza, ponieważ gremium to składa się z wybieranych przez mieszkańców przedstawicieli i nawet ustala burmistrzowi wynagrodzenie. Wniosek z tego, że bardziej celowym wydaje się być nawet większy udział przedstawicieli Rady niż burmistrza…
Dlatego w kontekście wyroku WSA zaproponowałem, aby w skład komisji konkursowych zamiast 3 przedstawicieli burmistrza powoływać 2 przedstawicieli Rady (wybieranych przez Radę) oraz 1 przedstawiciela burmistrza (którym nie mógłby już być burmistrz). Rozejrzałem się bowiem po sali i dostrzegłem wielu radnych posiadających wystarczające, aby nie powiedzieć – bardzo wysokie, kwalifikacje, by służyć swoją wiedzą i doświadczeniem w pracach komisji konkursowej. To z pewnością wpłynęłoby bardzo korzystnie nie tylko na merytoryczną stronę komisji, ale pozwoliłoby zachować kryteria określone wyrokiem WSA. Pod warunkiem oczywiście, że radni chcieliby w takich pracach uczestniczyć. Moim zdaniem spróbować warto. Prawdopodobnie przekonamy się niebawem, czy idea znalazła uznanie w oczach Pani Burmistrz, bowiem wkrótce ma być ogłoszony kolejny konkurs na dyrektora SP Nr 7.

Przy okazji omawiania sprawy kina zaproponowałem również utworzenie specjalnej platformy dyskusyjnej, aby dać szansę wypowiedzi szerszej grupie mieszkańców. Internet staje się powoli normalnym środkiem komunikacji, a możliwości jest bardzo wiele. Sądziłem, że to formalność, bo wielu radnych publicznie bardzo pozytywnie wyrażało się o tego typu formie komunikacji. Ba, o ile dobrze pamiętam Pani Burmistrz również uważała takie rozwiązanie za słuszne. Fakt, że było to 3 lata temu, ale jednak…

Program Wyborczy KWW „Razem” | 2010

Doprowadzenie do tego, by instytucje miejskie były przyjazne mieszkańcom, a ich klienci byli obsłużeni kompetentnie i nowocześnie.
Cel ten będziemy realizować miedzy innymi poprzez:
a) poprawę komunikacji społecznej, wypracowanie systemu konsultacji społecznych oraz utworzenie platformy dialogu społecznego na stronie internetowej miasta;
b) stworzenie elektronicznego systemu obsługi interesantów.

Niestety, obecnie Pani Burmistrz nie wyobraża sobie stworzenia takiej platformy… Najwyraźniej zmieniła zdanie, albo nie pamięta, na jaki program wyborczy swoje głosy w większości oddali giżycczanie… Nie wiem… chyba powinni czuć się oszukani…
Wyjaśnić również trzeba, że taka platforma konsultacji to żadna filozofia. Funkcjonuje to z powodzeniem w wielu miastach. To tylko kwestia dobrej organizacji. Zaproponowałem, aby moderatorami poszczególnych działów byli np. naczelnicy poszczególnych wydziałów i asystentka Pani Burmistrz. Regulamin określałby czas na udzielenie odpowiedzi. Myślę, że np. 5 dni nie byłoby czymś niezwykłym. Oczywiście każdy pracownik i każdy radny mógłby w temacie odpowiedzieć. Sądzę, że nie byłoby to również dodatkowe czy odczuwalne obciążenie, ponieważ dawałoby więcej swobody czasowej (nie ma takiej przy systemie obsługi telefonicznej czy osobistej). Moim zdaniem – nie ma czego się bać. Byłoby to korzystne i dla mieszkańców i dla Urzędu. Tematy zakończone np. po uchwaleniu przez Radę lub po zakończeniu realizacji byłby po prostu zamykane. Cóż, najwyraźniej mam zupełnie inne wyobrażenie, albo inne podejście do danego słowa…

Tak jak ze stadionem. Już ręce i nogi opadają… Ustaliłem, że remont naszego boiska da się przeprowadzić za kwotę niższą niż 14 000 euro. Dane te uzyskałem od firmy zajmującej się tego typu realizacjami. Nikt nie każe oczywiście z usług tej firmy korzystać, ale może jakieś zapytanie… przetarg…? Nie, Zastępca Burmistrza wie lepiej – trzeba 100 000 zł i już. A skąd ta wiedza? Skąd ta kwota? Czy mamy rozumieć, że w Giżycku wszystko zawsze musi być dwa razy droższe? Przypominam, że ze stadionem nie zrobiliście Państwo nic od początku sprawowania stanowiska. Przez 11 lat boisko uległo całkowitej degradacji i kapitalny remont jest po prostu konieczny. I przypominam również, że nagłośnienie też nie działa od kilku miesięcy… Proszę mi wybaczyć, ale o tej sprawie będę mówił coraz głośniej, bo mi się bardzo nie podoba i nie pogodzę się z tym stanem co najmniej do końca kadencji. Chyba, że zostanie rozwiązana szybciej…

Na zakończenie sprawa reklam, bo dzisiaj dostałem dwie wiadomości od Państwa dot. tej tematyki. Na sesji zapytałem, jakimi instrumentami dysponuje nasz samorząd, aby zagadnienie jakoś uregulować. Okazuje się, że praktycznie żadnymi… Duże miasta funkcjonują na prawach powiatu i mogą więcej. Ponadto wiele reklam umieszczonych jest na prywatnych nieruchomościach – co skutecznie też blokuje możliwości ingerencji. Zdaniem Pani Burmistrz w Giżycku nie jest tak źle,… bo jest drogo. Drogo. Tu akurat zgoda.

Jak się okazuje – prawdopodobnie od lipca będą w Giżycku dwie strefy płatnego parkowania: na placu A. „Balona” Tarasiewicza oraz na placu przed „Wodnikiem”, gdzie zostanie przeniesiony także postój taxi. Nie wiadomo jak się zakończy sprawa parkingu za „Batorym”, ale niespodziewanie na sesji okazało się, że parking przy galerii też miałby być płatny. Z tego powodu Rada zdjęła projekt uchwały z porządku, aby ze sprawą bliżej się zapoznać.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Sesje Rady Miejskiej i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „XXXIV sesja moim okiem

  1. misu pisze:

    heh no z tym płatnym parkingiem za Batorym to chyba joke?
    Równie dobrze można zrobić przy Biedronkach, Kauflandzie itd

  2. Zakrza pisze:

    Platforma Konsultacji Społecznych
    Co do moderacji pełna zgoda.
    Co do technologii samej platformy – zaczynam się przychylać do facebooka. UM i GCK ma już konta na facebooku. Można byłoby to zrealizować od zaraz. Nie przekonują mnie głosy mówiące że UM nie powinien promować face-prywatnego medium. Od jakiegoś czasu to UM wykorzystuje go by promować wydarzenia kulturalne i społeczne.

  3. józek pisze:

    Platforma na facebooku? Czyli aby zabrać głos w publicznej sprawie zmuszany jestem do zawarcia umowy z prywatną zagraniczną firmą na warunkach jakie ona sobie zażyczy! Przykładowo zrzeczenia się niektórych moich praw!
    A wskaż mi Zakrza podstawę prawną takiego działania?A przypominam Ci że praworządne są wszelkie działania organów państwa, które są zgodne z ustanowionych prawem,a ja nie znam żadnego prawa zezwalającego na prowadzenie działalności samorządowej przez gminę na facebooku lub innym portalu społecznościowym.To że wiele organów tak czyni (włącznie z prezydentem) to jest wstyd i durnota(ślepy barani pęd) i winno być surowo karane.

  4. kate pisze:

    Masz „józek”w pełni rację,po to żeby komunikować się z władza lokalną powinna być Platforma Konsultacji Społecznych,chyba że władza boi się krytyki swoich wyborców,bo rządzi wbrew ich oczekiwaniom i potrzebom.

  5. Zakrza pisze:

    Facebook ma swoje wady. Między innymi trzeba się zrzec części swojej prywatności. Ale czy to tak dużo, by nie moc pójść na taki kompromis. Nie wyobrażam sobie platformy konsultacji społecznych nad giżyckimi inwestycjami z anonimowymi wpisami. Jest to kwestia odpowiedzialności za słowa, która ściśle wiąże się z odpowiedzialnością za swoją okolicę. Wolałbym oczywiście profesjonalne forum dyskusyjne na stronach UM Giżycko, ale są ograniczenia związane z prawami autorskimi firmy która zrobiła obecne strony. Zapewne za dodanie modułu chciałaby pieniążki. A w tej chwili ich brak. Na forach sugerują rozwiązanie by na stronie gizycko.pl dodać po prostu link do forum dyskusyjnego utworzonego na serwerze miasta. Jest to jakieś rozwiązanie. Ale chyba nie kwestionujecie samego pomysłu Platformy Konsultacji Społecznej?

  6. ?!? pisze:

    Parking za Batorym ( dla dobra mieszkańców i turystów) powinien być płatny i szkoda że radni nawet takiego problemu nie mogą pozytywnie rozwiązać ( a gdzie tu „wielkie” inwestycje !? – przy których radni są bezradni ).
    Obecnie na tym małym parkingu przy tak dużym sklepie parkują mieszkańcy sąsiedniej „kamienicy” a klienci galerii nie mają gdzie postawić samochodu na czas zakupów.

  7. misu pisze:

    Co do facebooka i dla @józek to powiem tak – facebook nie wie więcej od tego co się samemu przekaże. Natomiast problem, że trzeba podpisać umowę z facebookiem to dla mnie śmieszne. Niektóre polskie firmy wyciągają z komputera więcej danych od FB, a google rozwala wszystkich wziętych razem i z nimi nikt umowy nie podpisuje …. a wiedzą o wiele więcej.

  8. Ja pisze:

    „Niektórzy najwyraźniej są przekonani, że burmistrz to władza absolutna i ostateczna; i nic bez aprobaty burmistrza (wójta, prezydenta) w gminie wydarzyć się nie ma prawa. A przecież tak nie jest; burmistrz jest organem wykonawczym gminy, w której najwyższą władzą są mieszkańcy. Można by nawet stwierdzić, że poniekąd i w pewnym zakresie Rada jest przełożonym burmistrza, ponieważ gremium to składa się z wybieranych przez mieszkańców przedstawicieli i nawet ustala burmistrzowi wynagrodzenie”.
    Czy trzeba aż wyroku sądu (oczywiście w Mieście, a nie na Wsi) by zmusić …. (chyba jednak) Radę Miasta, do uznania OCZYWISTEJ OCZYWISTOŚCI, że (…) [wymoderowano fragment wpisu ze względu na niedozwoloną treść – W. Iwaszkiewicz] jest tylko zwykłym urzędasem, a nie Bogiem i carem w jednej osobie. I tylko przypadkowo wybieranym przez „przypadkowe społeczeństwo”.