XXVI sesja moim okiem – cz. 1Za a nawet przeciw? Czemu nie…

Budżet na 2013 rok uchwalony, decyzje podjęte niemal w „tradycyjnych” proporcjach. Można zatem działać.
W przyszłym roku w ramach większych przedsięwzięć zaplanowano przede wszystkim przedłużenie kładki do mola, dalszą modernizację targowiska, przebudowę przejścia przez tory na ul. Wyzwolenia, uzbrojenia terenów oraz… budowę zatok postojowych na ul. Olsztyńskiej. Długo się zastanawiałem, jaką decyzję podjąć ws. budżetu, bo rzeczywiście w obecnej sytuacji finansowej miasta i skali zadłużenia wielkiego pola manewru nie było, ale jednocześnie brakowało mi np. jakichkolwiek działań ws. stadionu. Ciężko mi było zatem popierać, mówiąc słowami Zastępcy Burmistrza – „dziadostwo”. Wahałem się niemal do ostatniej chwili, jak zagłosować. W podjęciu decyzji bardzo pomogły mi jednak głosowania ws. zgłoszonych wniosków o zmiany w budżecie. Na czym skupię się w dalszej części, bowiem wymaga to obrazowego przedstawienia niektórych zjawisk… Tym bardziej, że po tej sesji otrzymałem wiele pytań od nieco zdezorientowanych i zniesmaczonych (takie padło stwierdzenie w jednej z rozmów) mieszkańców.

O ile modernizacja targowiska i przejścia przez tory przy ul. Wyzwolenia nie wzbudzała wątpliwości, to wciąż nie rozumiem, dlaczego budowa kilku miejsc postojowych wzdłuż ul. Olsztyńskiej jest na tyle ważna, że co jakiś (dość krótki) czas wraca pod obrady; pomimo deklaracji Pani Burmistrz, że zatok nie będzie, dopóki będzie o tym decydować. Tymczasem autorem projektu uchwały jest… nie kto inny, jak burmistrz.
Sprawa jest niezrozumiała i niejasna również dla mieszkańców Olsztyńskiej, ponieważ obiecano Im spotkanie w tej sprawie i przedstawienie koncepcji zatok. Niestety żadnego spotkania nie było. Dlatego poproszono mnie, abym przekazał Pani Burmistrz, że mieszkańcy czują się zlekceważeni i zaskoczeni podjętą decyzją. W tej sprawie ewidentnie potrzebny jest kompromis, lecz zdaje się nie wszyscy do niego chcą dążyć…
Z tego tez powodu zaproponowałem wycofanie zarezerwowanej kwoty 70.000 zł na ten cel i przeznaczenie na parking między przychodnią na Bohaterów Westerplatte a Gimnazjum Nr 2 (albo przy Smętka – czym ostatnio zajmowała się Komisja Rewizyjna), ewentualnie na rozbiórkę galeonu (skoro chyba 10 lat nie ma na ten obiekt pomysłu, i dawno przestał być chlubną wizytówką naszego miasta, to trzeba z nim zrobić porządek).

Najlepszym pomysłem na wykorzystanie tej kwoty wydawał mi się jednak wniosek radnego J. Kiczyńskiego, aby wykonać ogrodzenie części Ekomariny, co pozwoliłoby uzyskać dochody z tytułu zimowania łodzi i o co zabiega sam kierownik tego obiektu. Jak ustalił radny Kiczyński jest już opracowany projekt zaakceptowany przez Panią Architekt, jest zalecenie Komisji Rewizyjnej… i byłyby pieniądze, aby ten temat zamknąć. I rzeczywiście, ci z Państwa, którzy zwrócili mi na to uwagę, mieli rację. Głosowanie radnych przeciwko wszystkim tym wnioskom faktycznie było dość kuriozalne, bowiem zarówno członkowie Komisji Rewizyjnej, jak i Komisji Finansów zagłosowali… niejako przeciw własnym propozycjom… Przyznam, że zjawisko to jest i dla mnie zupełnie niezrozumiałe o tyle, że tuż przed głosowaniem radny P. Trejnis mówił:
„Chciałbym tutaj poprzeć twierdzenia kolegów, mało tego – podkreślić jeszcze jedną rzecz, że Komisja Rewizyjna, której tutaj też zasiadają członkowie, też wysnuła taki wniosek, że ten teren powinien być ogrodzony. Podczas kontroli żeśmy to nawet napisali, rozmawialiśmy też tutaj z pracownikami Ekomariny i oni podkreślali, że to jest potrzebne, więc mi się wydaje, że nie ma nad czym się zastanawiać. Myślę, że ogrodzenie tego terenu zwiększy dochody i to znacząco. (…) Myślę, że to poprawi sytuację.”
Jak zagłosował – można zobaczyć poniżej.

Pokuśmy się zatem o krótką analizę… Czerwonym prostokątem zaznaczyłem radnych, którzy są członkami Komisji Finansów i Gospodarki, a niebieskim członków Komisji Rewizyjnej. Autorami zalecenia ogrodzenia Ekomariny po kontroli Komisji Rewizyjnej są: P. Trejnis i A. Szocik (patrz kółko!). Protokół kontroli wraz z zaleceniami został przyjęty przez Komisję (kolor niebieski) bodaj jednogłośnie. Zastanawiam się, o co w tym wszystkim chodzi? Być za i jednocześnie przeciw…? Czyje interesy reprezentują niektórzy radni?

Podobna sytuacja dotyczy głosowania ws. innych zmian. Przypomnę, że Komisja Finansów sformułowała 23 wnioski do budżetu. Przez Panią Burmistrz został uwzględniony tylko jeden: przejście przez tory na ul. Wyzwolenia. Pozostałe to m.in.:

  • remont ul. Wiejskiej i Rolniczej
  • wiaty przystankowe
  • alejki i oświetlenie na cmentarzu komulanym
  • parking przy Smętka
  • parking przy Gimnazjum nr 2
  • monitoring i modernizacja placu zabaw przy ul. Mickiewicza
  • remont placu Piłsudskiego
  • ogrodzenie Ekomariny
  • zatrudnienie woźnego w Gimnazjum nr 1
  • remont łazienek w przedszkolu Nr 4

A oto sposób głosowania ws. urządzenia parkingu na ul. Smętka:

Przypomnę, że członkami komisji, która proponowała wykonanie powyższych zadań są: Mirosław Boć (Przewodniczący komisji), Sylwia Żarnoch-Wasilewska (Wiceprzewodnicząca Komisji), Mirosław Gostomski, Jerzy Kiczyński, Genowefa Kiezik, Jadwiga Mistera, Piotr Trejnis.

Nie dziwię się zatem tym z Państwa, którzy poczuli się zdezorientowani. Ja też czasem mam wrażenie, że bez znaczenia są jakiekolwiek argumenty i rzeczywiste potrzeby giżycczan. Wyniki głosowań stają się tak przewidywalne, że czasem zastanawiam się, po co w ogóle sesje się odbywają… Skoro część radnych rezygnuje z własnego głosu, to jaki sens ma sprawowanie mandatu? I może nie byłoby to takie dziwne, a lojalne głosowanie za wszystkimi projektami burmistrza nawet zrozumiałe, gdyby na argumenty były zgłaszane jakiekolwiek kontrargumenty. Gdyby próbowano przekonywać, to może i ja bym nie raz zagłosował inaczej… A już jako zupełne kuriozum uważam głosowanie sprzeczne nie tylko z własnymi propozycjami, ale nawet ledwo co wypowiedzianymi słowami. Szkoda, że radni sami pozbawiają się wpływu na kształtowanie naszego miasta…

W takich okolicznościach musiałem zadecydować, czy poprzeć budżet. Ostatecznie postanowiłem zagłosować przeciw, ponieważ nie tylko ciężko mi było popierać „dziadostwo”, ale również nie mogłem się zgodzić z formą odrzucenia wszystkich poprawek, które uważałem za słuszne i możliwe do realizacji. I choć rozumiem potrzeby przedsiębiorców jak też obawy mieszkańców z Olsztyńskiej, uważam także, że forma wręcz przepychania tego zamierzenia jest nie do zaakceptowania.

Więcej o wydarzeniach z sesji wkrótce.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria, Sesje Rady Miejskiej i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.