XV sesja moim okiem. Prolog.

Kolejna sesja przeszła do historii. Wydaje mi się, że sformułowanie to może okazać się naprawdę wyjątkowo trafne. Było i groźnie i śmiesznie… I sporo o pieniądzach mieszkańców Giżycka.
Niestety odniosłem wrażenie, że napis jaki cały czas mają przed oczami radni zasiadający po „mojej” stronie sali, powinien widnieć przed oczami większej liczby rajców… Po dzisiejszej sesji kołacze mi się w głowie to samo pytanie retoryczne, które zadał podczas obrad radny J. Kiczyński: czy mamy służyć mieszkańcom czy włodarzom miasta…? Czy mamy kierować się interesem publicznym czy jakimś innym? W każdym razie pytań i wątpliwości po tej sesji nasunęło mi się więcej…

Czy sesja została przerwana, kto dyskutował nt. podwyżek podatków i tego skutkach, a kto patrzył wymownie w czubki butów, a także o „części sterowanej Rady”, „nieuzasadnionym zysku” Wodociągów i powodach transferu pewnego zespołu do Węgorzewa, a także o tym, czy odszkodowanie za gwiazdobloki można wycenić na 37.500 zł już niebawem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „XV sesja moim okiem. Prolog.

  1. kate pisze:

    ta część radnych która głosowała za podniesieniem podatków służy włodarzom,powinni się za to wstydzić,jak pokazuje Expose Premiera warto było z tą decyzją poczekać.

  2. EWA pisze:

    Każda kadencja J.Piotrowskiej zaczyna się od sytuacji gdy radni z Razem, jak mur z betonu, bezmyślnie wciskają przycisk za. Radni są za inwestycjami, za kredytami, za wszystkim co im zaproponuje JP. Następnie wśród części radnych następuje (zbyt pózno) opamiętanie. W tej kadencji JP na ostatniej radzie poinformowała, że nie będzie brała kredytów, ale nie wspomniała o pożyczkach, które oczywiście Jej radni poprą. W tej kadencji (analizując skład ugrupowania Razem) na opamiętanie nie liczę (ach te zależności). Obym nie była złym prorokiem, ale komisarz jeszcze w Giżycku nie rządził.

  3. kate pisze:

    Lepszym wyjściem byłoby wystąpić z klubu Razem i stać się radnym niezależnym,niż podejmować ślepo decyzje wbrew własnemu sumieniu.Chodząc po mieście patrzeć wyborcom prosto w oczy,niż chwać się przed nimi.Ślepe posłuszeństwo do niczego nie prowadzi,jak się noga powinie P.Burmistrz,to zwali winę na radnych-nie raz już tak bywało.