Widziałem projekt nowej kładki

Na ostatniej sesji Pani Burmistrz poinformowała, iż zostało wydane pozwolenie na budowę II części kładki. Szkoda jednak, że nie przedstawiła dokumentacji lub chociażby jakiejś wizualizacji, aby radni mogli zobaczyć, na co zostaną wydane miejskie fundusze. Jest to o tyle istotne, że pieniędzy jakby ciągle nam brakuje, a cięcia zaczynają być odczuwalne niemal w każdej dziedzinie… Kierując się doświadczeniami z poprzednich inwestycji (m.in. tym, w jaki sposób pojawiły się gwiazdobloki, lub brak trybun na lodowisku, ogromna liczba poprawek w Ekomarinie) postanowiłem sprawdzić, czego tym razem można się (nie)spodziewać…
Dokumentacja jest dość obszerna. Udało mi się jednak ustalić, że kładka będzie wykonana w tej samej technologii, jak jej I etap – czyli betonowo-stalowej. Podparta będzie kilkoma filarami, które będą przechodziły przez istniejący pirs Ekomariny. Na zakręcie tego pirsu będzie posadowiony ok. 20-metrowy pylon z odciągami w obu kierunkach. Kładka będzie połączona z cyplem mola schodami (takimi jak na klatce schodowej w bloku) i windą.
Poniżej przedstawiam szkic wykonany z pamięci.

szkic_

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

31 odpowiedzi na „Widziałem projekt nowej kładki

  1. gizycczanin pisze:

    A jak to robią inni ? też tak drogo i tak …. betonowo ? Miałem nadzieję że w 20 lat po PRL u architekci z tamtych lat już nie robią projektów. No szkoda. Panie radny powalcz Pan trochę aby tego nie budowano.

  2. kate pisze:

    Jest to kolejne betonowe brzydactwo za ogromne pieniądze,miasto nie jest w stanie przy obecnych długach utrzymać już istniejącej betonowej „przeprawy”,a molo rozsypujące się do remontu? i dalej się zadłużać???,może za te pieniądze zrobić przeprawę przez kanał żeby odciążyć zabytkowy most obrotowy???,już dość pomników stawianych sobie przez J.P.

  3. Tadeusz pisze:

    Skandal !!! tej pani należy powiedzieć już dość !!! Dosyć zadłużania naszego miasta, dosyć idiotycznych poronionych pomysłów Jolanty Piotrowskiej. Po co komu ta betonowa prl owska kładka. Zwróciliście państwo uwagę, jak mało mieszkańców spaceruje po tej betonowej przeprawie. Ale za to przejście na ul. Wyzwolenia ma się bardzo dobrze, ruch jest dość duży i dlatego należałoby je jak najszybciej poprawić przebudować, bo tam ruch nigdy się nie zmieni. Ludzie tam chodzili i będą chodzić, ponieważ jest to najlepsze dojście do mola i plaży.

  4. moher! pisze:

    Ulice dziurawe,asfalt na ul.Warszawskiej nierówny, a tym urzędniczym oszołomom chce się kościołów na ul. św.Brunona i następnego trzepaka.
    —Trzy poprzednie wpisy wyraźnie pokazują co winno być w pierwszej kolejności zrobione dla dobra NAS mieszkańców.
    —Zastanawiam się!?!? >>czy jest jakakolwiek możliwość wytłumaczenia nierozważnym decydentom, że mieszkańcy i Ich wnuki nie uniosą ciężaru spłat tego zadłużenia miasta?
    Ps. Tak myślę! — właściciel czegokolwiek w pierwszej kolejności usprawnia swoją własność, a następnie upiększa, aby inni mogli to podziwiać >>>>>> taka kolejność winna przyświecać naszym miejskim władzom. Jeżeli będą trwać przy swoich ‚fanaberiach’ >>doczekają się ‚taczek’ i być może jeszcze gorszych …..szykan–od obecnych klakierów.
    —–WŁADZO!!!!— życzę opamiętania i pozdrawiam!

  5. moher! pisze:

    Zbliżająca się burza od strony Niegocina,przegoniła chętnych posłuchania zespołu ZAKOPAWER, który miał zacząć grać o 21,00. Granie rozpoczęli o 21.20 –WSTYD!
    W oddali widać było naszą sławetną /niestety!!! /pustą kładkę, bo wszyscy skierowali się do przejścia przez tory na ul.Wyzwolenia. Tłok i ścisk —niemiłosierny—ale przeprawa przez tory spokojna.
    — Wydano miliony na kładkę,ale szkoda że wcześniej nie pomyślano o usprawnieniu przejścia przez tory—-gdyż wiadomym było ,że ludzie będą i tak chodzić krótszą drogą.
    —-Pozdrawiam BEZMYŚLNYCH pomysłodawców przedłużenia kładki !!!!!!

  6. Kładka do nikąd pisze:

    Hmmm a niby po co i dlaczego miałabym wchodzić na kładkę, która prowadzi donikąd.

  7. rudy102 pisze:

    Scenerię z błyskającymi piorunami w tle mieli piękną – mogliby nakręcić świetny teledysk. Chłopaki z Zakopower w górach mają halny a tu szkwału doświadczyli.
    Zamiast kładki przydałaby się profesjonalna scena np.: jako sztuczna wyspa na wodzie bo nasze nabrzeże ma chaotyczną i nieprzemyślaną architekturę – więc scena na wodzie -widownia na plaży i molo( spoko 10 tys osób wejdzie ) . Niedługo zobaczymy pływające knajpy o wyporności 280 ton na wannach betonowych to i scenę też można taką zrobić- to dopiero byłaby „muszla koncertowa” . Z telebimami i profesjonalnym nagłośnieniem i dźwiękowcami ,którzy nie zasłanialiby sceny -a nie jak wczoraj w wielkim namiocie w środku widowni .Taką pływającą scenę można by przetransportować holownikiem np.: pod wzgórze Św. Brunona i jakiż piękny festiwal by był, albo do Wilkas , albo pod Mazury Residence ,albo molo itd … (na dużą imprezę wzgórze byłoby najlepsze) .
    Drugi mój pomysł – to zamiast betonowej pajęczyny kładek proponuję przebudować molo . Nad gwiazdoblokami -na wzór mola sopockiego dorobić drewniany pomost z balustradą dookoła całego mola . Gwiazdobloki zostałyby całe schowane pod drewnianą zabudową usadowioną na palach. Na Bałtyku się sprawdziło to i na jeziorze się sprawdzi.
    Trzeci pomysł – dookoła twierdzy zagospodarować teren – deptak (nie polbruk-tylko utwardzony trawnik specjalną plastikową kratą ) i ścieżka rowerowa połączona z ulicą Św. Brunona . No niestety trzeba by przenieść ten żałosny amfiteatr na majdan gdzie aż się prosi aby właśnie tam był.
    No dobra na razie dość bo się zacząłem nakręcać.
    Pieniądze to nie wszystko trzeba jeszcze wiedzieć jak je z głową wydać .
    Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.

  8. Tak będzie pisze:

    Oczywiście rudy102 masz dobry pomysł ale stać się to może dopiero kiedy odejdzie lub wywiozą na taczkach obecnego burmistrza.

  9. Lucas pisze:

    Zgadzam się z powyższymi opiniami i postanowiłem napisać kilka słów od siebie…
    W naszym mieście nie ma problemu z pieniędzmi, bo jeśli podliczyć koszty ostatnich inwestycji np. Ekomarina – ok. 20 mln, Lodowisko – ok. 14 mln, Kładka – ok. 6 mln, Park na Warszawskiej ok. 3,3 mln i wiele pomniejszych to uzyskamy całkiem pokaźną sumkę. Jak można zauważyć, problem jest z koncepcją co zrobić z tymi pieniędzmi. Od początku byłem i jestem przeciwnikiem sposobu w jaki wydaje się miejskie środki. Chore pomysły i do tego bardzo kosztowne, a o dziesiątkach projektów leżących w szafie nie wspominając – myślę, iż gdyby podliczyć koszty samych dokumentacji projektowych, które nie doczekały się realizacji uzbierało by się również kilka ładnych milionów.
    Podoba mi się pomysł radnego Iwaszkiewicza na „podglądanie sąsiadów”, gdyż zawsze można zaadoptować pewne rozwiązania na własny użytek i przede wszystkim uniknąć kosztownych pomyłek. Idąc za ciosem wystarczy chociażby porównać już powstałe jak i nadal powstające „Ekomariny” w naszym regionie. Wg. mojej opinii najlepsza znajduje się w Mrągowie. Ze względu na szeroki wachlarz możliwości, które udostępnia nie jest obiektem typowo żeglarskim, ale służy szerokiemu gronie użytkowników. Poza budynkiem kapitanatu oraz sanitariatami, wyposażona jest w największy w naszym regionie plac zabaw, dla trochę starszych (park linowy), jest boisko do koszykówki, piłki siatkowej, stoły do ping ponga, szachy i wiele innych atrakcji. Każdy znajdzie coś dla siebie, a najlepsze jest to, że ich kosztowała 5,8 mln a nie 20 mln !!! Kolejny przykład – Ryn – koszt to ok. 5,85 mln.
    Wracając do Giżycka nie rozumiem jednego: dlaczego miasto nie postara się o remont ul. Kolejowej, która to jest elementem łączącym większość inwestycyjnych poczynań, a zamiast tego ślepo brnie w poroniony pomysł jakim jest przedłużenie kładki? Mówią, iż człowiek uczy się na błędach, jak widać nie u nas…

  10. moher! pisze:

    ‚Lukas ‚>>>> masz rację w 1001 %.

  11. kate pisze:

    Wszyscy widzą jaką to mamy nieudolną władzę,a jak przychodzą wybory znowu jest to samo,coś tu jest nie tak!!! Młodzi ludzie widzą przyszłość inaczej,potrafią myśleć przyszłościowo,a obecna władza stawia sobie pomniki za pieniądze podatników,to co się pisze o niej spływa jak po kaczce i dalej robi swoje z klapkami na oczach.Mikołajki-tłok,Stranda-tłok,Węgorzewo-tłok,a Giżycki kanał to autostrada między Mikołajkami a Węgorzewem,teraz dopiero widać co oznacza brak imprez żeglarskich w mieście!!!

  12. Zakrza pisze:

    Zamiast wołać i narzekać(w dodatku nieskutecznie – a liczy się przecież skuteczność) moglibyście coś zaproponować. Cieszy mnie że propozycja zejścia z przedłużenia kładki na cypel(zaproponowano ją na ofg.pl) którą złożyłem w UM(właściwie taką samą złożył jeden z Architektów pracujących w Mieście) znalazło ostatecznie uznanie w oczach urzędników UM. Byłoby jeszcze lepiej gdyby zastanowiono się nad drewnianym wykończeniem tego wydłużenia kładki(zaproponował to ten w/w Architekt). Uważam że próbuje się z Giżycka zrobić mały Sopot. Ktoś powie – drogo!, niefektywnie! – Zaproponujcie coś lepszego i dobrze to sprzedajcie przy wyborach.

    • @Zakrza pisze:

      Jak zwykle odwracasz kota ogonem. Po co ludzie mają zgłaszać i coś sprzedawać przed wyborami ? Czyż nie od tego wybierają burmistrza ???? Myśl jak człowiek a nie polityk !!!! —-

      • Zakrza pisze:

        Myślę jako obywatel. To trochę inna definicja od człowieka i polityka. Przed wyborami najłatwiej wymóc od włodarzy jakieś konkretne inwestycje :). Obecną organizację sygnalizacji mostu obrotowego zamontowało Starostwo parę miesięcy przed wyborami, krótko po moim pisemnym wniosku. Zrobili wszystko o co poprosiłem dodając jeszcze własne rozwiązania. Pisze o tym po to by zmobilizować was do działania, a nie tylko do narzekania. Zakładam waszą dobrą wolę na rzecz dobra wspólnego, a nie tylko pociąg do „koryta”.

  13. Zakrza pisze:

    Teraz każdy może zobaczyć projekt nowej kładki.
    UM udostępnił wersję elektroniczną wybranych arkuszy projektu.

    http://www.gizycko.pl/budowa-ciagu-pieszego-wraz-z-tarasem-widokowym.html
    Bardzo mnie cieszy że będzie zejście na pirs – wreszcie zobaczyłem to w projekcie wykonawczym. Ja(pomysł zejście nie był mój, ja go tylko zgłosiłem) i jeden giżycki architekt o to prosił w pismach. Ponadto można znaleźć w opisie technicznym oraz na rysunkach wzmianki o drewnianych wykończeniach elementów kładki. Szkoda że nie ma udostępnionych projektów architektonicznych, bo opisy są bardzo zachęcające.
    Pozwolę sobie(mam nadzieję że autor bloga mnie za to nie zje:) na słowa pochwał za udostępnienie tych plików. W czwartek bądź piątek dzwoniłem(nie składałem żadnego pisma) do Wydziału Technicznego i już jak widać jest projekt na stronach UM.
    Wiem, że niektórzy powiedzą że szykuje się kolejna zabawka, pomnik itp sformułowania, ale ja tej zabawki chce jako naturalne domknięcie zabudowy tej części naszych klejnotów rodowych – naszego mola. Jak byłem zwolennikiem od samego początku kładki(ewentualnie przerażała mnie ewentualna sytuacja finansowa miasta po jej budowie) tak samo jestem zwolennikiem budowy tego przedłużenia kładki.

    • (…)Pozwolę sobie(mam nadzieję że autor bloga mnie za to nie zje:) na słowa pochwał za udostępnienie tych plików.(…)

      …a niby z jakiego powodu miałbym zjeść…?

    • Giżyczanin pisze:

      Wyczywam tutaj Zakrza, że masz pociąg do Pana […] [wymoderowano nazwisko niedotyczące osoby publicznej – W. Iwaszkiewicz]. Tylko nie uważaj, że to dzięki Tobie i jemu to zejście na molo jest;) heh..każdy chciałby mieć udział, ale robić nie ma komu. Tak samo Pan […] [wymoderowano nazwisko niedotyczące osoby publicznej – W. Iwaszkiewicz] strzelił koncepcję Eko-Mariny, a w przetargu na projekt już nie chciał brać udziału….

  14. Zakrza pisze:

    Jesteś oficjalnie w Radzie Miejskiej w opozycji. Opozycja czasem atakuje koalicję by atakować, a nie działać na rzecz dobra ogólnego. Dla zasady, dla chęci zdobycia władzy. Wyszedłeś poza ten szablon, pozytywnie moderując cały mój komentarz,

    • E tam „oficjalnie”. Oficjalnie to ja jestem Radnym Rady Miejskiej. Niedawno w materiale dla Radia Planeta mówiłem, że miejsce na politykę jest w Warszawie na ul. Wiejskiej i powinna ona sięgać co najwyżej do Urzędów Wojewódzkich. W gminach, a w szczególności takich jak Giżycko, wolałbym aby wszelkie „koalicje” i „opozycje” zawiązywały się wokół problemów a nie osób.
      A co do moderacji – taka była idea prowadzenia tego bloga, aby każdy mógł przedstawić swój punkt widzenia. Oczywiście w akceptowalnej formie…

  15. kate pisze:

    @ Zakrza jak chce uprawiać politykę i w takim mieście jak Giżycko chce dzielić władzę na koalicję i opozycję to Warszawka jest do tego,tam jest pole do popisu,tu Rada Miasta ma działać wspólnie dla dobra Mieszkańców,nie dzielić a łączyć.Przez takie myślenie podziały będą coraz większe,aż dojdzie do rozpadu Państwa-Warszawka i tak nazywa nas Polską „B”

    • Zakrza pisze:

      [usunięto na prośbę autora] – W. Iwaszkiewicz [19 lipca 2012 o 19:29]

      • Zakrza pisze:

        Prosiłbym o usunięcie poprzedniego wpisu – od narzekania nic dobrego nie wyniknie.

  16. Klekine pisze:

    Gdynia ma rondo im. Franki a Giżycko Kładkę im. [wymoderowano fragment wpisu – W. Iwaszkiewicz]. Podobny styl myślenia i sprawowania władzy.

  17. zamiejscowy pisze:

    Ależ Pan Iwaszkiewicz uprawia politykę 🙂 ZUCH, widzę, że w Giżycku nadal jest podział na dwa obozy, cokolwiek powstaje teraz jest „be” i „fe”. Jakby to samo powstało pod inną władzą byłoby CACY. Współczuje mieszkańcom, że wybierają takich „fachowców” 😀

    • he he
      niektórzy nazywają to „sprawowaniem mandatu radnego”, a niektórzy „polityką”…
      I w zasadzie jest mi wszystko jedno, jak kto co widzi i nazywa. Ale wydaje mi się, że ci nazywający to „sprawowaniem mandatu radnego” są bliżsi prawdy, o ile nie mają racji całkowicie, bowiem staram się skupiać na zjawiskach a nie na osobach i wyrażać swoją opinię. Co chyba nie jest czymś nieuprawnionym… Poza tym zawsze opieram się na dokumentach, fotografiach, cytatach, a nie na intuicji. I nie jest trafny pogląd o jakichś dwóch obozach, bo gdyby tak miało być – wszystko by było krytykowane w czambuł. To by było tak samo niezdrowe jak i permanentne chwalenie. W każdym razie uważam, że dyskusja gwarantuje jakikolwiek postęp; bezkrytyczne poklepywanie się po plecach do niczego dobrego nie doprowadzi…
      I jeżeli nie podobają mi się gwiazdobloki zamiast kamieni (które przecież miały tam być zgodnie z pierwotnym projektem. Ja ich tam nie wymyśliłem), jeżeli lodowisko ma zupełnie niefunkcjonalne trybuny, jeżeli Ekomarina jest pełna fuszerek i niedoróbek (a jest obiektem wartym 1/3 budżetu miasta), jeżeli ławki w parku są pochyłe jak Wielka Krokiew – to wyrażam swoje zdanie.
      I już tak na marginesie… Są inicjatywy, które popieram i nie przeszkadza mi, że nie są mojego autorstwa. Bez wahania staram się pomóc fundując np. puchary (za własne pieniądze, a nie np. za miejskie) czy opłacając jakiemuś mieszkańcowi udział albo wkładając po prostu swoją pracę.
      Ot, i cała filozofia. Ale cieszę się z tego wpisu, naprawdę. Czasem rzeczywiście warto chwilę się zastanowić, by zrobić kolejny krok.
      Zachęcam do dalszego, i może bardziej wnikliwego śledzenia mojego bloga.

  18. zamiejscowy pisze:

    A poza tym świetny „szkic” i opis, przepraszam bardzo, ale nie mogę powstrzymać się od śmiechu, jak czytam Pana. Wyobrażam sobie od razu narzekającą starszą Panią na warzywniaku. Przepraszam, ale kompetencje hehe, gdzie one są? O dziwo ktoś Pana wybrał…

    • he he
      nie, no fajne skojarzenie… 🙂
      Niestety nie bardzo umiem odnieść się do pozostałej części wpisu… Szkic jest nieczytelny, odbiega od rzeczywistości w jakimś znaczącym stopniu, czy chodzi o coś zupełnie innego?
      I jakież kompetencje miał Pan na myśli…? Bo jedyną kompetencją radnego wydaje mi się aktywny udział w pracach Rady.
      I odnosząc się do ostatniego zdania: o dziwo wybrał…, ale niech się Pan nie przejmuje – jeżeli Pana ocena jest obiektywna to więcej nie wybiorą (o ile będę startował). 🙂