VIII sesja moim okiem – epilog


Na zakończenie sesji były podejmowane uchwały dotyczące skarg na burmistrza. Jedna skarga była rozpatrywana w trybie ponownym, co oznacza, że Rada nie miała odnieść się do merytorycznej treści, lecz w świetle owej skargi miała zbadać, czy podtrzymuje lub wzrusza poprzednią decyzję Rady Miejskiej (poprzedniej kadencji – przyp. W. Iwaszkiewicz).
Odniosłem wrażenie, że nie wszyscy radni dobrze to zrozumieli, bowiem wciąż wracaliśmy do stanu faktycznego, nie zaś do meritum sprawy.
Mniejsza z tym… Uważam, że problem jakiś jest i trzeba go zbadać, ale nie w trybie rozpatrywanej skargi, a kompleksowo. Tym zajmę się później.


Druga skarga dotyczyła bezczynności burmistrza i została złożona przez Żeglugę Mazurską (w ślad za opinią Wojewody Warmińsko – Mazurskiego – przyp. W. Iwaszkiewicz).
O sposobie zredagowania uzasadnienia już pisałem. Postanowiłem nie głosować nad tym projektem, ponieważ nie był on stanowiskiem Komisji rewizyjnej, a skopiowanym słowo w słowo (dosłownie jak za pomocą kombinacji klawiszy Ctrl+A, Ctrl+C, Ctrl+V) stanowiskiem burmistrza – czyli jednej ze stron skargi. Uznałem to za naruszenie zasady bezstronności i obiektywizmu. Nie obrażam się na demokrację i nie zamierzałem protestować przeciwko temu, że większość uznała skargę za niezasadną. Protestowałem przeciwko stylowi pracy Komisji i jakości wytwarzanych dokumentów.
No i doigrałem się… Pan Przewodniczący Urbaniak zasugerował, że od tej pory, praca będzie zlecana członkom Komisji. Ma do tego prawo zgodnie ze Statutem.
Ależ oczywiście! Tyle, że trzeba było o tym powiedzieć wcześniej, bo teraz to może zostać odebrane jako swoisty odwet. Problemu nie widzę. Roboty się nie boję. Choć mój znajomy stwierdził, że musiałem najwyraźniej to opacznie zrozumieć, bo nikt nie „wpuszcza lisa do kurnika”. Taki żart.
Wracając jeszcze do samej sesji… Warte zauważenia było wystąpienie A. Szocika jako przewodniczącego Komisji Mienia. Komisja ta opracowała wnioski ws. organizacji ruchu drogowego w Giżycku.
Były to m.in.: utworzenie ronda na skrzyżowaniu Obwodowa / Świderska, oświetlenie skrzyżowań na Obwodowej czy przygotowanie dokumentacji budowy mostu nad Kanałem Giżyckim. I tu uwaga! Radny A. Szocik zanegował ideę budowy mostu drogowego obok kolejowego. Zaproponował wykonanie przeprawy obok istniejącego mostu na ul. Obwodowej… czym wzbudził zapewne konsternację Burmistrzów, bowiem w przygotowanym Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego most jest planowany właśnie… na Kolejowej.
W temacie tym stwierdziłem, że odniosłem wrażenie, że mówimy wciąż o liście pobożnych życzeń. Obwodową planujemy od bodaj 8 lat… Może zacząć od rzeczy mniejszych, jak np. unormowanie cumowania w kanale, „dopilnowanie” zakończenia remontu mostu obrotowego w terminie (29 kwietnia – przyp. W. Iwaszkiewicz), zmiana organizacji ruchu na trójwlotowych skrzyżowaniach – przede wszystkim na Białostockiej. Wycięto tam co najmniej jedno dorodne drzewo, aby poprawić widoczność, gdy wystarczyłoby, moim zdaniem, odwrócić hierarchię dróg: Obwodowa i w kierunku na Łomżę / Suwałki z pierwszeństwem, a na Białostockiej STOP. I drzew(a) by nie trzeba było wycinać… ale to tylko moje zdanie…

Poruszyłem także sprawę braku stojaków na rowery. Ścieżek mamy coraz więcej, domniemuję więc, że i rowerzystów coraz więcej porusza się po mieście. Cóż z tego, gdy nie ma gdzie postawić rowerów ani pod szkołami ani pod urzędami…

Zaproponowałem również przemyślenie wprowadzenia strefy zakazu ruchu ciężarówek w centrum. Argument o sklepach da się obalić. Popularnie nazywane TIRy musiały by korzystać z bazy przeładunkowej np. na terenie dzielnicy przemysłowo – składowej. Same korzyści…

Odczytałem także list, jaki otrzymałem od znanego giżyckiego wodniaka w sprawie drogi wodnej między Kanałem Augustowskim a Wielkimi Jeziorami Mazurskimi. Oto jego treść:

Rewitalizacja drogi wodnej Kanał Augustowski – Wielkie Jeziora Mazurskie nie będzie miała ujemnego wpływu na liczbę turystów- wodniaków odwiedzających nasze miasto z kilku powodów:

  1. będzie to ponad 300-kilometrowy odcinek, który niemal w całości stanowi połączenia rzeczne, pokonanie go w jedna tylko stronę zajmuje około tygodnia i praktycznie wyklucza pływanie pod żaglami, mało który żeglarz poświęci 2 tygodnie urlopu, by płynąc tam i z powrotem na silniku z położonym masztem
  2. istnieje połączenie z Zalewem Zegrzyńskim i jakoś od kilkudziesięciu lat nie przeszkodziło to rozwojowi turystyki wodnej na Mazurach, wręcz przeciwnie bo część żeglarzy przypływa z zatłoczonego zalewu Zegrzyńskiego na Mazury, także do Giżycka
  3. prowadzony jest plebiscyt na Nowe 7 cudów świata, a bardzo wysokie miejsce mazurskich jezior w plebiscycie spowoduje jeszcze większe zainteresowanie, zaś rewitalizacja wspomnianego odcinka, pozwoli motorowodniakom spoza Mazur odwiedzać Krainę Wielkich Jezior Mazurskich
  4. rewitalizacja drogi wodnej będzie też odpowiedzią dla inwestycji „pętla żuławska” która stanowi nie lada atrakcję dla motorowodniaków
  5. częścią tej inwestycji byłaby budowa nowego połączenia między Niegocinem, a Śniardwami poprzez Wojnowo Buwełno, Tyrkło, tzw. Pętla Mazurska, która także nie stanowi żadnego „zagrożenia” a wręcz przeciwnie, ponieważ przy obecnym stanie część żeglarzy z południowej części Mazur, nie żegluje na północ, gdyż spora cześć tego odcinka to kanały i zwyczajnie nie chce im się pokonywać tej drogi tam i z powrotem, możliwość powrotu do np. Mikołajek alternatywną trasą niewątpliwie przyczyni się do większej ilości żeglarzy pływających na północ i odwrotnie. Płynąc z Węgorzewa do Mikołajek i z Mikołajek do Węgorzewa nie sposób ominąć Giżycko, które ma to szczęście, że leży w centrum szlaku.
  6. To czy Giżycko będzie odwiedzało mniej czy więcej turystów, żeglarzy w bardzo dużej mierze zależy głównie od tego co miasto ma dla nich do zaoferowania.

Artur Tomkiewicz

Gwoli kronikarskiego obowiązku odnotujmy, że uchwała została przez radnych przyjęta.

Na zakończenie naszła mnie jeszcze jedna refleksja… Często słyszałem i słyszę pod swoim adresem różne głosy wątpiące w moją niezależność. Były dyskusje na temat wyższości startowania z komitetu „niepartyjnego” nad „partyjnym” z powodu rzekomych sterowań, nacisków czy zależności i konieczności wykonywania poleceń tzw. „egzekutywy”… Ostatnie wydarzenia na sesji pokazały, że więcej swobody działania i wyrażania swoich opinii można spodziewać się chyba w klubie „partyjnym” niż „bezpartyjnym”. Tym samym argumenty moich adwersarzy padły niczym słynna obrona gwiazdobloków…

Następne wieści prawdopodobnie jutro (wtorek, 29 marca). Słuchajcie Radia Planeta 107 FM!
Jeżeli nie macie możliwości – nie szkodzi. Pliki będą dostępne na mojej stronie. To jednak potrwa kilka godzin…

Wojciech Karol Iwaszkiewicz

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria, Sesje Rady Miejskiej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.