Spacer po Ekomarinie (również po otwarciu)

Grzejniki w drzwiach stały się (nie)oczekiwanie symbolem rozpoznawczym Ekomariny. Sam widziałem jak podczas weekendu jacyś żeglarze fotografowali się na tle najprawdopodobniej najoryginalniejszego rozwiązania grzewczego, jakie dane było nam na śródlądziu widzieć. Hmmm… tu mamy jakby nadmiar grzejników, gdy w budynku obok, ogrzewania nie było (może wciąż nie ma) wcale…

Początkowo byłem zażenowany i rozczarowany takim obrotem sprawy, jednak po pewnym namyśle stwierdzam, że w tym szaleństwie może być metoda. Może warto zostawić to rozwiązanie, aby stać się oryginalnym i rozpoznawalnym – w myśl zasady „nie ważne jak, byle by mówili”…
Niestety, mam uzasadnione podejrzenie, że grzejniki mogą jednak zostać przestawione. Świadczą o tym stwierdzone dzisiaj prace w Ekomarinie polegające na rozpruwaniu podłogi, skuwaniu płytek i wykuwaniu dość głębokich bruzd.



W ogóle jakoś ta Ekomarina ulega przeobrażeniu. Pełno w niej wykopów i dziur. Wszystko sprawia wrażenie, jakby poprawiano projektowe niedoróbki. Być może się mylę, bo Pani Burmistrz zapewniała, że Ekomarina to obiekt na miarę XXI wieku (w sumie to zrozumiałe, bo niby na miarę jakiego miałby być, skoro od 10 lat mamy już XXI wiek).
Mam jednak wątpliwości, ponieważ telefon wynaleziono w XIX wieku, a sieci do transmisji danych w XX. Tymczasem zauważyłem, że obecnie trwa dorabianie infrastruktury. Czy to możliwe, że przyjęto projekt bez tych instalacji? A może ktoś wie, co to za zbiornik był zakopywany kilka dni temu w okolicach slipu? Chyba nie na ścieki z jachtów…

Wszystkie te spostrzeżenia martwią mnie, bo to oznacza, że prawdopodobnie musimy wydać o wiele więcej pieniędzy, niż by to było konieczne na etapie budowy. Pomijam już kwestie estetyczne – przewody telefoniczne i teleinformatyczne powinny być położone podtynkowo. Niestety dzisiaj trzeba by było wkuwać się w wyszpachlowane i pomalowane ściany… Chyba, że się mylę…

Wszystkie te wątpliwości należy jednak rozwiać…

PS. Proponowałbym również przestawić ten hydrant… zanim ktoś to zrobi np. cofając lawetą.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Spacer po Ekomarinie (również po otwarciu)

  1. On z Gizycka pisze:

    Normą jest w tym mieście ,że najpierw sie robi później mysli a nastepnie na nowo się robi i rozwala to co juz było zrobione.
    To takie zapewnienie sobie ciagłej pracy 🙂

  2. kate pisze:

    to dopiero początek poprawek,koszty niedoróbek będą ogromne,czy tylko budżet to wytrzyma ???,czy na każdej kolejnej sesji nie będzie trzeba go nowelizować i zwiększać zadłużenia .To do radnych należy pilnowanie tego.

  3. gość pisze:

    Kto i ile zapłacił firmie za wymianę drzwi wejściowych ?(za tzw.kolejny bubel )