Projekt "dietetyczny" i komunikaty

Sesja Rady moim okiem – cz. 3

radny

Największe zainteresowanie, przede wszystkim mediów, wzbudził projekt ws. ustalenia wysokości diet autorstwa R. Błoszko i J. Kundy. Projekt zakładał nowe zasady naliczania. Generalnie, zdaniem autorów, miało to przynieść oszczędności w budżecie.

Innego zdania był radny M. Boć, który dość szczegółowo przedstawił swoje wątpliwości. Również J. Sekta odniósł się krytycznie do projektu i z ironią nakreślił zagrożenia i potencjalną możliwość… zwiększenia wysokości diety.
Nie będę rozpisywał się na ten temat, ponieważ nie wydaje mi się, aby mieszkańcy Giżycka wybierali swoich przedstawicieli z jakimkolwiek zastrzeżeniem. Czy diety są wysokie? W porównaniu z wynagrodzeniami w naszym mieście czy wysokością emerytur, w wielu przypadkach, na pewno.
W każdym razie otrzymałem ten projekt do konsultacji, wniosłem uwagi i byłem pozytywnie nastawiony do jego treści. Miałem jednak 2 wątpliwości, które chciałem rozwiać na sesji.
Pierwsza wątpliwość dotyczyła wąskiego zakresu oszczędności. Jak w uzasadnieniu pisali autorzy projektu, treść uchwały ma ścisły związek z deklaracjami wyborczymi, których należy dotrzymywać. Wróćmy zatem do deklaracji J. Kundy – jednego z autorów. Aby nie być posądzonym o złe intencje, deklarację zacytuję w całości. Oto cytat:


Wynagrodzenie i diety – można zarabiać mniej
Wynagrodzenie naszego obecnego burmistrza kształtuje się na poziomie 11,3 tys zł, a wiec jest tylko o 1000 zł niższe niż uposażenie prezydenta Olsztyna, czy Elbląga. Na terenie ich działania dysponuje się większym budżetem, ma się więcej zadań. Większy zdecydowanie jest przeciętny dochód mieszkańców. Niższe są wskaźniki dotyczące bezrobocia.
Zadaję więc pytania:
Czy prawie maksymalne, co prawda, wynikające z siatki płac wynagrodzenie burmistrza, jest sprawiedliwe społecznie? Przecież działalność burmistrza i samorządu nie jest zawieszona w próżni – są oni tu i teraz, w niebogatym przecież Giżycku i nie powinny drastycznie odbiegać od średniego poziomu wynagrodzenia w mieście. Zdaję sprawę, że pracownicy urzędu, to wysokiej rangi (w większości) specjaliści i zdaję sprawę, że nie powinni zarabiać zbyt mało. Jednak dysproporcja w płacach szefa urzędu i podległych pracowników jest tak duża, że ja, jako wybrany burmistrz wnioskowałbym dla siebie o uposażenie niższe: np. płaca zasadnicza – 5.1 tys., dodatek funkcyjny – 1,6 tys.zł i dodatek specjalny 1,5tys.zł Razem: 8,2 tys. zł. Jest to wynagrodzenie mieszczące się w widełkach, określonych przez Rozporządzenie Rady Ministrów i z pewnością nie uwłaczające. To mimo trudnej pracy, przede wszystkim honor i zaszczyt – pełnienie funkcji włodarza gminy. Wiem, że Rada Miasta jest pracodawcą burmistrza i, że to ustala jego wynagrodzenie. W czasie kadencji z pewnością znajdzie czas na ocenę jakości wykonywanej funkcji i realizacji budżetu i będzie mogła zmienić wysokość wynagrodzenia. Na marginesie: wynagrodzenie burmistrza, to nie jedyne koszty związane z wypełnianiem urzędu. To także zatrudnianie swoich zastępców. Ba, w naszym przypadku koleżanki pn. asystent i PiR-owca. Dlatego uważam, że należy obniżyć koszty samorządu, zaczynając od siebie.
Diety radnych też należy zmniejszyć do ryczałtu w wysokości np 600 zł miesięcznie. W mieście, w którym wiele rodzin nie ma z czego żyć, dieta szeregowego radnego w wysokości 900 zł jest nadużyciem sprawiedliwości społecznej i nie dodaje splendoru.


Moje pytanie skierowane do J. Kundy dotyczyło właśnie wybiórczego traktowania owych deklaracji. Jak mamy oszczędzać, to wszyscy. Nie kwestionuję obecnego wynagrodzenia burmistrza – takie ustaliła Rada. Jednak chciałem się dowiedzieć, dlaczego Pan Przewodniczący nie wniósł projektu dotyczącego wynagrodzenia burmistrza, a skupił się tylko na wysokości diet.

Druga wątpliwość dotyczyła już samego efektu wypracowania oszczędności. Jedyną osobą, która może zdecydować o przeznaczeniu tych pieniędzy jest burmistrz. Chciałem się dowiedzieć, jak widzi to Pani Burmistrz; czy będzie możliwe zawarcie kompromisu ws. celu wydatkowania tych pieniędzy. Wyobrażałem sobie, że będzie to coś materialnego, coś, co po nas zostanie, a decyzja będzie wynikiem debaty i wypracowania kompromisu.
Niestety zakończono dyskusję po moich pytaniach. Jako, że moja wiedza nie była pełna, postanowiłem wstrzymać się od głosu. Jak pokazało późniejsze głosowanie, wątpliwości miała większość radnych i projekt nie uzyskał poparcia. Najbardziej znamiennym niech będzie, że nawet radny z PiS – jedyny z komitetu Pana Wiceprzewodniczącego nie poparł projektu J. Kundy. Głosował przeciw. Nie wiem, czy można to traktować jako wskaźnik oceny jakości projektu, czy może konsekwencji deklaracji wyborczych kandydatów PiS…Ale to nie mój problem. W każdym razie wyrazy uznania za niezależność i głosowanie zgodnie z własnym przekonaniem, a nie w wyniku dyscypliny, cokolwiek mielibyśmy na myśli.
W każdym razie temat diet raczej szybko nie wróci. Sądzę jednak, że jakiegoś wielkiego problemu nie ma. Nic nie stoi bowiem na przeszkodzie, aby samodzielnie część diety przeznaczać na dowolnie wybrany cel społeczny.

Zachęcam do obejrzenia materiałów video z sesji, aby wyrobić sobie bardziej dokładne zdanie.

TVP Olsztyn
Materiał TVP Olsztyn

Giżycko
Materiał gizycko.tv

Komunikaty i wolne wnioski
W tej części Pani Burmistrz przedstawiła sprawę przejścia na plażę przez torowisko na przedłużenia ul. Wyzwolenia. Zgodnie z ustaleniami zawartymi z PKP, z chwilą oddania kładki do użytku, miasto zobowiązało się je zamknąć. Jest jednak wyjście: można zamontować zapory. Koszt jest dość duży – nowe to 800 000 zł, używane – ok. 200 000 zł. W grę wchodzi także fizyczna likwidacja przejścia. Jako, że temat był radnym zupełnie nieznany, kilkoro nie oddało głosu, w tym ja. Zdanie swoje wyrażę, gdy poznam więcej szczegółów. Przede wszystkim koncepcję architektoniczną i opinię mieszkańców.
W dalszej części przekazałem kilka komunikatów:
1. Podziękowałem i wyraziłem uznanie Pani M. Kulas za umieszczenie plików video z sesji już nazajutrz. Dodam, że po tej sesji ukazały się także na drugi dzień. Co prawda nie w całości, ale zadanie było wyjątkowo trudne ze względu na objętość materiału i godzinę zakończenia sesji (ok. 22:00).
2. Podziękowałem także za niezwłoczne uprzątnięcie śniegu po mojej interwencji.
3. Przekazałem również wiadomość dla Pana Wiceburmitrza ws. Lokalnego Programu Rewitalizacji. Przypomnijmy, że Pan Burmistrz wyrażał obawy przed negatywnymi konsekwencjami zmian. Zwróciłem się zatem z pytaniem do Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie, aby to potwierdzić. Oto odpowiedź, jaką otrzymałem:

LPrR

Wynika z tego, że obawy Pana Burmistrza były nieuzasadnione. To dobra wiadomość. Ostatecznie bowiem niweczy obawy i przeszkody utrudniające podjęcie decyzji o przystąpieniu do aktualizacji Lokalnego Programu Rewitalizacji. A przypomnijmy, że radni mieli sporo uwag do tego dokumentu i głosowanie odbyło się „z nożem na gardle”. Temat będę monitorował.

4. Przekazałem także wspaniałą wiadomość, jaka pojawiła się w ogólnopolskich (ba! światowych) serwisach. Łukasz Broź – giżycczanin i zawodnik Widzewa Łódź znalazł się w kręgu zainteresowań francuskiego AS Monaco. Liczę, że sprawa dojdzie do skutku i od nowego sezonu Łukasz zagra we Francji, a później… no, nie zapeszajmy! Powodzenia „Diabeł”!
Wypowiedź zakończyłem wyrazami uznania dla zespołu Pana P. Szulca za świetne przygotowanie projektu uchwały ws. ustalenia opłat za przedszkola publiczne. I choć każda podwyżka budzi mój wewnętrzny sprzeciw, dokument jasno i klarownie wszystko wyjaśnia. Okazuje się na przykład, że w przedszkolu publicznym dziecko ma zapewnione nauczanie, wychowanie i opiekę przez co najmniej 5 godzin dziennie bezpłatnie.
Przypomniałem, że do rozpoczęcia sezonu powinniśmy rozwiązać 3 pilne sprawy: przejście przez tory na ul. Wyzwolenia, skrzyżowanie Obwodowa / Świderska oraz port Żeglugi.
W przyszłym tygodniu (22 lutego, 12:00) odbędzie się I sesja Młodzieżowej Rady Miejskiej, w środę (23 lutego) będziemy debatować o zapisach nowego Statutu Miasta, a w czwartek (24 lutego) odbędzie się prezentacja EkoMariny dla radnych.
O ważniejszych wydarzeniach i ustaleniach będę informował na bieżąco.

Wojciech Karol Iwaszkiewicz

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria, Sesje Rady Miejskiej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Projekt "dietetyczny" i komunikaty

  1. mieszkaniec pisze:

    Panie z PISu, co spowodowało, że sprawa pensji burmistrza nie stanęła na porządku obrad sesji ?