Pass-yeah czyli "Bramy galaktyk" dla "Dorosłych dzieci"

Już po raz drugi odbyły się warsztaty muzyczne w GCK i po raz drugi zakończone świetnym finałem w tawernie „Biały Szkwał”. W poprzedniej edycji gościliśmy zespół TSA, a tym razem zaproszono innego „dinozaura” polskiego heavy metalu – zespół Turbo. Idea zajęć moim zdaniem jest w pełni trafiona i bardzo potrzebna. Rzadko możemy mieć okazję zobaczyć w naszym mieście poza letnim sezonem jakieś gwiazdy estrady, a już na pewno mało kto ma okazję od nich się czegoś nauczyć. Mam nadzieję, że warsztaty będą kontynuowane, bo to naprawdę świetna szkoła dla naszych mieszkańców zajmujących się muzykowaniem.
Warto przy tej okazji złożyć wielkie słowa uznania Dariuszowi „Straganowi” Andrzejczukowi – części giżycczan z pewnością znanego jako gitarzysta grupy Squarge, grającej w giżyckim MDKu w latach ’80. Stąd zapewne również dobór prowadzących warsztaty… W zasadzie to nie istotne. Uważam, że warto to przedsięwzięcie popierać, bez względu na to, kto je prowadzi.
Przy tej okazji zostało ujawnione, że chcąc choć symbolicznie wesprzeć tę cenną ideę, postanowiłem ufundować udział jednemu z uczestników. W sumie to drobiazg w porównaniu z ogromem pracy, jaki musieli wykonać organizatorzy. W związku z tym chciałbym zdementować pogłoski, jakoby tą osobą miał być Pan Sekretarz, który również uczestniczył w warsztatach w klasie gitary. Muszę jednak przyznać, że podczas wykonywania utworów z repertuaru grupy Turbo na chyba ponad 20 gitar, Pan Arek spisał się bardzo dobrze! Moje uznanie.
Zanim wystąpiła gwiazda wieczoru, uczestnicy warsztatów zaprezentowali swoje umiejętności. Najpierw perkusiści, później wokaliści a na zakończenie najliczniejsza grupa wykonała dwa utwory zespołu Turbo z 1986 roku – instrumentalne „Bramy galaktyk” i „Kawalerię szatana, cz. II”. Muszę przyznać, że podobało mi się, zwłaszcza wykonanie utworu instrumentalnego na bodaj ponad 20 gitar!

Później już był czas na Turbo… Choć ze „starego” składu został chyba tylko Wojciech Hoffmann można było usłyszeć dość wierne wykonania starszych kawałków, w tym oczywiście „Dorosłe dzieci”…
Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć i krótkiego reportażu.

Szkoda tylko, że nie dysponujemy salą o nieco lepszej akustyce… Może kino byłoby lepsze…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Pass-yeah czyli "Bramy galaktyk" dla "Dorosłych dzieci"

  1. Łukasz pisze:

    W kinie nie da się stać. Tego typu koncerty na siedząco nie mają najmniejszego sensu.