Pani Burmistrz odpowiada

Miło mi Państwa poinformować, że Pani Burmistrz, wyraźnie inspirowana moimi przemyśleniami, postanowiła włączyć się do dyskusji na temat eInclusion. To bardzo dobra decyzja! Nic bowiem nie buduje postępu tak jak merytoryczne i rzeczowe rozmowy. Najgorsze bowiem, w mojej ocenie, jest bezkrytyczne trwanie przy swoim zdaniu i takież też przyjmowanie poklepywania po plecach. Zatem przejdźmy do meritum. Oto wypowiedź Pani burmistrz.

Szanowni Państwo,
w ostatnim czasie Pan radny W. Iwaszkiewicz zabiera głos w wielu dziedzinach, za co dziękuję. Jednak często Pan radny nie ma pełnych informacji i w związku z tym nie do końca potrafi wyjaśnić dane zagadnienie, wprowadzając w błąd naszych mieszkańców. Otóż Pan radny sugeruje, że można pozyskane fundusze unijne w wysokości 2 697 611 złotych na projekt „Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu – elnclusion w Gminie Miejskiej Giżycko” podzielić między mieszkańców Giżycka i zapewnić wszystkim dostęp do bezpłatnego internetu. Dostęp ten według Pana radnego oferuje jedna z firm komercyjnych. Przedkładam niewielkie doświadczenie Pana W. Iwaszkiewicza jako radnego i małą znajomość samorządu do formułowania opinii na ten temat. Sądzę, że nie ma innych powodów. Wyjaśniam, że projekty unijne mają bardzo ścisłe zasady i ramy wyznaczane przez Unię Europejską i polskie ministerstwa. Nie można dowolnie dysponować funduszami i kwotę 2,7 mln zł możemy wydać tylko na taki projekt, a nie żaden inny. Nasz projekt będzie trwał 8 lat. Zapewniamy nieodpłatnie komputer, oprogramowanie, szkolenie 200. giżyckim rodzinom, które spełniają konkretne kryteria określone z góry przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. W ramach tego projektu będziemy też mogli opłacić stworzenie infrastruktury teletechnicznej do emisji sygnału internetowego. Ta infrastruktura pozwoli na świadczenie innych usług w mieście m.in. rozbudowę systemu monitoringu, sterowanie sygnalizacją świetlną czy udostępnienie internetu dla wszystkich mieszkańców Giżycka w punktach dostępowych, które zasięgiem obejmą ok. 85 procent miasta. To dobrze, że pojawia się coraz więcej nowinek technicznych. I mam nadzieję, że wszyscy nasi mieszkańcy będą mogli korzystać z różnych form bezpłatnego internetu. Byłabym wdzięczna, gdyby Pan radny myślał także o tych Giżycczanach, których nie stać na zakup sprzętu komputerowego.

Burmistrz Giżycka
Jolanta Piotrowska


Odniosę się zatem krótko do pewnych fragmentów.

Otóż Pan radny sugeruje, że można pozyskane fundusze unijne w wysokości 2 697 611 złotych na projekt „Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu – elnclusion w Gminie Miejskiej Giżycko” podzielić między mieszkańców Giżycka i zapewnić wszystkim dostęp do bezpłatnego internetu.

Co tak naprawdę napisałem? Przypomnijmy…

„Gdyby zatem podzielić owe 3 mln przez owe 100 zł – konieczne, aby uzyskać dostęp do usługi, można by zapewnić darmowy internet nie dla 200, a wszystkim mieszkańcom Giżycka. To tak w dużym uproszczeniu dla zobrazowania kosztów.”

Zdaję sobie bowiem sprawę, jakie zasady obowiązują przy realizacji projektów posiadających dofinansowanie UE. Podkreślam zatem ponownie, że chodziło wyłącznie o zobrazowanie wielkości kwoty projektu.


Nasz projekt będzie trwał 8 lat. (…) W ramach tego projektu będziemy też mogli opłacić stworzenie infrastruktury teletechnicznej do emisji sygnału internetowego.

Czy ktoś z Państwa pamięta, jaka była dostępność internetu i jakie prędkości 8 lat temu? Rozwój technologii teleinformatycznych jest tak dynamiczny, że wszelkie deklaracje w perspektywie nie tylko 8 lat, ale sądzę, że nawet roku, są wielce ryzykowne.


Ta infrastruktura pozwoli na świadczenie innych usług w mieście m.in. rozbudowę systemu monitoringu, sterowanie sygnalizacją świetlną czy udostępnienie internetu dla wszystkich mieszkańców Giżycka w punktach dostępowych, które zasięgiem obejmą ok. 85 procent miasta.

Można dostrzec w tej wypowiedzi pewną kolizję ze stanowiskiem Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej z 15 lutego 2011 r., w którym to wyraźnie określono, że użytkownicy hotspotów mają dostęp do Internetu tylko w miejscach, w których zlokalizowano punkty dostępu. Nie mogą jednocześnie skorzystać z tej usługi w swoim miejscu zamieszkania.


I na koniec zupełnie niezrozumiała dla mnie insynuacja…
Byłabym wdzięczna, gdyby Pan radny myślał także o tych Giżycczanach, których nie stać na zakup sprzętu komputerowego.

Przypominam zatem, co napisałem…
(…)nasz wkład to ok. 500 000 zł. Gdyby przyjąć, że dla 200 beneficjentów trzeba zakupić 200 komputerów z modemami (…) byłby ten sam efekt osiągnięty (…) niższym kosztem. I nie trzeba wcale budować masztów, nadajników itd., które trzeba będzie utrzymywać i konserwować przez kilka lat. To też będą niemałe koszty, jakie Giżycko bierze na siebie na kolejnych kilka lat, w sytuacji gdy w mieście ktoś „daje” infrastrukturę niejako za darmo…


Wyjaśnię przeto ponownie, że nie jestem przeciwny samej idei eInclusion. Jedynie wskazuję inną – tańszą drogę.
A tak na marginesie jestem przekonany, że Pani Burmistrz kiedyś zmieni zdanie również w tej kwestii. Tak jak to się stało w przypadku zagadnień dotyczących demografii w naszym mieście. Jakoś przy okazji lektury wypowiedzi Pani Burmistrz nt. eInclusion przypomniał mi się tekst z listopada 2010 r. („Ilu nas jest w Giżycku”, 7.11.2010 r.), w którym Pani Burmistrz nie dostrzegała powodów do niepokoju z powodu spadku liczby mieszkańców Giżycka, by po niespełna roku zupełnie zmienić zdanie (o czym świadczy Jej wypowiedź podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej).
Nie jest ujmą przyznać się do błędu, ujmą jest w błędzie trwać…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.