Misja Ossuarium. "Ci ludzie mieli imiona, mieli nazwiska…"

ossuarium_0Dzisiejszy dzień zapisze się w historii Giżycka wyjątkowymi zgłoskami, bowiem dokonując symbolicznego ponownego pochówku w nowo wybudowanym ossuarium na dawnym cmentarzu i odsłaniając okolicznościową tablicę, w dużej części spłaciliśmy dług względem dawnych mieszkańców naszego miasta. Odsłonięciem pamiątkowej tablicy w hołdzie dawnym mieszkańcom Lötzen, Leca, Łuczan i Giżycka dziś zakończyliśmy „Misję Ossuarium”. Tym ludziom i ich potomkom to się zwyczajnie należało. Cieszę się, że wreszcie to się stało…

Podczas uroczystości padło bardzo wiele mądrych i wartościowych słów: o przełamywaniu stereotypów, o pamięci, o przyszłości i przeszłości. Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie np. odczytanie przez ks. dr. J. Fidurę z Parafii Św. Kazimierza Królewicza fragmentów Pisma Świętego po niemiecku. Trzeba przyznać – miły gest i cenny przekaz, który dobrze łączył się z fragmentami uroczystości prowadzonymi przez ks. K. Borkowskiego z Parafii Ewangelicko – Augsburskiej. W ceremonii uczestniczyli również księża wyznań obrządku wschodniego: prawosławnego i greko-katolickiego. Myśl była słuszna, bo choć wiemy – jak to dzisiaj stwierdzono – że ci ludzie mieli imiona i nazwiska, to nie wiemy, jakich byli wyznań, gdyż na giżyckim cmentarzu istniała np. również kwatera żydowska. Myślę, że dobrze się stało, że choć symbolicznie poprzez ekumenizm tę wielowyznaniowość zaznaczono.

Na uroczystości gościliśmy także konsula Hansa Rainera Essa z Konsulatu Generalnego Niemiec w Gdańsku oraz przedstawiciela Landsmannschaft Ostpreußen Kreissgruppe z Neuss, a także m.in. byłą minister nauki – Panią prof. B. Kudrycką. To wszystko było miłe…

Czego mi zabrakło? Zabrakło mi przede wszystkim uczniów giżyckich szkół. Świadomość o tym miejscu – muszę przyznać, jest dość nikła. Pani Burmistrz, choć nie reprezentuje przecież najmłodszego pokolenia, zdaje się również nie pamiętać o elementarnych rzeczach. Są sprawy, które trzeba stawiać ostro. Za cyniczną manipulację trzeba uznać powtarzane półprawdy typu natknięto się na szczątki ludzkie” czy „badania archeologiczne w rewitalizowanym parku”. To miejsce od XIX wieku było cmentarzem, natomiast w latach ’70 ubiegłego wieku nekropolia została w sposób barbarzyński zniszczona. Za pomocą spychaczy usunięto nagrobki, zasiano trawę i… nazwano parkiem. Jednak to, co głównie odróżnia park od cmentarza w ziemi przecież pozostało.
Przystępując – jak to nazwano – „do rewitalizacji” wiadomym było, czego będzie można spodziewać się wykonując wykopy. Samo słowo „rewitalizacja” (odbudowa, przywrócenie pierwotnej funkcji) jest również w tej sytuacji mało właściwe… Moim zdaniem postąpiono w sposób barbarzyński po raz drugi planując (świadomie?) fontannę w najstarszej części cmentarza, gdzie odbyło się najwięcej pochówków. W tym miejscu, moim zdaniem, należało zaplanować np. jakąś formę małej architektury, efektowny dywan kwiatowy lub chociażby zegar słoneczny. Coś, co nie wymagałoby tak poważnych robót ziemnych. Stało się inaczej… Skoro tak – równolegle trzeba było budować ossuarium, aby w sposób godny i z należytym szacunkiem przenosić każdą osobę do nowego miejsca pochówku. Jak dobrze pamiętam – do końca czerwca 2011 r. ekshumowano już ok. 200 osób. A przecież to była pierwsza faza prac! Skala od początku była przerażająca. Nie wiem czym sobie „zasłużyli” ci ludzie, że na ponowny pogrzeb, najpierw w kartonach, a później w drewnianych skrzyniach w lochach twierdzy musieli czekać… 3 lata. Nie wydaje mi się, że padli ofiarą współczesnego kalendarza wyborczego, ale cokolwiek innego było przyczyną – jest równie nie do zaakceptowania i zdecydowanie nie podoba mi się. Pamiętajmy: ci ludzie mieli imiona, mieli nazwiska, mieli rodziny, mieszkali tu, pracowali, budowali to, czym dzisiaj się zachwycamy, z czego korzystamy… A nawet istnieje również dość duże prawdopodobieństwo, że wśród szczątków złożonych w ossuarium są kości ojca Wojciecha Kętrzyńskiego… Tę wiedzę mamy obowiązek pielęgnować.

A już zupełnie zaskoczyło mnie zakończenie dzisiejszej uroczystości, którą przecież należy traktować jako pogrzeb. Pogrzeb wyjątkowy, z wyjątkową oprawą, z wyjątkowymi gośćmi… Tymczasem Pani Burmistrz w mowie końcowej podkreślając wyśmienitą pogodę zapraszała na imprezy związane z rozpoczęciem sezonu… Czy ja się nie przesłyszałem?


Galeria:


Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Misja Ossuarium. "Ci ludzie mieli imiona, mieli nazwiska…"

  1. przykre pisze:

    „Moim zdaniem postąpiono w sposób barbarzyński po raz drugi planując (świadomie?) fontannę w najstarszej części cmentarza, gdzie odbyło się najwięcej pochówków. ”
    Panie Wojtku, zgadzam się z panem w stu procentach.
    Czy ktoś konsultował treść napisu na płycie „kaplicy” ?
    Osobiście mam wrażenie, a wręcz przekonanie, że w tym wszystkim Pani Burmistrz odwraca kota ogonem.

  2. Mostra pisze:

    Uczniów szkół nie było ponieważ dzisiaj większość klas np w gimnazjum miała wolne a część pisała egzamin

  3. Diabel pisze:

    zapraszała na imprezy związane z rozpoczęciem sezonu… Czy ja się nie przesłyszałem?

    Niektorzy doszukuja sie przebieglosci, polityki, chytrosci, dyplomacji, a ja mysle ze pewne babsko jest po prostu… glupie, no i ma troche farta.

  4. kate pisze:

    Po raz kolejny widać ,że” jaśnie panującej ”w głowie tylko zabawa i promocja własnej osoby na następną kadencję -nawet na pogrzebie,bo taką oprawę miała ta uroczystość.Kiedyś mądry człowiek powiedział-”traktuj innych tak jak byś chciał być traktowany prze innych”.

  5. andylarry pisze:

    Panie Wojtku,a może tak po nazwisku tych decydentów z lat 70,co stali za iście bolszewicką likwidacją cmentarza spychaczami; jak żyją jeszcze – to niech się wstydzą!
    A historia prawie zawsze zatacza koło.
    I może być tak,że kiedyś jakiś spychacz zupełnie przypadkowo lub w imię tzw.wyższych racji wyrówna aleje zasłużonych na giżyckich cmentarzach.

  6. Zakrza pisze:

    Byłoby wskazane by przy okazji tworzenia plansz informacyjnych o miejscach w miescie pojawiła się wzmianka o fakcie że obecny park był kiedyś cmentarzem. Marzy mi się też zaznaczenie żwirkiem układ dawnych alejek cmentarnych. Jest nawet obecnie na terenie parku fragment takiego rozwiązania. Również i te alejki bym podkreślił w takiej tablicy.