Krótko, coraz krócej…

stojak_MCSLTradycje łyżwiarskie mamy ogromne. Któż z absolwentów dawnej Szkoły Podstawowej Nr 2 (i nie tylko zresztą) nie umie jeździć na łyżwach… Dzisiaj może wydać się to nieprawdopodobne, ale kiedyś SP Nr 2 nie miała sali gimnastycznej; na terenie szkoły istniał za to tor łyżwiarski i 2 lodowiska. Liczyły się w zasadzie tylko łyżwy. Liczyły się – i to jak! Giżyccy łyżwiarze znani byli w całej Polsce, a niektórzy nawet reprezentowali nasz kraj. Surowe i długie zimy, a przy tym duże i zamarzające jeziora sprzyjały także łyżwiarstwu na naturalnym lodzie. Pamiętam wizyty Holendrów, którzy w latach 80-tych regularnie organizowali maratony łyżwiarskie na naszych akwenach.

Nic zatem dziwnego, że niejako może trochę z sentymentu postanowiono wrócić do giżyckich tradycji łyżwiarskich decydując o budowie krytego lodowiska. I choć wówczas nie byłem radnym, od początku popierałem tę ideę śledząc jednocześnie z uwagą wydarzenia w samorządzie. Pamiętam, że bodaj na każdej sesji pomysłodawca – radny Cezar Farbotko dopytywał o postępy w projektowaniu i niekoniecznie otrzymywał jakąś rzeczową odpowiedź. Miałem wrażenie, że wszystko to powstaje w jakieś szczególnej tajemnicy… W zasadzie nie wiadomo było, jak ten obiekt będzie wyglądał. Najpierw to miało być odkryte lodowisko do bandy, później kryte do hokeja.
Ciągnęło się to latami, pomysł ewaluował aż w końcu inwestycja ruszyła. Jednym z pierwszych, którzy weszli na zamrożona taflę, choć lodowisko formalnie było jeszcze w budowie, był Pan Premier Donald Tusk, co należy uznać za niewątpliwą nobilitację dla tego nowo powstającego obiektu. Ale spowodowało także skierowanie nań większej uwagi…
Pamiętam dużą niecierpliwość towarzyszącą oczekiwaniu na otwarcie i ciągłe dopytywania giżycczan o termin. Wówczas panowało powszechne przekonanie, że nasze lodowisko będzie funkcjonowało cały rok. Takie były przynajmniej założenia, o czym świadczyć mogą również publiczne wypowiedzi Pani Burmistrz.

J. Piotrowska | styczeń 2011 r.


„Ponieważ pojawiło się bardzo dużo nieścisłości, bardzo dużo wątpliwości to chcieliśmy to wyjaśnić. (…)Pojawiły się opinie, niestety też ze strony Pana Radnego
(czyli moje – przyp. W. Iwaszkiewicz), że lodowisko będzie nieczynne od wiosny do jesieni. Otóż,zgodnie z naszym studium wykonalności ono powinno mieć jeden miesiąc przestoju technicznego. Oczywiście jeżeli będziemy mieli 40 stopni plus na dworze, no to nie ma sensu mrozić lodowiska i ponosić tak wysokich kosztów. (…) Uspokajam naszych mieszkańców, że to nieprawda, że lodowisko będzie nieczynne od wiosny do jesieni”.

Polemiki z moimi spostrzeżeniami na sesjach – jak się później miało okazać – w ogromnej części nieuprawnione oraz kuriozalne stwierdzenia Zastępcy Burmistrza pominę milczeniem… choć w sumie to sam jestem nieco zaskoczony trafnością swoich opinii. W porównaniu bowiem z doświadczeniem samorządowym chociażby Pani Burmistrz i Jej Zastępcy, w styczniu 2011 roku byłem wręcz raczkującym debiutantem… Zastanawiam się jednak, czy skoro tak agresywnie broniono swoich poglądów, posługując się nawet – delikatnie to ujmując – „półprawdą” czy „ćwierćprawdą” choćby podczas słynnej kontrprezenatcji, rzeczywiście w owe kontrargumenty wierzono. Jeżeli tak, to nie po raz pierwszy okazuje się, że warto czasem słuchać wszystkich opinii, bo nikt nie ma patentu na nieomylność…

Po wydłużonym oczekiwaniu, lodowisko oddano wreszcie do użytkowania. Pierwszy okres funkcjonowania zwiastował duże powodzenie. Nic dziwnego – tego typu obiekt to unikat w regionie, ale też trzeba mieć świadomość, że nie będzie „samograjem”. Trzeba włożyć dużo pracy, aby stale przyciągał ludzi. Tymczasem lodowisko z roku na rok jest czynne coraz krócej. Tendencja ta mocno mnie niepokoi. Czyżby zjawisko to miało pokazywać, że budując ten obiekt za 12 mln (to np. ponad połowa kosztów Ekomariny i ok. 15% budżetu Giżycka!) nie było tak naprawdę żadnego pomysłu na jego funkcjonowanie, a miał on służyć tylko jako fajerwerk w trwającej właśnie kampanii wyborczej? To by chyba było zbyt duże uproszczenie, ale znamienne, że coraz częściej taką opinię słyszę. Za 12 mln zł giżycczanie mieli bowiem prawo oczekiwać obiektu na najwyższym poziomie, tymczasem niektóre niedoróbki funkcjonalne wręcz uniemożliwiają korzystanie z obiektu jako np. hali widowiskowej czy miejsca treningowego dla np. kilku drużyn hokejowych jednego dnia (z powodu braku odpowiednich szatni).
W tym wypadku pomyłek popełniono zbyt dużo. Nie będę już wracał do zamiany glikolu na amoniak czy zbyt wąskich drzwi, bo tą kwestia zajmował się nadzór budowlany i straż pożarna… Za najbardziej dotkliwą uważam oczywiście bezsensowne i niefunkcjonalne trybuny, z których nie widać tafli oraz umieszczenie osuszacza w najbardziej niefortunnym miejscu – tj. na trakcie komunikacji, co uniemożliwia uczniom SP Nr 7 bezpośrednie wejście ze szkoły (dzieci muszą chodzić okrężną drogą przez boisko, mimo istniejącego połączenia korytarzem z lodowiskiem). To jakieś istne kuriozum… Tę sprawę należałoby poprawić jak najszybciej.

mcsl_dzieci_sp7
Dzieci z SP Nr 7 w drodze na wf

Za duży błąd, nazwijmy to – „strategiczny”, uważam też nowy cennik wprowadzony Zarządzeniem Nr 208/2012 Burmistrza Giżycka z 7 września 2012 r. . Odnoszę wrażenie, że chyba nie mając żadnego dobrego pomysłu na zwiększenie przychodów (poniekąd zamknięto sobie w dużej mierze możliwości wcześniej), postanowiono po prostu… podnieść opłaty. Podwyżka okazała się najbardziej odczuwalna dla osób korzystających ze zniżek oraz dla klubów i stowarzyszeń (czyli dla tych, którzy regularnie korzystają z obiektu i dla tych, których objęto ulgą – odwrotnie niż to zazwyczaj bywa w świecie). Bardzo oryginalne wspieranie sportu… Ale czy się sprawdzi…? W związku z zamknięciem lodowiska cennik obowiązywał do końca marca. Mam nadzieję, że od nowego sezonu coś się w tej materii zmieni. Na pewno bym tak doradzał. Pani Burmistrz ma czas na przemyślenia do sierpnia. Poniżej porównanie cen z lat 2011 i 2012.

Temat lodowiska w praktyce poznałem dość dokładnie bywając na nim regularnie dwa, a czasem trzy razy w tygodniu. Jako hokeista Masters Giżycko i jako mieszkaniec korzystający ze ślizgawki. Byłem także w zespole kontrolnym Komisji Rewizyjnej, która rok temu wydała pewne zalecenia. Dla przypomnienia Komisja Rewizyjna zaleciła:

  • niezwłoczne rozdzielenie funkcji kierownika lodowiska i kierownika pływalni oraz powierzenie zarządzania lodowiskiem menadżerowi
  • zmianę ekspozycji reklam i rezygnację z wywieszania banerów (o różnych rozmiarach i gramaturze) na rzecz oklejania band i wykorzystania tafli lodowiska
  • przebudowę trybun w taki sposób, aby podwyższyć do poziomu zapewniającego widoczność na tafli, z urządzonym wejściem z antresoli. W ten sposób uzyska się również przestrzeń magazynową (lub szatnie – przyp. W. Iwaszkiewicz) pod trybunami
  • wykonanie parkingu w pobliżu obiektu

Gdybym mógł doradzić, dzisiaj dodałbym jeszcze jedno. Na etapie budowy nie pomyślano bowiem o elektronicznym systemie obsługi klienta. Gdyby taki system funkcjonował, zapewne takie zjawiska nie miałyby miejsca.

toaleta_tylko_dla_lklientow_lodowiska

lodowisko_zamek

Po dwóch latach funkcjonowania nie sposób nie zadać sobie pytania dla kogo ten obiekt (z publicznych pieniędzy przecież) został wybudowany?Raczej nie na potrzeby ślizgawek, bo nie musiałby mieć takich wymiarów i tego typu ślizgawki można wybudować wielokrotnie taniej. Do potrzeb short-tracka brakuje materacy…
Wszystko zatem mogłoby wskazywać, że głównie dla hokeistów, ponieważ sama tafla otoczona bandami z pleksą oraz siatkami jest pełnowymiarowa i w pełni profesjonalna. Lodowisko posiada także tablice świetlne przystosowane do wymogów hokeja, są boksy dla zawodników i ławki kar… Wydaje się zatem naturalne, że hokej powinien być w jakiś sposób preferowany. Nie wiem jednak czy tak się stanie, bowiem dotychczas Pani Burmistrz wspominała tylko o łyżwiarstwie szybkim.

J. Piotrowska | listopad 2012 r.


„Planujemy wprowadzenie istotnych zmian w zakresie współpracy ze sportowymi organizacjami pozarządowymi. Samorząd giżycki – o ile Program stanie się obowiązującym dokumentem – będzie dofinansowywał przede wszystkim wiodące dyscypliny sportowe. Do grupy tej włączone zostały dyscypliny, spełniające kryteria masowości, tradycji uprawiania, naturalnych predyspozycji miasta do rozwijania określonych aktywności. Istotne będą też dotychczasowe wyniki sportowe klubów. Do wiodących sportów zaliczamy w Giżycku: piłkę nożną, siatkówkę kobiet i mężczyzn, piłkę ręczną kobiet, a także żeglarstwo, pływanie, sporty walki i łyżwiarstwo szybkie.”

Liczę jednak na to, że w przygotowywanej Strategii Sportu zapis dot. hokeja się znajdzie. Jeżeli nie – będę na pewno wnosił o poprawienie. Szkoda by było zaprzepaścić, to co już zaczęło całkiem nieźle funkcjonować. W treningach hokeja bierze udział coraz więcej młodzieży. Ponoszone koszty są jednak znaczne – łącznie z opłatą za wynajęcie lodowiska na niebiletowany mecz. Myślę, że stowarzyszenia organizujące niekomercyjne imprezy dla giżycczan powinny być jednak inaczej traktowane… Warto też pomyśleć o zakupie materacy na potrzeby short-tracka, aby zapewnić bezpieczeństwo trenującym.

masters_juniors
Na zdjęciu młodzi adepci hokeja TK Masters Giżycko

Może niewiele osób o tym wie, ale na giżyckim lodowisku regularnie trenują nawet olimpijczycy – co jest również dużą nobilitacją dla naszego lodowiska. Vladimír Búřil jest byłym reprezentantem Słowacji, uczestnikiem Igrzysk Olimpijskich w Lillehammer, byłym zawodnikiem m.in. klubów słowackich, niemieckich, francuskiego Bordeaux oraz Podhala Nowy Targ, Cracovii i TKH Toruń.

masters_burilVladimír Búřil (z prawej)

Bartek Saczuk natomiast reprezentował Polskę na Igrzyskach w Sydney w 2000 r. w kolarstwie torowym. Ponadto w 1998 roku na mistrzostwach świata zajął 5. miejsce w sprincie drużynowym.

Bartek Saczuk

Na dużą pochwałę zasługuje MOSiR za organizowanie cyklicznej nauki jazdy na łyżwach. Warto zauważyć, że wstęp na taflę dla dzieci był bezpłatny. Taką filozofię uważam za słuszną i trafioną. W pierwszych latach funkcjonowania lodowiska musimy pogodzić się z większym wysiłkiem, ponieważ musimy zainicjować niejako na nowo tradycję chodzenia na łyżwy. Spośród jeżdżących wyłonić się powinna za kilka lat grupa pasjonatów, która będzie tworzyć i hokej i short-track, a być może i inne dyscypliny łyżwiarskie w Giżycku. Mamy obiekt – trzeba to wykorzystywać.

mcsl_nauka
Nauka jazdy na łyżwach dla dzieci

Pod rozważenie poddaję też zakup specjalnych pomocy do nauki jazdy na łyżwach. na przykład takie pingwinki doskonale sprawdzają się na lodowisku w Białymstoku.

Warto by również zmatowić szyby w toalecie na parterze w południowym skrzydle budynku (choć słyszałem, że ten temat był zgłaszany jako reklamacja. Mam nadzieję, że zostanie wreszcie załatwiona – tak jak brak pleksy na jednym z łuków).

lodowisko_toaleta

Podsumowując: pomysł bardzo dobry, realizacja pozostawia jednak trochę niedosytu. Mamy świetną taflę, dobrą i życzliwą załogę na obiekcie i… chyba brak koncepcji co dalej, bo niejako zablokowaliśmy sobie wiele możliwości. Na kształt lodowiska nie miałem żadnego wpływu, choć nie będąc jeszcze radnym zgłaszałem wiele wątpliwości. Niestety jak dotychczas – giżyckie lodowisko należy traktować jako symbol niedogadania się i niewykorzystanej szansy. Mając unikatowy obiekt na skalę województwa czy nawet większego regionu powinniśmy zadbać o jego największą funkcjonalność. Jeżeli będzie to ode mnie w jakikolwiek sposób zależało, deklaruję każde możliwe wsparcie.
Liczę również na zrozumienie, gdy będę drążył tematy innych – planowanych inwestycji w Giżycku jak np. modernizacji kina. Zanim poprę, chcę poznać projekt maksymalnie dokładnie i ocenić przede wszystkim jego funkcjonalność, aby wiedzieć za czym głosuję. Zbyt wiele już było tych inwestycji na miarę właśnie trybun na lodowisku, gwiazdobloków, czy pochyłych ławek w parku…

Ten wpis został opublikowany w kategorii "Dwa i pół grosza", Sport i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Krótko, coraz krócej…

  1. ? pisze:

    Będąc radnym zadałbym Pani Burmistrz krótkie pytanie i poprosiłbym o krótką odpowiedź.
    Czy uważa Pani – trybuny na lodowisku są w sposób odpowiedni zamontowane TAK/NIE ?
    A tak swoją drogą – czy (jeśli chodzi o lodowisko) urząd miasta współpracuje z giżyckimi hotelami ?
    http://pl.tripadvisor.com/Hotel_Review-g274744-d2285933-Reviews-Hotel_St_Bruno-Gizycko_Warmia_Masuria_Province_Northern_Poland.html
    cytat – „Największy problem hotelu to jego położenie… będąc tam jesienią niestety nie ma co robić… zostaje tylko klub hotelowy, basen, kręgielnia 🙂
    ale na mieście tylko 1 bar (mnóstwo młodzieży… nie ma gdzie usiąść) i jedna dyskoteka ( tylko w soboty).
    Niemniej z mężem wypoczęliśmy jak trzeba :)”

  2. kibol pisze:

    Zamiast przedłużać jakieś głupie kładki to lepiej zrobić porządek z ulicami, wybudować stadion nowy, albo jakiś ze sztuczną nawierzchnią, przecież za to też będzie kasa, bo w okolicy jest mało takich obiektów, a jakby jakiś klub chciał zagrać to musi zapłacić…

    Gdzie tu logika?!

    • moje zdanie pisze:

      Można przedłużać, można wszystko robić, pod warunkiem jak robi się to z głową i są na to pieniądze.
      1. Molo wyremontowane – niby fajnie, ale paskudne gwiazdobloki całkowicie przekreślają tą inwestycję jako udaną.
      2. Lodowisko – piękna sprawa, ale niestety brak trybun, a raczej idiotyczne ich rozmieszczenie dyskwalifikuje ten obiekt jako inwestycję z której my mieszkańcy powinniśmy być „dumni”.
      3. Fontanna w parku – katastrofa !!!!!
      4. Kładka, Warszawska, Eko – Marina – rzecz dyskusyjna.

  3. OG pisze:

    Trybuny jak i obecna władza do wymiany 🙂
    Przy takich trybunach widownia nie zapełniłaby się nawet podczas meczu czołowych drużyn NHL 🙂

  4. kate pisze:

    Może zamiast nie potrzebnych kładek wybudować dla młodzieży plac,lub tor na którym mogliby jeździć na wrotkach w miejsce nieczynnego lodowiska latem,a może by tak w parku przy ul. Św.Brunona?

  5. nri pisze:

    Władza do wymiany – dlaczego burmistrzowie Giżycka współpracują z Ełkiem i chcą aby to miasto połączyć kanałem z WJM-skimi ????? !!! Ełk nie jest naszym partnerem ! Po podczepieniu się przez Ełk do serialu „Przystań” , a następnie pod festyn lotniczy Mazury Airshow i negatywnymi wypowiedziami w mediach włodarza Ełku na temat Wielkich Jezior – miasto to szykuje się do przechwycenia sztandarowej imprezy Giżycka organizując 5-6 lipca | „Największą imprezę Polskiego HH EŁK 2013”
    https://www.facebook.com/HHRPE