Z cyklu: „Moje dwa i pół grosza” – Ekomarina

Miała być obiektem na miarę XXI wieku i wielką szansą dla rozwoju nadbrzeża Niegocina. Sztandarowa inwestycja, która rodziła się od bodaj 2003 roku, a oddana miała być pod koniec 2010 r. wreszcie doczekała się odbioru. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że budowa tam ciągle trwa… Trwa też „kończenie” inwestycji, ponieważ chyba zapomniano o kilku dość istotnych szczegółach (to ważne słowo – zapamiętajmy je).

Na kolejną sesję Pani Burmistrz przedłożyła projekt zmiany budżetu, który zakłada wydatkowanie ponad 380 000 zł, głównie na prace w Ekomarinie! Co więcej: źródłem pokrycia mają być wydatki bieżące MOSiRu! Trzeba przyznać – temat bardzo ciekawy i… rozwojowy. Dopytam, bo nie rozumiem… czyżby kosztem sportu i rekreacji trzeba było naprawiać budowlane niedoróbki?

Port miastu jest potrzebny. Jestem jak najbardziej „za”. Ale czy ta inwestycja przyniesie nam spodziewany efekt, zobaczymy. Narazie trzeba sporo rzeczy uzupełnić (i nie chodzi mi o meble, oznakowanie czy elektroniczny system obsługi klienta), lecz o najzwyklejszą infrastrukturę: centralne ogrzewanie, sieć teleinformatyczną, wodociągową, elektryczną, monitoring itd.).

zmiany budżetu

To bardzo interesujący temat w kontekście wypowiedzi Zastępcy Burmistrza – Pana Pawła Czacharowskiego dla Gazety Giżyckiej [Nr 20 (967) z 19 maja 2011 r., S. Kędzierski, „Za gwiazdobloki miasto już zapłaciło”]. Otóż Pan Burmistrz w sprawie słynnych już betonowych elementów stwierdził iż, cyt. „Płaciliśmy za wykonanie poszczególnych etapów inwestycji na podstawie potwierdzeń uzyskiwanych od inspektora nadzoru. (…) pieniądze były przelewane bez wnikania w szczegóły. (…)”
No właśnie, i w tych szczegółach jak zwykle tkwi diabeł. Gorsza sprawa, że szczegóły, które można było dostrzec na etapie projektowania i wykonania byłyby dużo tańsze. Teraz to już poważne kwoty.
Dla zobrazowania dodam, że budowa ulicy Pomorskiej kosztowała ok. 300 000 zł, a Wrzosowej chyba ok. 400 000 zł.

Żebyśmy wiedzieli, o czym rozmawiamy, zamieszczam poniżej galerię zdjęć. Oczekuję także na odpowiedzi na zadane pytania.

ekomarinaPo urządzeniu trawników… czas na wykopy.

ekomarinaCzyżby projekt nie uwzględniał jakichś sieci?

ekomarinaGdyby prace te wykonano w trakcie budowy, nie trzeba by było rozbierać chodników i elewacji. A i koszt pewnie byłby niższy…

ekomarinaI jeszcze jeden trawnik.

ekomarinaWidok ogólny

ekomarinaI jeszcze jeden

ekomarinaWykop ciągnie się od kładki

ekomarinaDwa kroki w tył…

ekomarinaKolejna dziura w nawierzchni (w tle betonowy zbiornik). Czyżby na ścieki z jachtów?

ekomarinaTa sama dziura na zbliżeniu

ekomarinaRury, przewody… czyżby „zapomniano” o instalacji do odbioru ścieków?

ekomarinaO, kolejna dziura…

ekomarinaPłytki świeżo ułożone i… świeżo skute…

ekomarinaGłębokie bruzdy w nowej podłodze

ekomarinaDzień przed…

ekomarinaDzień po…

ekomarinaGłębokie bruzdy w nowej podłodze… kolejne.

ekomarinaGłębokie bruzdy w nowej podłodze c.d.

ekomarinaGłębokie bruzdy w nowej podłodze c.d.

ekomarinaBruzdy wykonano na całej długości budynku

ekomarinaTu: pomieszczenie restauracji

ekomarinaKolejna „niespodzianka”. Czyżby obiekt nie posiadał również sieci wewnątrz? Zamiast pod tynkiem, będą za to na wierzchu…

ekomarinaCiekawe, kto pierwszy przestawi ten hydrant… Użytkownik placu czy zarządca Ekomariny…

ekomarinaAtrapa drzwi w poprzednim wcieleniu

ekomarina…a tu już w obecnym.

ekomarinaKaloryfery jednak pozostaną w świetle „nibydrzwi”…

ekomarina…z drugiej strony także.

ekomarinaPojawiają się elementy małej architektury

ekomarinaZnikają okopy. W tym miejscu prawdopodobnie jest zakopany pierwszy światłowód w Ekomarinie

ekomarinaPrzybywa zieleni

ekomarinaSlip

ekomarinaBardzo długi cypel Ekomariny i żadnego gwiazdobloka! Dlaczego?

ekomarinaWidok na molo (z gwiazdoblokami).

ekomarinaWidok na cypel Ekomariny (bez gwiazdobloków)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Z cyklu: „Moje dwa i pół grosza” – Ekomarina

  1. avatar PM pisze:

    Myślę że nie ma tu co komentować, zdjęcia mówią same za siebie. Jeśli remont Warszawskiej będzie wyglądać tak samo to….

  2. avatar jn pisze:

    Polska rzeczywistość. To jest pikuś w porównaniu w skali Polski, jednakże bolący pikuś.
    Mogę powiedzieć tyle, że to są po prostu ukryte koszty, których nie ujęto w projekcie a podjęte po. Szkoda.

  3. avatar kate pisze:

    i tak głosami radnych klubu Razem miasto będzie zadłużane na każdej kolejnej kadencji ,bo reszta rady jest bezradna przecież ma mniejszość,to walenie głową w beton,ciekawe jaki cel będzie następny-pewnie molo???,przejście na Wyzwolenia???,itd,itd .

  4. avatar moher! pisze:

    Tak się zastanawiam? Dlaczego ‚mądrzy’ NASI urzędnicy nie biorą przykładu z innych obiektów już oddanych do użytku ! Koszty przejazdu i oglądu są o wiele niższe, niż to co widzimy na fotkach! Ponadto mądry ‚włodarz’, winien zasięgnąć tzw.’języka’ u zwykłych zjadaczy chleba/praktyków, a nie „biurokratów” z tytułami naukowymi. Tyle już lat po tzw. transformacji,ale MYŚLENIE wśród ‚przyspawanych do stołków’ wciąż do BuLU -BOLI!
    Ps.Chciałbym doczekać chwili,kiedy za wszelkie ‚fuchy’ decydenci płaciliby z własnej kieszeni, łącznie z oderwaniem od koryta!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.