XXXV sesja moim okiem

radny_iwaszkiewicz_gizyckotvPowróćmy do tematów „sesyjnych”… Szkoda, że nie można było podyskutować o konsultacjach społecznych, bo jak przekazała Pani Burmistrz – niebawem możemy stanąć przed problemem kina, gdyż jak się okazuje, nasz wniosek dość znacznie przesunął się na liście rezerwowej. Cóż, wolę Rady szanuję, jednak argumentacji Pani Burmistrz nie przyjmuję. Czasu po prostu nie ma, a od 1 lipca można było nawet nauczyć się projektu na pamięć. Nie jestem jednak związany z nim emocjonalnie. Cierpliwie poczekam na rozwój wydarzeń. Dziwi mnie jednak, że inicjatywa z którą identyfikowała się zdecydowana większość nie zyskała aprobaty. Czas jednak działa na naszą niekorzyść. I tego trzeba być świadomym.

Zacznijmy jednak od Szosy Obwodowej: trwają (wciąż!) prace planistyczne. Obecnie dotyczą one nowego przebiegu dróg serwisowych i dróg rowerowych. W sprawie przebudowy targowiska niestety jest również opóźnienie. Za to kładka nr 2 chyba idzie zgodnie z planem – stan zaawansowania: ok. 50%. Budujemy także ossuarium – są już wykonane fundamenty. Całkowity koszt wyniesie ok. 160 000 zł.

Zatoki na Olsztyńskiej (niestety) coraz bliżej – jest już zgłoszony zamiar budowy. Sądzę jednak, że nie zadowolą one nikogo. Przybędzie, ot, kilka miejsc parkingowych w okolicach kiosku.
Wyciąg nad Popówką Małą w tym roku raczej nie powstanie. Jest prośba, aby przedłużyć termin do czerwca 2014 roku.

Było też trochę o śmieciach. W połowie września ma się odbyć posiedzenie Komisji Mienia w tej sprawie. Sądzę, że będzie o czym porozmawiać; nie tylko po doniesieniach z sesji Rady Powiatu o rzekomych nieprawidłowościach przy rozstrzyganiu przetargu (sic!).

A skoro o śmieciach: PSZOK ma być niebawem uruchomiony w byłej „Łuczance” (przy przejeździe kolejowym w Wilkasach), a harmonogramy odbioru odpadów mają być bardziej dopracowane. Zastępca burmistrza przyznał, że te pierwotne wykazy były kiepskiej jakości (patrz moje interpelacje). Podobnie jak oszacowanie ilości odpadów na cmentarzach. Jak nam przekazano – ma być zwiększony budżet na śmieci pochodzące z nekropolii, aby obecny stan zakończyć jak najszybciej.
Jeżeli chodzi o Zakład w Spytkowie, to pojawił się kolejny termin – koniec września. Brakuje bowiem jeszcze jakichś obiektów. Lipiec, wrzesień… jaka różnica… 😉

Niestety nie ma dobrych wiadomości w sprawie stadionu. Współpraca z litewską Vareną ograniczyć się ma do wymiany młodzieży i promocji obu miast. Szkoda. Zresztą jest też odpowiedź na wersji beta Platformy Dialogu Społecznego. Oto jej treść (pytanie jest mojego autorstwa):

15.08.2013

„Aktualnie trwa nabór wniosków o dotacje w ramach programu Współpracy Transgranicznej Litwa-Polska. Wnioski można składać do 30.08.2013. Gminy z województwa warmińsko-mazurskiego otrzymują dotacje na obiekty sportowe. Czy pracujecie Państwo nad wnioskiem ws. stadionu? Przypomnę, że w wywiadzie dla Tygodnika Giżycko Nr 4 z 13 czerwca 2012 r. Pani Burmistrz zadeklarowała, iż chcemy być partnerem dla Vareny, która też podobno przymierza się do budowy stadionu.”

ODPOWIEDŹ

Obecnie nie będzie składany wniosek ws. stadionu. W ramach Programu Współpracy Transgranicznej Litwa – Polska Urząd złożył wniosek o dofinansowanie projektu pt. „Varena i Giżycko: turystycznie przyjazne miasta”.

Niejako przy tej okazji zapytałem o strategię sportu. Podobno leży na biurku Pani Burmistrz. Z powodu braku czasu nie została jeszcze poddana analizie. No to zobaczymy, co tam napisano o stadionie…

Ciekawą inicjatywą wykazało się PWiK. Wodociągi zamontują na ulicach naszego miasta 3 zdroje uliczne. Ich forma ma być uzgodniona z Panią Architekt.

Jest także zgoda na wydzierżawienie parkingu przy „Batorym”. Opłaty mają nie dotyczyć klientów galerii (ciekawe jak to zostanie rozwiązane…). Spółka na własny koszt ma natomiast sprzątać, odśnieżać i oświetlać parking. Przy omawianiu projektu podkreśliłem, że w umowie – zgodnie z deklaracją – powinien znaleźć się zapis o niedopuszczeniu montażu żadnych ogrodzeń, bram czy szlabanów.

I na koniec o twierdzy… Została podpisana umowa na remont dwóch obiektów: stajni i laboratorium prochowego. I od razu pojawił się projekt wydzierżawienia tychże. Powstało wiele wątpliwości – np. czy będą podwójne opłaty za wstęp (na samą twierdzę + do poszczególnych obiektów). Zapewne tak będzie, jednak z odpowiedzi trudno było to jednoznacznie wywnioskować. W każdym razie jest już jeden chętny podmiot – jak oznajmił Zasępca Burmistrza – ma nim być… Giżyckie Centrum Kultury – czyli obecny zarządca obiektu. Przyznam, że to trochę dziwaczna konstrukcja, ale pozwoli nam odzyskać VAT. Zaintrygował mnie mechanizm odzyskiwania tego podatku i dlaczego wcześniej nie korzystaliśmy z tej możliwości oddając w dzierżawę np. kładkę. Okazuje się, że to nie jest takie proste – aby mechanizm był skuteczny, obiekt dzierżawy musi mieć przeznaczenie związane z prowadzeniem działalności opodatkowanej VATem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Sesje Rady Miejskiej i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „XXXV sesja moim okiem

  1. avatar nestety pisze:

    Radny który uważa, że była „Łuczanka”, czy też przejazd kolejowy jest w Wilkasach – niestety nie powinien być radnym.

    • 🙂
      oczywiście „kartograficznie” można się spierać, gdzie dokładnie przebiega granica administracyjna Giżycka / Niegocina / Wilkas (choć tablica Giżycko stoi przecież za przejazdem patrząc od strony Wilkas), jednak pisałem już kiedyś o tym – mój blog z założenia jest pisany językiem, który ma być jak najbardziej zrozumiałym dla tzw. „przeciętnego mieszkańca”.
      PS. Oczywiście w tekście nigdzie nie jest napisane (i nie było), że była „Łuczanka” jest w Wilkasach. 😉
      Proszę przeczytać jeszcze raz.
      Pozdrawiam
      PS.PS. Na moim blogu był także poruszany kiedyś temat nieruchomości miejskich położonych „za przejazdem”, jak też adresów należących do Giżycka. W tej sytuacji jednak nie o to chodziło – a o doprecyzowanie położenia PSZOKa.
      PS.PS.PS. A co do samej treści komentarza – zgadzam się.

      • avatar nestety pisze:

        „Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.” 🙂 Giżycko się „dusi” budownictwo jednorodzinne przechwyciła gmina, a my dalej uważajmy że „Giżycko w Wilkasach” to Wilkasy 🙂
        Co do tablic miejscowości – dlaczego one stoją tam gdzie stoją ?

        • Co do tablic, to rzeczywiście warto o to zapytać, bo zgodnie z granicami powinny chyba stać gdzieś na wysokości dawnego biurowca ES-SYSTEMU…
          Co do budownictwa jednorodzinnego, to rzeczywiście dość dużo buduje się w Gajewie, ale znam też przypadki migracji w drugą stronę. Ciekawe jaki jest bilans…

          • avatar nestety pisze:

            No cóż – w mieście ludzi ubywa w gminie ich przybywa – przynajmniej tak wskazują statystyki 🙂 Fajnie mieszkać na wsi gdzie do największych sklepów w mieście ma się trzysta metrów, do Orlika i sztucznego lodowiska pięćset, do ośrodka zdrowia sześćset ……
            Ja jako mieszkaniec miasta do tych punktów muszę liczyć już w kilometrach 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.