XXIV sesja moim okiem – cz.1

Choć na ostatniej sesji Rada postanowiła wycofać z porządku kilka projektów, obrady trwały dość długo. Ostatecznie wszystkie pozostałe projekty zostały przyjęte, chociaż wątpliwości było bardzo wiele. Najwięcej chyba przy zaakceptowaniu zmian w budżecie, bowiem zgodnie z uzasadnieniem wydatki należało zwiększyć o 523 000 zł na wydatki związane z obsługą długu, w tym 201 000 zł miało wynikać… z niedoszacowania w planie na 2012 r.
Jakoś ciężko mi w to uwierzyć, że Pani Skarbnik pomyliłaby się aż o taką kwotę przy szacowaniu odsetek. Dotychczas wszelkie dokumenty były drobiazgowo analizowane i zbilansowane. Nie będę wnikał, kto ewentualnie na tę minę Panią Skarbnik wprowadził, ale tłumaczenie na sesji mnie nie przekonało. Podobnie jak słowa Pani Burmistrz, która stwierdziła, że powinniśmy się cieszyć, iż mamy z czego dołożyć. Marne to pocieszenie, w sytuacji, gdy przypomnę sobie z jakimi potrzebami zwracają się mieszkańcy i słyszą często frazę jak z zaciętej płyty: „nie ma pieniędzy, nie ma pieniędzy…”. Sam pamiętam bój o pracownika ochrony w Gimnazjum Nr 1 i tłumaczenia o konieczności oszczędzania… a tu tymczasem 200 000 zł nie jest żadnym problemem…

Z informacji Pani Burmistrz, jakie przekazała Radzie:

  • koszt odbudowy spalonego budynku przy ul. I Dywizji oszacowano na 1,5 mln zł, ubezpieczyciel zaproponował odszkodowanie na poziomie… 0,1 mln…
  • zakończyła się inwentaryzacja przyrodnicza Szosy Obwodowej. Do rozpoczęcia inwestycji jednak daleko…
  • projektowanie przejścia przez tory na ul. Wyzwolenia potrwa nieco dłużej (prawdopodobnie o miesiąc)
  • wyłoniono wykonawcę dokumentacji na ossuarium; zatem realizacji można zapewne spodziewać się najwcześniej w przyszłym roku
  • firma opracowująca analizę komunikacyjną dot. budowy mostu prowadzi konsultacje (do wglądu również na ofg.pl – przyp. W. Iwaszkiewicz)
  • trwa wykonywanie oświetlenia ul. Gdańskiej
  • sprzedaż mienia wygląda mizernie
  • eInclusion – niestety 2. przetarg został unieważniony. Zgłosił się tylko jeden oferent, który złożył ofertę przekraczającą 400 000 zł.

    Ja jednak zdania nie zmieniam. Uważam, zrealizowanie zmodyfikowanego projektu jest możliwe. Kluczowym jednak tutaj wydaje się czas: gdyby nie czekano z decyzją tak długo lub/i dano oferentom więcej czasu (o co wnosili), sprawa zapewne wyglądałaby inaczej… Liczę, że odpowiednie wnioski zostaną wyciągnięte, a mieszkańcy sprzęt otrzymają, skoro im obiecano.

Rada przyjęła również nowy podział na okręgi wyborcze, co oznacza, że za 2 lata giżycczanie będą wybierać radnych zupełnie inaczej niż dotychczas. Wybierać będziemy tylko jednego radnego z jednego okręgu – czyli radnym zostanie osoba, która uzyska największą liczbę głosów. Zatem każdy głos stanie się niezwykle istotny, i sprawa mandatu może się rozstrzygnąć dokładnie jednym głosem.
Z dokładnym podziałem można zapoznać się w materiałach na sesję [zobacz], natomiast z mapą na bip.gizycko.pl.

O pozostałych sprawach, które jakoś tak wyszły na sportowo – niebawem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria, Sesje Rady Miejskiej i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „XXIV sesja moim okiem – cz.1

  1. avatar rudy102 pisze:

    Mam refleksje na temat jednomandatowych okręgów wyborczych.
    Źle jak paru popularnych kandydatów trafi do jednej grupy,bo się nawzajem wyeliminują . Już nie będzie po paru radnych z jednej ulicy czy dzielnicy .Będzie jak na mistrzostwach : grupy śmierci oraz grupy marzenie. Oj będą się co poniektórzy przemeldowywać. Paradoksalnie większe znaczenie będzie miało miejsce zameldowania kandydata i kontrkandydatów niż przynależność partyjna .Zyskają te okręgi , które teraz nie są reprezentowane w RM.
    Pozdrawiam

  2. avatar rudy102 pisze:

    Uważam,że przy następnych wyborach, na miejscu kandydatów trzeba będzie być niezłym strategiem .Szachiści górą. A bez medunków to ta władza sobie nie poradzi . Zresztą pożyjemy-zobaczymy jak mówią czesi po wódeczce. 🙂
    Pozdrawiam

  3. avatar rudy102 pisze:

    O przepraszam miało być Czesi . I jeszcze jedno -jak zniknie obowiązek meldunkowy to w jaki sposób będą tworzone listy dla wyborców. Wiem, na razie po staremu ale po następnych paru latach już to nie będzie takie oczywiste i mogą się pojawić nadliczbowi wyborcy .Wyobraźmy sobie taką sytuację , że na wybory zaprasza się gości z całej Polski i idzie się z nimi na wybory .Oczywiście to trochę naciągana hipoteza ale… życie czasami potrafi zaskoczyć jeszcze bardziej . Moje pytanie więc brzmi – czy wyborca też może zmienić okręg wyborczy w obrębie jednego miasta. Chociażby z sympatii do jakiegoś swego kandydata .
    Pozdrawiam

  4. avatar kate pisze:

    Wydaje mi się ,że w tym wypadku istotą będzie PESEL,ponieważ przypisany jest tylko jednej osobie,chyba będzie to najprostsza forma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.