XVI sesja moim okiem – vol. 2

Choć ostatnią sesję zdominowały sprawy budżetowe, poruszane były także inne mniej lub bardziej ważne kwestie. Niektóre z nich mają oczywiście jakiś związek z dochodami, inne z wydatkami, jedne są małej rangi, inne nieco większej – jednak co by nie powiedzieć – wszystkie należy załatwiać.
Dla mnie dość istotną sprawą jest fakt, ze znam gminy w okolicy, które wcale nie muszą tak radykalnie podchodzić do tegorocznego budżetu i mimo, że również nie mniej korzystały ze środków UE, mogą nawet sobie pozwolić na podwyżki wynagrodzeń. Szkoda, że wcześniej zgłaszana sprawa istniejących dysproporcji płacowych, podnoszona dość głośno przez pracowników MOPS, nie będzie miała szans na choć częściowe załatwienie w tym roku…

Na sesji radna M. Popieluch w kontekście problemów budżetowych, zgłosiła pomysł sprzedaży budynku kina, w którym od kilku lat i tak nic się nie dzieje. Pomysł ten na razie nie będzie zrealizowany. Rozumiem obawy, mamy bowiem niezbyt dobre doświadczenia w sprzedaży działek, ale trzeba też przyznać, że zarówno wieża ciśnień, jak i pasaż czy zamek to prywatne przedsięwzięcia, które stały się – można stwierdzić bez obawy – wizytówkami Giżycka. Warto tez czasem, choćby tak dla ciekawości, zestawić koszty inwestycji miejskich i tych prywatnych. Na myśl mi przychodzi (może ze względu na rząd kosztów) porównanie Ekomariny i ostatnio oddanego do użytku hotelu. Jak wynika z treści tablicy informacyjnej przedsięwzięcie to miało blisko 9 mln dofinansowania, nasza Ekomarina – nieco ponad 9 mln. Nie znam dokładnego kosztu rewitalizacji zamku, ale zaryzykuję, że była to kwota zbliżona do kosztu budowy i wyposażenia Ekomariny (ok. 22 mln zł – przyp. W. Iwaszkiewicz).
Oczywiście trudno jest porównywać port z hotelem, ale warto zwrócić uwagę na standard i jakość wykończenia, liczbę zatrudnionych osób (w trakcie całego roku!) oraz na potencjał obu obiektów (kręgielnia, basen, spa, restauracja itd). Port oczywiście również jest bardzo ważny, ale zawsze też będę twierdził, że za ponad 21 mln należało oczekiwać czegoś na miarę odbudowanego zamku.

W sprawach budżetowych głos zabrał także radny M. Boć, który odczytał 18 punktów – wniosków do budżetu, jakie zgłosiła Komisja Finansów i Gospodarki. W tej osiemnastce były m.in. galeon, kino, zadaszenie placu Targowego, ulice miejskie… choć komisja nie otrzymała formalnej odpowiedzi, niech za taką uważa brak wpisania jakiegokolwiek punktu do budżetu.

Skoro już, a może „jeszcze”, jesteśmy przy sprawach budżetowych… Dokładnie w dniu sesji otrzymałem dwa listy w jednej sprawie. Autor jednego z nich poprosił o odczytanie treści na sesji, co też zrobiłem. Treść drugiego była utrzymana w podobnym tonie i także dotyczyła obecnie chyba największej wakacyjnej giżyckiej imprezy masowej. Dlaczego o tym wspominam? Mam dziwne przeczucie, że kolejnej giżyckiej imprezie grozi emigracja… A sporo o tym było na sesji, kiedy radny A. Jelec dociekał, skąd takie zjawisko się bierze… Radny Gostomski powtórzył, że emigracja Small Bandu była związana z „niedogadaniem się” z dyrekcją domu kultury. Szkoda.

 

Łódź ,28.12.2011 r.
Fundacja Centrum Informacji Kulturalnej
Łódź, ul. Piotrkowska 102a
Organizator „Mazury Hip Hop Festiwal”

RADA MIEJSKA
w Giżycku

Fundacja Centrum Informacji Kulturalnej w Łodzi ,jako organizator 11-tej edycji Mazury Hip Hop Festiwal 2012 zwraca się do Rady Miejskiej Giżycka z prośbą o rozważenie możliwości przyznania w 2012 roku grantów z dziedziny kultury i sportu dla naszego przedsięwzięcia. Zadania miasta w dziedzinie kultury oraz sportu w znacznym stopniu pokrywają się z naszą działalnością kulturalna i sportową jaką co roku latem oferujemy mieszkańcom Giżycka oraz turystom. Sądzimy, że po dziesięciu latach naszej pracy w Giżycku przysporzyliśmy miastu wiele rozgłosu i uznania na mapie kulturalnej kraju ,co roku dzięki naszej ofercie miasto odwiedzają tysiące młodych turystów . Giżycko stało się polska stolica hip hopu, czego dali wyraz internauci przyznając nam laur „Pereł w Koronie Warmii i Mazur „ w dziedzinie najlepszej oferty kulturalnej 2011 roku. Wyprzedziliśmy Piknik Country, Festiwal Rockowy w Węgorzewie oraz wszystkie wydarzenia kulturalne w Olsztynie. W 2012 roku Giżycko obchodzi 400 lecie miasta. Jest to okazja do wsparcia naszej imprezy istniejącej przecież już 1/40 wieku Giżycka. Będziemy w 2012 roku składać wnioski o przyznanie grantów ,w związku z tym prosimy o wsparcie nas w tych staraniach. Mamy nadzieję, że poprzecie nas państwo ,gdyż chodzi nam w gruncie rzeczy o symbol finansowy waszej przychylności , a nie o znaczący udział miasta w finansowaniu Festiwalu, na który Giżycka nie stać. Poczujemy się wszyscy z tym lepiej.

Z wyrazami szacunku:
Bogdan Żołądkiewicz – prezes Fundacji C.I.K.

Idąc za Państwa sygnałami dokonałem przeglądu miejskich serwisów internetowych. Najwyżej oceniam stronę oficjalnego serwisu miejskiego gizycko.pl oraz… Centrum Profilaktyki Uzależnień i Integracji Społecznej. Naprawdę dobra robota! Gratuluję. Pod każdym względem strony są wzorcowe. Tak trzymać!
Na sesji nieco umknęła mi witryna Giżyckiego Centrum Kultury (co nadrobiłem w komunikatach), gdyż (nie wiem jak to się stało) nie zauważyłem funkcji Newslettera. Oczywiście Newsletter jest, strona merytorycznie jest dobra. Pozostałe strony wymagają nieco pracy… jedne więcej, inne może mniej, ale… przy tej okazji zaproponowałem Pani Burmistrz, aby przemyślała powierzenie uzupełnianie treści osobie, która pełni funkcje rzecznika prasowego. Pani Burmistrz stwierdziła, że to całkiem dobry pomysł… (nie ma za co…).

Podczas jednej z przerw, spacerując po zabytkowych korytarzach ratusza, wpadłem na pomysł, aby z okazji 400-lecia nadania praw miejskich zrobić makietę Giżycka, na której zaznaczylibyśmy za pomocą kolorów część miasta z 1612 r., 1945 r. oraz współczesną. Warto by było także wyróżnić jakoś zachowane budynki, aby zobrazować, ile z dawnego Giżycka pozostało dziś… Wiem, że to są koszty, ale może uda się jakoś własnymi siłami…

A skoro o siłach, to w związku z kolejnymi sukcesami giżyckich szkół, zaproponowałem wyróżnienie nauczycieli, którzy przyczynili się do tych sukcesów. Dyrektorzy placówek jak najbardziej, jako zarządzający, ale mam takie odczucie, że tę najcięższą pracę wykonują właśnie nauczyciele wuefu. I nie chodzi o żadne gratyfikacje pieniężne (wiadomo, jak z tym jest), ale o zwyczajne zaproszenie na sesję i wręczenie np. symbolicznych statuetek.

Sporo Państwo dopytywaliście o projekt eInclusion. Istotnie jest opóźnienie (w IV kwartale 2011 r. miały być dostarczone komputery), lecz zapewniono, iż w I kwartale 2012 r. sprzęt już powinien trafić do beneficjentów.

Dostałem także sygnał w sprawie drzew nad kanałem Giżyckim. Dokładnie chodziło o to, aby w przypadku złamania pnia w połowie wysokości, nie wycinać drzewa, lecz tworzyć rzeźby – elementy małej architektury. Pomysł wydał mi się dobry. Jako przykład zaprezentowałem rozwiązanie napotkane w jednym z tzw. „starych” krajów UE.

Ciekawą sprawę poruszyła radna M. Popieluch. Dopytywała o kolejkę dzieci chętnych do jedzenia obiadów na wilanowskiej stołówce. Co prawda odpowiedzi nie było, ale na sugestię, aby rozważyć przeniesienie pracownika z innej placówki, aby zapewnić obiady wszystkim chętnym, Pani Burmistrz wyraziła aprobatę.
Niestety nie dowiedzieliśmy się, czy będzie kontynuowana umowa z osobą wykonującą zadania PRowca Pani Burmistrz. Radny C. Piórkowski dowie się „za dwa tygodnie”. Zobaczymy. Podobnie radny J. Kiczyński pytający o procedurę awansu zastępcy dyrektora MOSiRu. Tu ma być udzielona odpowiedź na piśmie. Mnie zdziwiło jeszcze coś… Tym razem to radny C. Piórkowski podsunął pomysł wydzierżawienia słupów ogłoszeniowych. Pomysł po raz kolejny nie spodobał się, za to można było usłyszeć, że miasto nie będzie już zezwalać na umieszczanie tablic na słupach oświetleniowych.

Z innej beczki: nie ucieszą się korzystający z komunikacji publicznej. Mają bowiem zdrożeć bilety…

Ze spraw wartych podkreślenia cieszy mnie, że udało się poprawić Lokalny Program Rewitalizacji. Zawierał on, moim zdaniem, zbyt wiele usterek np. ul. Kościuszki zamiast I Dywizji im. T. Kościuszki, sformułowania, których nam nie wypada już umieszczać w oficjalnych dokumentach miejskich typu „ruiny zamku krzyżackiego” (byłem, widziałem – nie są to już ruiny a imponujący hotel)… Liczne błędy literowe, firmy z Gajewa przypisane do Giżycka (np. Hydramet, Estyma) czy ograniczenie instytucji publicznych do w zasadzie miejskich jednostek. Zastrzeżeń miałem wiele już rok temu. Zasięgałem nawet opinii Urzędu Marszałkowskiego i cieszy mnie, że większość błędów usunięto. Była to już wersja akceptowalna, zatem (niemal) z czystym sumieniem głosowałem za przyjęciem dokumentu.

Podobnie sprawa wygląda ze statutem. Statut został przyjęty, choć może nie wszystkie zapisy będą wszystkim odpowiadały. Ja dziękuję w każdym razie za współpracę J. Sekcie, M. Czopińskiej, J. Jelcowi, A. Szocikowi, A. Połojańskiemu, Panu Mecenasowi P. Wojtkiewiczowi oraz R. Błoszko i M. Bociowi za zgłoszone uwagi.

Z ciekawostek można podać, iż radny A. Jelec rozmawiał z inwestorem zainteresowanym odbudową Kurhausu. Dodam, że inwestor jest wiarygodny i „sprawdzony”. Pani Burmistrz dostrzega jednak zagrożenia w postaci braku planu zagospodarowania przestrzennego. Trzeba będzie zatem poczekać… Oby nie tyle, co na giżycką obwodnicę. Niebawem ma odbyć się spotkanie z Dyrektorem GDDKiA ws. skrzyżowania Nowowiejska / Obwodowa / Świderska.
Mnie zaintrygowało rondo w Ornecie…

… rozwiązanie wydaje się pasować do „naszego” problemu… Zobaczymy.

Po sesji zostałem poproszony o skomentowanie bieżących wydarzeń. Dzięki uprzejmości Redakcji Radia Planeta Giżycko 107 FM zamieszczam materiał.

Wilka Orkiestra Świątecznej Pomocy w niedzielę zagra po raz 20. Tym razem warto zajrzeć również na giżyckie lodowisko. Więcej informacji wkrótce…
A w sobotę warto zajrzeć do Ekomariny…. Zapraszam. Załoga na regaty skompletowana! Tanio skóry nie sprzedamy.


Konkurs
Konkurs na BlogRoku2011

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria, Sesje Rady Miejskiej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „XVI sesja moim okiem – vol. 2

  1. avatar nika pisze:

    A coś więcej o odbudowie Kurhausu???

  2. avatar Moris pisze:

    Z tymi rzeźbami to już pomysł dawno był(ale fajnie że o tym się wspomina tak jak drążony był temat pamiątkowych monet z Giżycka), czas leci a zainteresowania oryginalną promocją brak, wszak taki pień dla artysty to ciekawe tworzywo przy okazji jakichś imprez mógłby ktoś zainteresowany nawet na żywo tworzyć na naszych oczach taką rzeźbę to byłoby coś, oryginalna atrakcja i fajny punkt programu imprezy!!!

  3. avatar Moris pisze:

    Odnośnie Zamku:
    Sale konferencyjne mogą pomieścić ponad 300 gości. Łącznie są tu 4 sale konferencyjne o fantazyjnych nazwach: Coco Chanel, Josephine Baker, St. Bruno, Salvador Dali. Dwie największe (Coco Chanel i Josephine Baker) można połączyć, uzyskując powierzchnię 235 m kw., na której może wygodnie obradować 280 osób.

    Źródło: http://mojemazury.pl/84351,Gizycko-hotel-w-sredniowiecznym-zamku.html
    chyba o to chodziło pani radnej teraz śmiało można zrobić dużą konferencję 😉 Pozdrawiam

  4. avatar Evi pisze:

    A ja jak zwykle o szeroko pojętej rozrywce i kulturze – faktycznie newsletter na stronie GCKu – jest, ale chyba nie działa, albo działa źle, albo nikt się nim nie interesuje, bo – mimo, że jestem zapisana – żadne info na maila z owego newslettera do mnie nie przychodzi. Co do strony – merytorycznie może i ona jest ok, natomiast wizualnie … Wystarczy porównać np ze stroną sąsiedniego Centrum Kultury w Mikołajkach, Ełku, albo troszeczkę dalszej Iławie … :). Niebo, a ziemia 🙂
    Za to pochwalić muszę newsletter z UM Giżycko – na czas, dokładny, czytelny :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.