XV sesja moim okiem – cz.1

Ostatnia sesja do najspokojniejszych i najkrótszych nie należała. Ale za to była chyba jedną z ciekawszych, choć wcale nie przyniosła jakichś rewolucyjnych wieści… Jednak dała sporo do myślenia i uwidoczniła pewne, moim zdaniem, niekorzystne dla mieszkańców zjawiska. Skupię się na tym nieco później – w następnych częściach, ponieważ temat ten wymaga odrębnego potraktowania. Tymczasem zacznijmy od informacji Pani Burmistrz…

Okazuje się, że mienie miejskie kiepsko się sprzedaje. Rzekome zainteresowanie działką przy ul. Królowej Jadwigi pod ewentualną galerię handlową nie musi przełożyć się na cenę zbycia…ba! na zbycie w ogóle. Zastępca Burmistrza nie chciał zdradzić szczegółów, ale wywnioskowałem, że do dnia sesji nikt nie wpłacił wadium. Przypomnę, że licytację zaplanowano na 23 listopada.
W sprawie budowy II części kładki – 15 listopada złożono wniosek o pozwolenie wodnoprawne, a rewitalizacja parku (cmentarza?) przy ul. Warszawskiej ma zaawansowanie rzeczowe ok. 75%. Warto jednak już teraz przespacerować się w tej okolicy by zobaczyć jedyne w swym rodzaju ławki o nachyleniu uniemożliwiającym siedzenie i dość ciekawy plac zabaw.
Słynne gwiazdobloki zostają. Firma zgodziła się na obniżenie ceny o 150.000 zł ze względu na obniżenie wartości estetycznej mola. Zdaniem Pani Burmistrz 150.000 zł to dużo… Chciałoby się zapytać: „a 37.500 zł?”. Tyle bowiem de facto dostaniemy z tego odszkodowania. Resztę należy zwrócić Urzędowi Marszałkowskiemu… Czyli nasza rekompensata za zamianę kamieni na gwiazdobloki to równowartość rocznej pensji nieformalnego rzecznika prasowego Pani Burmistrz. Nie wiem zatem, czy tak wysoko ceni Pani Burmistrz tę robotę, czy tak nisko jedno z najcharakterystyczniejszych i najczęściej odwiedzanych miejsc w Giżycku…
A można inaczej? Oto przykład z Węgorzewa, gdzie nabrzeże nowo oddanego do użytku obiektu również jest narażone na działanie fal jeziora. Nie ma tam jednak żadnego gwiazdobloka, a zastosowano, jakże naturalnie komponujący się, narzut kamienny…

Węgorzewo

Za kładkę natomiast możliwe, że potrącimy 257.000 zł. Ale jeszcze nie wiadomo na pewno. W każdym razie ta inwestycja miała niższe dofinansowanie i w tym wypadku większość kwoty wróci do budżetu miasta. Oby była to kwota znacząca.

Na sesji mieliśmy dyskutować także o mieszkalnictwie komunalnym, jednak burmistrz nie przekazała radnym zebranych danych na ten temat i pomimo zapewnień o przygotowaniu do tematu na wniosek radnego C. Piórkowskiego zamknięto dyskusję. Do tematu być może wrócimy.

W następnej części opiszę sprawę uchwał. Odrębnego potraktowania wymaga sprawa podwyżek. Od nowego roku zapłacimy wyższy podatek od nieruchomości i za posiadanie psa, przyjezdni natomiast wniosą wyższą opłatę miejscową. Akceptacji Rady nie uzyskała nowa taryfa za wodę i ścieki (choć i tak prawdopodobnie wejdzie w życie…) i nowa stawka podatku od środków transportowych (pow. 3,5 t).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria, Sesje Rady Miejskiej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „XV sesja moim okiem – cz.1

  1. avatar Jasio III S. pisze:

    Jaki (wg.mnie zły!!!) interes dla budżetu ma 3-letni okres zwolnienia z podatku od nieruchomości nowego inwestora lokującego w naszym mieście nowe powierzchnie handlowe (wielkopowierzchniowe sklepy).Tyle jest wolnych powierzchni handlowych – a te działające czyli płacące podatek są przez to rugowane z lokalnego rynku (brak równowagi konkurencji).
    Co innego w przypadku nowego inwestora budującego zakład produkcyjny, obiekt turystyczny itp. tu jest to jak najbardziej wskazane.

  2. avatar krecik pisze:

    I znówi inni biją nas na głowę w estetycznym urządzaniu swojego miejsca zamieszkania (patrz Węgorzewo, zdjęcie powyżej)…Jeszcze trochę i Giżycko będzie najbrzydszym miastem na Mazurach.Porażka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.