XIII sesja moim okiem – cz. 1.

Sesja tradycyjnie rozpoczęła się od zatwierdzenia porządku obrad. I tu radny A. Szocik wniósł o wycofanie projektu nr 3 dotyczącego wynajmowania lokali wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu miasta. Powód: planowane zmiany w prawie. Natomiast radny J. Sekta wniósł o wycofanie projektu nr 16 czyli nowego Statutu Miasta. Oba wnioski zostały przez Radę przyjęte. Pozostałe projekty wydawały się łatwe, proste i oczywiste. Do czasu…

Ale najpierw informacje burmistrza. Zgodnie z porządkiem obrad w tej części sesji radni powinni być informowani o działalności burmistrza w okresie międzysesyjnym przede wszystkim w związku z wykonywaniem uchwał. Tymczasem bardzo często można odnieść wrażeniem że Pani Burmistrz przekazuje więcej informacji z kalendarza spotkań niż rzeczywistych działań związanych z zadaniami „zleconymi” przez Radę. W zasadzie mnie to nawet nie przeszkadza; staram się jakoś filtrować dane, ale najwyraźniej próg cierpliwości innych radnych jest dużo niższy, bowiem A. Jelec zwrócił uwagę Pani Burmistrz, aby bardziej trzymała się porządku obrad. Pani Burmistrz nie podzieliła zdania radnego, ale miałem odczucie, że wystąpienie skróciła, informując jeszcze o przystąpieniu do projektowania II etapu ciągu pieszego z kładki do mola. Tym samym wyjaśniła, że jeden bieg schodów od strony jeziora ma swoje uzasadnienie właśnie z powodu planowanej lokalizacji przedłużenia kładki.
Poza tym usłyszeliśmy, że na Wilanowie właśnie został oddany do użytku tzw. blok żywieniowy czyli stołówka z kuchnią [zobacz zdjęcia].

Całkowity koszt inwestycji to ok. 927 tys. zł. Przy tej okazji Pani Burmistrz ponownie przypomniała, że mieszkańcy Wilanowa w nieformalnym referendum, nazwijmy je roboczo „Stołówka czy Orlik”, wyraźnie opowiedzieli się za stołówką. W takim razie, w kontekście innych wydarzeń i informacji z sesji, sądzę, że na boisko na Wilanowie przyjdzie pewnie poczekać… zapewne dość długo.

Poczekać musimy także na nawierzchnię alejek w parku (cmentarzu?) przy ul Warszawskiej. Wierząc słowom Zastępcy Burmistrza ma to być nowatorska, jak na nasze miasto, nawierzchnia (TerraWay? – przyp. W. Iwaszkiewicz). W temacie cmentarza warto odnotować nową liczbę wydobytych szczątków ludzkich równą 221. I to z pewnością nie koniec. W każdym razie w miejscu planowanego placu zabaw nie stwierdzono występowania mogił.
Nasze lodowisko wzbogaci się o maszynę do lodu wartą jedyne 665 tys. PLN, a planowana nowa droga wodna do kanału Augustowskiego została pozytywnie oceniona i będzie rekomendowana do wsparcia.
Pani Burmistrz wspomniała także o pożegnaniu Giżyckiej Brygady, której żołnierze wyjeżdżają na misję do Afganistanu (wracajcie cali i zdrowi! – przyp. W. Iwaszkiewicz) oraz o zbiórce niezużytych leków przez apteki Cefarmu (ul. I Dywizji i ul. Warszawska – przyp. W. Iwaszkiewicz).

Głosowanie przebiegało spokojnie i jednomyślnie, aż do projektu nr 10. Przypomnijmy zatem, że chodziło o zbycie fragmentu działki oznaczonej nr. 680/38 położonej przy ul. Dąbrowskiego celem poprawienia warunków zagospodarowania nieruchomości przyległej.
Dla zobrazowania sytuacji – to ten fragment zakreślony czerwonym kolorem.

Temat „napoczął” radny C. Piórkowski dopytując, czy były prowadzone rozmowy lub konsultacje z właścicielami pozostałych nieruchomości. Z odpowiedzi wynikało, że chyba nie bardzo… co zrodziło wiele wątpliwości i dalsze dopytywanie radnych. Radny Jelec dociekał, jaka jest szacowana wartość tego fragmentu, oraz wyraził zdumienie, że fragment byłej drogi ma służyć polepszeniu warunków, w sytuacji gdy na posesji wokół, jego zdaniem panuje bałagan. Lepiej, zdaniem radnego Jelca przeznaczyć tę powierzchnię chociażby na miejsca parkingowe.
Dyskusja trwała, argumenty się mnożyły, a Pani Burmistrz stwierdziła, że cyt. „jest w szoku” z powodu tak wnikliwego podejścia do tak błahej sprawy (radny Piórkowski zadeklarował wówczas pomoc w wyjściu z tego stanu. Odnotujmy w celach kronikarskich, że nie skorzystano jednak z propozycji. A szkoda… Wielu zapewne ciekawiła metoda, jaką miałby zastosować C. Piórkowski. W końcu to fachowiec o ratownictwa.). Wracając jednak to meritum sprawy: zdaniem Pani Burmistrz mowa jest o 68 m kw. To powierzchnia tak mała, że co najwyżej można na niej, zdaniem Pani Burmistrz, postawić jedynie budę dla psa… Hola, hola… Znam ludzi, którzy mieszkają na połowie tego metrażu. Ale rozumiem skrót myślowy, zapewne…
Emocje rosły. Wyraźnie zirytowany radny M. Gostomski przypomniał sprawę komplikacji przy budowie pasażu Portowego (w konsekwencji, uwaga! – unieważnienie pozwolenia na budowę! Sprawa jest obecnie na wokandzie sądu. Pan mecenas J. Małecki oświadczył przy tej okazji, że miasto nie poczuwa się do winy. Winnym jest podobno… tym razem nie Wojewoda, a Starosta). Mocne słowa padły w tym fragmencie sesji: radny A. Jelec wyraził podejrzenie, ba! pewność, że Pani Burmistrz Go nie lubi, a M. Gostomski stwierdził nawet, że Zastępca Burmistrza jest cyt. „twardogłowy”.
Dużo wątpliwości wzbudziła szacowana kwota potencjalnej wyceny. Pierwotnie Pani Burmistrz mówiła o kwocie 6.800 zł, później zmieniła zdanie i była mowa o nawet 20 tysiącach.
Nie mniej uważam, że sprzedaje się raz i z reguły tego procesu nie można cofnąć. Dlatego zaproponowałem rozwiązanie kompromisowe: dzierżawa. Czy sprawa tej działki powróci, zobaczymy… Nie zgadzam się także z poglądem reprezentowanym przez radnego M. Bocia, który przekonywał (podobnie zresztą jak Pani Burmistrz), że należy podjąć decyzję o sprzedaży, ponieważ w innych – podobnych sprawach Rada takie decyzje podejmowała… A ja uważam, że do każdej sprawy należy podchodzić indywidualnie i nie można generalizować – co słusznie zauważył także C. Piórkowski.

Więcej o wydarzeniach z sesji niebawem. Przede wszystkim o mostach i kładkach. Zapraszam również do obejrzenia zapisu video z sesja na stronie giżyckiej telewizji internetowej gizycko.tv.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria, Sesje Rady Miejskiej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „XIII sesja moim okiem – cz. 1.

  1. avatar kate pisze:

    czy to prawda że w tej stołówce zatrudnione są tylko dwie kucharki na 200 wydawanych posiłków dziennie?,więcej nie można zatrudnić bo nie ma kasy,a ilu jest zatrudnionych bosmanów w Ekomarinie?,może ktoś na to odpowie???

  2. avatar EWA pisze:

    Panie Wojtku z dzierżawą byłabym ostrożna. Radni podejmą uchwałę natomiast nie będą mieli wpływu na zapisy w umowie, a to już ….. .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.