XI sesja moim okiem – cz. II

Poza wcześniej opisanymi sprawami, zajmowaliśmy się także Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego dla ul. Kolejowej oraz podjęciem przez miasto działalności operatora telekomunikacyjnego. Poza tym zdecydowaliśmy o wparciu Biblioteki Pedagogicznej kwotą 5 000 zł. Zważywszy na aktualne ceny, kwota ta wydaje się iście symboliczną. Rada zezwoliła także na sprzedaż nieruchomości o pow. 1,1439 ha przy ulicy Królowej Jadwigi.

Dużo kontrowersji wzbudził Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego. Aby podjąć decyzję dociekałem, czy w świetle zapisów tego dokumentu mogą powstać tam bloki mieszkalne. I powiem szczerze, że do końca nie wiem. Autor dokumentu starał się jak mógł, aby obronić swą pracę, lecz twierdząc, że plan jest tak elastyczny, że w zasadzie może powstać tam wszystko, wzbudził we mnie jeszcze więcej wątpliwości.

Jeszcze więcej miał radny J. Kiczyński. Dopytywał, czy projektant zbadał giżycki rynek nieruchomości, na którym obecnie jest ok. 400 mieszkań. Nie wydaje się, aby istniała potrzeba budowania kolejnych. Pan architekt porównał tę sytuację do cukru. „Jak Pan idzie do sklepu, to czeka Pan na cukier, czy stoi on na półce. Tak samo jest z mieszkaniami” – wypowiadając się mniej więcej w tym tonie.
Hmmmm… Mnie to porównanie nie przekonało, bowiem cukier raczej lokatą kapitału nie może być, natomiast nieruchomości i owszem. Dlatego należy monitorować stan rynku, aby nie doprowadzić do sytuacji, gdzie w wyniku nadmiernej podaży spadną ceny, a wraz z tym zjawiskiem duże straty poniosą inwestorzy… Ale to tylko moje takie tam rozważania. Ostatecznie Plan został przyjęty. Czy przy pasażu powstaną mieszkania, zobaczymy. Uważam jednak, że do tej kwestii należało podejść z większą rozwagą, ponieważ jest to ostatni taki teren w centrum.

Rada zezwoliła również na sprzedaż nieruchomości położonej przy ul. Królowej Jadwigi w okolicach cmentarza. Jak powiedział Pan Burmistrz Czacharowski jest zainteresowanie tym terenem również podmiotów prowadzących działalność w zakresie galerii handlowych. Czy jednak powstanie tam galeria, dzisiaj nie wiadomo. W planie zagospodarowania teren ten przeznaczony jest na usługi.

W dyskusji nt. podjęcia przez miasto działalności operatora telekomunikacyjnego dopytywałem o to, czy zdajemy sobie sprawę, jakie obowiązki i koszty ciążą na operatorze, oraz jakie rozwiązania techniczne zastosujemy w projekcie eInclusion. Szkoda, że na sesji nie było koordynatora projektu, gdyż w zasadzie nie otrzymałem odpowiedzi. Jedynie deklarację, że Urząd Miejski temat rozpoznał i jest świadomy wszystkiego. Ano, zobaczymy… Oby. W każdym razie mam nadzieję, że analiza, którą nieodpłatnie przekazałem Urzędowi nie podzieli losu ekspertyzy radnego Kiczyńskiego ws. gwiazdobloków

Z innych ważnych spraw warto wspomnieć, że termin otwarcia kładki jest wciąż nieznany. Być może będzie to lipiec, sierpień a może wrzesień – jak stwierdziła Pani Burmistrz. Są podobno usterki i oczekujemy od wykonawcy dokonania poprawek. Nie wiadomo, kiedy to nastąpi. W każdym razie, jak dopytał radny C. Piórkowski jest szansa, że przejście na ul. Wyzwolenia do połowy 2012 roku będzie otwarte (przypomnijmy, że zamknięcie tego przyjścia było warunkiem otwarcia kładki.

Przed sesją zatelefonował do mnie jeden z mieszkańców z prośbą o ustalenie, czy stan techniczny kina i budynku po przedszkolu wojskowym jest na tyle dobry, że nie grozi zawaleniem (przypomnijmy, że oba budynki są własnością miasta i od lat nie są użytkowane). Pani Burmistrz obiecała odpowiedzieć na piśmie.

Pytałem także o sekcję szachową przy GCK, gdzie z powodu jakichś małych kwot w skali budżetu miasta (szacunkowo: 3 000 zł – 5 000 zł), zawieszono zajęcia. Warto wspomnieć, że w zajęciach uczestniczy Ula Cichocka, niewątpliwie olbrzymi talent, a nawet geniusz. Barbarzyństwem byłoby poświęcenie tak dużego potencjału dla 3 000 zł, w sytuacji gdy w mieście, powiedzmy szczerze, pojawiają się niespodziewane wydatki np. rzędu 200 000 zł na dodatkowe oświetlenie kładki (bo projekt był zły).

W sprawie gwiazdobloków powiedziano już wiele. Pojawiła się nowa wiadomość: miasto będzie dążyć do obniżenia ceny za wykonanie remontu o ponad 200 000 zł. Prawdopodobnie jednak sprawę będzie musiał rozstrzygnąć sąd – tak jak wykonanie remontu placu Targowego (jak donosi Gazeta Giżycka). Miasto przegrało proces z wykonawcą w Sądzie Rejonowym i Sądzie Gospodarczym. Nie jest to jednak koniec sprawy, gdyż wniesiono odwołanie. W przypadku kolejnej przegranej dojdą prawdopodobnie kolejne koszty…

Zapytałem także, gdzie Pani Burmistrz planuje ustawienie napis „Giżycko” na wzór Hollywood i jaki rozmiar będą miały litery. Odniosłem wrażenie, że Pan Burmistrz Czacharowski obśmiał pytanie. Pozwolę sobie jednak zauważyć, że to nie ja to wymyśliłem, lecz Urząd, a pytanie okazało się jak najbardziej trafne, gdyż… jak się okazuje – jeszcze nie wiadomo, gdzie… Hmmm… Sądziłem, że jak jest pomysł to i znaleziono lokalizację… Tym bardziej, że czasu na wykonanie jest coraz mniej. Cóż, widocznie nie wszystko musi być oczywiste i zrozumiałe.

Dużo emocji wzbudziła sprawa zatok postojowych na ul. Olsztyńskiej. Temat ten wymaga odrębnego potraktowania. Komplet materiałów za zgodą radnego A. Jelca opublikuję jeszcze dzisiaj. Przypominam jednocześnie o spotkaniu w tej sprawie: jutro (20 czerwca, godz. 15:30), sala konferencyjna Urzędu Miejskiego. Spotkanie jest dla wszystkich zainteresowanych. Planowana też jest transmisja na gizycko.tv.

Zapraszam.

Materiał video z sesji: gizycko.tv

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria, Sesje Rady Miejskiej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.