X sesja moim okiem – cz. I. Skargi.


Na początku był chaos, a później było już tylko gorzej…

Tymi słowami podsumowałem podczas sesji sprawę rozpatrzenia skarg na burmistrza. Takiego bałaganu, jaki zafundowała Radzie Pani Przewodnicząca nie notowano chyba w najstarszych protokołach.

Przypomnijmy zatem, jak było…

  1. 8 marca 2011 r. wpływają skargi na działalność burmistrza
  2. 4 kwietnia 2011 r. Komisja Rewizyjna po rozpoznaniu sprawy uznaje jednogłośnie, iż 4 są bezzasadne, natomiast w przypadku 2 podzielono zarzuty skarżącego
  3. 11 kwietnia 2011 r. Komisja Rewizyjna zbiera się po raz drugi, aby opracować uzasadnienia. Za tę część odpowiedzialność na siebie wzięli – Pan Przewodniczący – Andrzej Urbaniak i Jego Zastępca – Piotr Trejnis. Już podczas tego posiedzenia niektórzy radni zaczęli nabierać wątpliwości…
  4. na sesję 27 kwietnia 2011 r. Pani Przewodnicząca nie umieszcza w porządku obrad przedmiotowych skarg. Powód oficjalny (ustny): przeszkody statutowe z powodu braku opinii prawnej. Powód oficjalny (pisemny): prośba Pani Burmistrz… czyli osoby, której skargi dotyczyły… Warto jednak tu wspomnieć, że Pani Przewodnicząca w rozmowach stwierdzała, że uchwałę Rady Miejskiej traktuje jako odpowiedź na skargę i nic w niej już nie zmienia. To ważne.

  5. Przewodnicząca Rady o sprawie /15 kwietnia 2011 r./
    „Czuję się wywołana do odpowiedzi przez Pana radnego Iwaszkiewicza. Warunkiem umieszczenia projektów uchwał w porządku sesji jest podpis radcy prawnego na uchwale. Bardzo wyraźnie mówi o tym Statut miasta. I czy się to podoba Przewodniczącemu Rady czy nie, to musi zapisów Statutu przestrzegać. Radca prawny Urzędu w dzisiejszej rozmowie ze mną stwierdził, że nie podpisze się pod żadną Uchwałą dotyczącą skarg / nad tymi bezasadnymi też/ bo są sporządzone wadliwie. Poprosiłam radcę o opinie na piśmie z uzasadnieniem dlaczego zapisy Uchwał są wadliwe i mam nadzieję, że opinie te w przyszłym tygodniu dostanę i będę mogła je przekazać radnym. Uwagi radcy dotyczyły wszystkich 6 Uchwał i dlatego żaden Przewodniczący / ktokolwiek by nim był/ nie miałby prawa umieścić tych projektów w porządku sesji.
    Pozdrawiam”


  6. wreszcie na sesji 30 maja pojawiają się w porządku te same projekty; i wciąż nie posiadające żadnej opinii prawnej. Nie przeszkadza to jednak już je procedować. Można odnieść wrażenie, że z tego powodu, iż pojawiły się „konkurencyjne” projekty autorstwa radcy prawnego Urzędu
  7. zdumiewające jest zachowanie radnych Komisji Rewizyjnej; np. radny M. Boć proponuje zdjęcie z porządku obrad projektów autorstwa Komisji Rewizyjnej (czyli organu uprawnionego do rozpatrywania skarg), a proponuje przyjęcie projektów autorstwa radcy prawnego (czyli de facto burmistrza, ponieważ radcę zatrudnia burmistrz).
  8. nagle jak z rękawa radny A. Szocik wyciąga jakieś projekty uchwał i próbuje je wprowadzić do porządku, argumentując to pierwotnie rzekomą konsultacją z Komisją Rewizyjną. Po głośnych protestach niektórych członków Komisji, ostatecznie wycofał się z tego stwierdzenia, przepraszając za pomyłkę…
    Prawdopodobnie w błąd mógł wprowadzić go Pan Burmistrz Czacharowski, który ciągle niczym sufler szeptał coś radnemu do ucha…
  9. mając w pamięci słowa Pani Przewodniczącej o traktowaniu uchwały jako odpowiedź skarżącemu oraz sprawdzając poprzednią praktykę (skarga Żeglugi Mazurskiej) podczas sesji złożyłem wniosek o zdjęcie z porządku obrad projektów autorstwa radcy, ponieważ nie zawierały one pouczenia o treści art. 239 kpa. A jest to wymóg ustawowy.
    Pan mecenas wyjaśnił jednak, że uchwała nie będzie odpowiedzią… Hmmm… inaczej niż twierdziła Pani przewodnicząca…

Dalej było już straszne zamieszanie. Przerwy, dyskusje, głosowania. Ostatecznie radny M. Boć zgłosił „poprawki”, aby skargi zasadne zmienić na bezzasadne i Rada tak to przyjęła… Wątpliwości jednak budzi sposób rozpatrzenia skargi na zatrudnienie Zastępcy Dyrektora MOSiRu. Moim zdaniem skarga ta w ogóle nie została rozpatrzona. O ile można zgodzić się, że nie dotyczyła ona burmistrza wprost, to na pewno dotyczyła Dyrektora tej jednostki. Wrzucono jednak wszystko do jednego worka uznając za bezzasadną. Ciekawe, co na to organ nadzorczy (Wojewoda); również w kontekście terminu rozpatrzenia skarg.
Nie ma czym się chwalić, ale w sprawie skargi jednej z mieszkanek (sprawa cmentarza) Wojewoda nadesłał pismo, w którym jednoznacznie wskazuje na nieprawidłowości przy rozpatrywaniu tejże skargi. W mojej ocenie przy rozpatrywaniu obecnych skarg Rada mogła popełnić ten sam błąd, bowiem trudno uznać, że rozpatrywanie skargi odbyło się niezwłocznie.

skarga

O pozostałych moich przemyśleniach niebawem. Również w temacie proponowanej „speckomisji”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria, Sesje Rady Miejskiej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „X sesja moim okiem – cz. I. Skargi.

  1. avatar Tadeusz pisze:

    „już podczas tego posiedzenia niektórzy radni zaczęli nabierać wątpliwości…” należałoby dopisać na widok Burmistrza :-))

  2. avatar Tłumacz języka niemieckiego pisze:
  3. avatar rudy102 pisze:

    Godna podziwu lojalność wśród grupy trzymającej władzę , oczywiście ” pro publico bono”. 😉

  4. avatar kate pisze:

    co do gwiazdobloków można bardzo sprawnie usunąć je drogą wodną, dźwig na barce ,betony na barkę i rozładować przy kanale węglowym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.