Wracamy do tematu lodowiska

Kontrprezentacja i ułamki… prawdy

Największym niebezpieczeństwem dla większości z nas nie jest to, że mierzymy za wysoko i nie osiągamy celu, ale to że mierzymy za nisko i cel osiągamy.

Michał Anioł

lodowiskoNa ostatniej sesji Rady Miejskiej (20 stycznia 2011 r.) przedstawiono prezentację dotyczącą Mazurskiego Centrum Sportów Lodowych w Giżycku. Nikt specjalnie nie ukrywał, że jest to kontrdziałanie wymierzone przeciw mojej publikacji dotyczącej Areny Sanok oraz porównania tej inwestycji z giżycką. Przeanalizujmy zatem krok po kroku kontrargumenty Państwa Burmistrzów. Aby jednak zachować maksimum obiektywizmu, postaram ograniczyć komentarz do minimum w tej sprawie. Analizę postanowiłem oprzeć na faktach i cytatach.

16:14 – J. Piotrowska
„Przygotowaliśmy się szczególnie do tego tematu. Być może wyprzedzimy Państwa pytania o wiele rzeczy. Ale w związku z wątpliwościami, w związku też z licznymi pytaniami i w związku z różnymi nieprawdziwymi informacjami, które się ukazały ostatnio, chcielibyśmy dokonać takiej prezentacji związanej z realizacją tego zadania.(…) Państwo wszystkiego się dowiecie.”

Zwróćmy uwagę na słowa: „przygotowaliśmy się szczególnie”, „nieprawdziwe informacje”. Będzie to dość istotne w dalszej części mojej analizy.

16:23 – P. Czacharowski
„(…) Wielkość lodowiska to nie tylko decyzja zależna od środków finansowych, od woli poprzedniej Rady Miejskiej, ale też od możliwości terytorialnych.(…) Na tym terenie nie da się, nie dałoby się, nigdy wybudować lodowiska z widownią np. na 3 tysiące miejsc, bo po prostu ten teren jest za mały. (…) Aby wybudować widownię, taką jak się pokazuje w dyskusjach czyli 2 tysiące, 3 tysiące miejsc po prostu w tym miejscu nie dałoby rady takiej widowni zmieścić. Więcej powiem, liczba miejsc na widowni, jaka jest w tej chwili, czyli te ok. 300 miejsc jest to liczba maksymalna dla tego terenu, jaki wykorzystaliśmy pod budowę lodowiska”.


Wniosek z tego, że od początku miało to być lodowisko szkolne. Nie zakładano funkcji komercyjnej obiektu. Ewentualnie: lokalizacja od początku była nietrafiona, a zaprojektowane trybuny pozwalają oglądać taflę lodu jedynie z wyższych rzędów.

Fotografia wykonana siedząc na foteliku najniższego rzędu. Tafla lodu prawie zupełnie niewidoczna. /fot. własna/

16:29 – P. Czacharowski
„Zwracajcie Państwo cały czas uwagę na daty, na to, co często niektóre osoby nam zarzucają: opieszałość, przekraczanie terminów itp. Zwróćcie uwagę, że w tym wypadku wystąpiliśmy m.in. do (tego) Sanepidu (w skrócie) – siedemnastego. I osiemnastego mamy już odpowiedź itd.itd.”
(Inspekcji Sanitarnej – przyp. W. Iwaszkiewicz).

Z całym szacunkiem, ale akurat ten przykład bardziej pokazuje szybkość załatwiania spraw przez PPIS (Sanepid) niż przez Urząd Miejski…

Dalej Pani Naczelnik R. Cudzanowska przedstawia kalendarium prac i ważniejszych zdarzeń. Wspomina m.in. o tym, iż Straż Pożarna wydała pozytywną opinię, którą inwestor otrzymał 25 października. Jest to dość ważna data; o czym później…

16:36 – R.Cudzanowska
„14 grudnia odbywa się kontrola nadzoru na obiekcie. Podczas kontroli zostaje stwierdzone, że została zmniejszona szerokość drzwi na ciągach ewakuacyjnych i w związku z pomniejszeniem otworów została zawężona droga ewakuacyjna. 17 grudnia inwestor otrzymał nowe stanowisko straży pożarnej, że wycofuje się ze swojego stanowiska udzielonego nam 25 października.”


16:37 – P. Czacharowski
„Zwróćcie uwagę, że wszystkie te instytucje i organy nie są pierwszy raz na lodowisku. One były tam i miesiąc wcześniej i pewnie z półtora miesiąca wcześniej. I wtedy nie zgłaszano tego typu uwag. Po jakimś czasie pokazują się nowe problemy.”


Czyżby zła wola innych instytucji i organów? Wróćmy zatem do wypowiedzi Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego z początku stycznia 2011 r.
K. Korczyk:
„Okazało się, że po ich pierwszej kontroli
(Straży Pożarnej – przyp. W. Iwaszkiewicz) która odbyła się jeszcze w październiku został zabudowany przedsionek wejścia tego głównego (…)”.

Potwierdził to Pan bryg. Jerzy Dukiel, Kierownik Sekcji ds. Kontrolno – Rozpoznawczych KPPSP w Giżycku w wypowiedzi dla gizycko.tv.
Wynika z tego zatem, że dokonano istotnych zmian po kontroli (czyli po otrzymaniu pozytywnej opinii 25 października).

Nie powinno zatem dziwić, że cyt.: „nie zgłaszano (wcześniej – przyp. W. Iwaszkiewicz) tego typu uwag, a po jakimś czasie pokazują się nowe problemy”.

16:39 – P. Czacharowski:
„Jest teraz moment, o którym wspominała Pani Burmistrz, czyli porównania dwóch obiektów: lodowiska w Giżycku i lodowiska w Sanoku. (…) Akurat lodowisko w Sanoku, z tego względu, że to nie jest żadna tajemnica ani nic uchybiającego; to radny Wojtek Iwaszkiewicz wypowiedział się publicznie na jednym z for, że można wybudować tak dobrze dużo większe lodowisko za takie same pieniądze.”


Tu następuje porównanie kosztów 1 m kw. (Giżycko 3445 zł / Sanok 4275 zł), powierzchnia użytkowa odpowiednio 3483 m kw. / 7400 m kw. oraz liczba miejsc na trybunach (Giżycko 280 / Sanok 3000). Zgodnie z „przelicznikiem” (1,4 – przyp. W. Iwaszkiewicz), jaki zaprezentowano, identyczna hala jak sanocka, zdaniem Państwa Burmistrzów, powinna kosztować 31,4 mln złotych.

16:41 – P. Czacharowski: „I tu proszę sobie wrócić do strony internetowej i przeczytać informacje, jakie tam przedstawia radny Iwaszkiewicz. Ja tego nie mam potrzeby komentować. (…)”

Przypominam, że moje wypowiedzi opierały się na danych z biuletynu cen obiektów budowlanych z IV kwartału 2010 r. Nie widzę potrzeby ich mnożyć przez cokolwiek. Tym bardziej, że nie wiem, o jakim przeliczniku mówiono. To nie ja przecież określałem koszty tego obiektu. W wydawnictwie jednak z pewnością pracują fachowcy i wiedzą, co piszą. Tym bardziej, że podczas lektury kosztorysu giżyckiego lodowiska natknąłem się na dane … z tego samego wydawnictwa.

P. Czacharowski:
„(…)żeby było wiadomo, co my porównujemy: powierzchnia zabudowy – widać wyraźnie większa, kubatura lodowiska w Sanoku dwuipółkrotnie wyższa itd.itd.itd. W związku z tym koszt budowy, jak pokazałem na poprzednim slajdzie, za m kw. giżyckiego lodowiska jest niższy niż 1 m kw. lodowiska w Sanoku. W związku z tym stawianie tezy, że my budujemy drogo, jest po prostu tezą co najmniej odbiegającą od stanu faktycznego”.


Pod warunkiem, że zestawilibyśmy identyczne obiekty. Jak jednak sam prelegent zauważył, sanocki obiekt jest wielokrotnie większy. Poza tym jest obiektem wielofunkcyjnym: to tak jakbyśmy zsumowali np. amfiteatr, kilka parkingów, salę GCK, halę przy SP 4 i lodowisko. Poza tym gdybyśmy wzięli do porównywana koszt nie 1 m kw., a 1 m kubatury, to otrzymujemy zupełnie inny wynik: Giżycko – 458,30 zł/m, Sanok – 367,48 zł / m.
Ponadto zestawianie tych dwóch obiektów również jest nietrafne, bowiem – przepraszam za porównanie, ale w tym kontekście można by sobie wyobrazić przecież stodołę z wylaną na klepisku wodą i również oszacować koszt budowy 1 m kw. Tu, i tu jest lodowisko? A koszt przecież dużo mniejszy… Czy obiekty jednak są porównywalne klasą? Nie ważne zatem co wybudowano, lecz jak. I gdyby wreszcie w Giżycku udało się wznieść porządny i przemyślany obiekt, nawet kosztem 22 mln, byłbym bardzo zadowolony. Ale podkreślam: porządny i przemyślany.

16:42 J. Piotrowska:
„(…) Proszę zauważyć, że my już w październiku mieliśmy pozytywne decyzje – pozytywną decyzję straży pożarnej,(…)”


Przypomnijmy zatem, że po wydaniu tej decyzji (25 października) nastąpiły istotne zmiany wewnątrz budynku, z powodu których cofnięto zgodę.

„Potem kiedy zaczął się już proces odbioru, kiedy zgłosiliśmy sprawę do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, zaczęły się problemy. I te same instytucje wracały jeszcze raz na kontrole i jeszcze raz stwierdzały inne uchybienia.”

Sugestia dla mnie zupełnie niezrozumiała. Czy mamy rozumieć, że Pan Inspektor posługiwał się krzywą miarką, albo za jego poleceniem zamieniono czynnik chłodniczy? Wydaje się, że stwierdzone niezgodności nie były wyimaginowane, a rzeczywiste. Zaryzykuję stwierdzenie, że istniały naprawdę, skoro były usuwane. Gdzież tu zła wola, gdy chodzi o bezpieczeństwo…? Pamiętać należy również, że osoby podpisujące się pod decyzjami zezwalającymi na użytkowanie obiektu, biorą na siebie dużą odpowiedzialność.

16:43 J. Piotrowska:
„Ja wiem, że tutaj kolega radny przygotował się w zakresie biuletynów cenowych, które są tylko pewnymi wytycznymi, bo jeśli lodowisko kiedyś kosztowało 23 mln (prawie), to ono dzisiaj nie będzie kosztowało 13. To mogę zaręczyć. Ponieważ ceny zarówno robocizny jak i materiałów, zresztą to najlepiej fachowcy wiedzą…(…).”


Zgoda. Dlatego opierałem się na fachowym budowlanym wydawnictwie.

16:44 J. Piotrowska:
„Porównywanie z czymkolwiek jest błędem. Jest po prostu niesprawiedliwe i wprowadzające w błąd naszych mieszkańców z tego również powodu i że po to organizuje się publiczne przetargi, żeby zweryfikować ceny. Jeśli byłaby możliwa do realizacji cena niższa, to oczywiście ta cena by się pojawiła.(…) Dlatego też proszę Państwa to przetarg weryfikuje cenę de facto. To przetarg. To właśnie konkurencja. (…)”


Prawda. Ale przecież my nie mogliśmy sprawdzić metodą ogłoszenia przetargu, ile taka „Arena Sanok” by kosztowała w Giżycku. Możemy za to oprzeć się np. na biuletynie cenowym z danymi za IV kwartał 2010 r. i założyć powiedzmy… 10-15% błąd. A wracając do porównywania… Ja rozumiem, że każdy chciałby w porównaniu wypaść jak najlepiej, ale nie zawsze tak wyjdzie (każdy ranking jest w pewnym sensie również porównaniem). Jasnym jest, że aby zestawienie było rzetelne, musi być oparte na podobnych warunkach (np. liczba mieszkańców, budżet itp.). I w przypadku Sanoka przecież tak jest. W porządku, Sanok jest daleko. Weźmy Olecko. Obecnie powstaje tam kompleks hali widowiskowo – sportowej i pływalni. Inwestycja ma zakończyć się w 2012 r.

Oto kilka danych, żebyśmy wiedzieli, o czym rozmawiamy:

fot. UM w Olecku

fot. UM w Olecku

fot. UM w Olecku

– kubatura 54 133,22 m3 (Giżycko 26 184 m3, Sanok 61 500m kw. – przyp. W. Iwaszkiewicz)
– powierzchnia użytkowa 8 171,75 m2 (Giżycko 3483 m kw., Sanok 7400 m kw. – przyp. W. Iwaszkiewicz), w skład której wchodzą:

  • łącznik spełniający funkcję głównego holu wejściowego
  • hala widowiskowo – sportowa o powierzchni użytkowej 1633,97 m2, gdzie:
  • powierzchnia areny wynosi 46,42m x 30,00m (długość na szerokości bieżni 74,48 m)
  • boisko podstawowe ma 40m x 20 m z możliwością podziału na trzy boiska treningowe
  • bieżnia 60 m zakończoną piaskownicą do skoków w dal
  • ścianka wspinaczkowa o wys. 15,0 m, szerokości podstawy 20,0 m, przewieszenie 3.0 m
  • widownia na 412 miejsc siedzących + 6 do 8 miejsc dla osób poruszających się na wózkach, dodatkowo składane trybuny na 200 miejsc siedzących (razem ok. 620 miejsc)
  • sala fitness o powierzchni użytkowej 194,64 m2 (sala dostosowana również do funkcji sceny estradowej)
  • sala squash o powierzchni użytkowej 60,47 m2
  • siłownia o powierzchni użytkowej 110,98 m2 z pomostami dla ciężarowców
  • hala basenowa 800,52 m2, gdzie:
    • basen główny o powierzchni tafli wody 25,0×16,0 m, 6 torów po 2,5 m plus zewnętrzne skrajnie, głębokość 1,8 ÷1,35 m
    • basen rekreacyjny 16,0 x 4,4/6.0 m głębokość 1,2 ÷0,9 m
    • plaża 308,25 m2
    • antresola z trybuną dla widzów na 156 miejsc siedzących
    • zespół odnowy biologicznej SPA o powierzchni użytkowej 200,67 m2 (sauna sucha, sauna mokra, łaźnia solna, grota lodowa, kabina infrared, łaźnia parowa, masaż)

    Odrębny budynek kotłowni z zespołem szatniowo – sanitarnym:
    – kubatura 521,40 m3,
    – powierzchnia zabudowy 192,60 m2
    – powierzchnia użytkowa 158,70 m2

    Zagospodarowanie terenu:

    • Parking dla samochodów osobowych – 122 stanowiska (w tym 12 stanowisk dla osób niepełnosprawnych)
    • parking dla autobusów – 8 stanowisk
    • chodniki i dojścia – 2 019,23 m2
    • ulice i dojazdy 4 057,39 m2
    • zieleń – 3 691,95 m2

    Po wszystkich przetargach związanych z realizacją inwestycji koszt całkowity zamknął się w kwocie

    36 252 649,17 PLN

    – środki z EFRR 13 066 413,38 PLN (RPO Warmia i Mazury 2007-2013)
    – inwestor będzie ubiegać się również o środki z MSiT / Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej na 2009 – 2012 W-M w kwocie 4 072 114,14 PLN (w związku z tym, że inwestycja objęta jest pomocą publiczną to jej dofinansowanie łącznie nie może przekroczyć 50% kosztów kwalifikowanych).
    źródło: mosir.olecko.pl

    Wniosek: za 36 milionów można wybudować nie tylko halę widowiskowo – sportową, ale i pływalnię z dwoma basenami i plażą, parkingi, zaplecze SPA itd. jak wyżej. Jak w tym kontekście wygląda przelicznik 1,4 i szacowny koszt sanockiej hali na 31,4 mln?

    16:44 J. Piotrowska:
    „Ja bym wcale nie ubolewała, nie płakała, że my nie mamy 3 tysięcy miejsc na widowni. Bo 3 tysiące miejsc na widowni trzeba ogrzać, albo odpowiednio bardziej zamrozić salę czyli ponieść dwukrotnie albo trzykrotnie albo pięciokrotnie wyższe koszty utrzymania.”


    Wyższe koszty? Zapewne tak, lecz nie wiemy tak naprawdę, o ile wyższe. Czy to faktycznie 2, 3 czy 5 razy więcej. Gdyby Pani Burmistrz przedstawiła jakieś wyliczenia, mógłbym się do nich odnieść. Pokusiłem się jednak do sporządzenia analizy porównawczej w tym zakresie i wyliczenia pewnego współczynnika procentowego.

    Wracając jednak do giżyckiego obiektu… lodowisko bez widowni to niemal wyłącznie koszty bez możliwości organizacji jakiejkolwiek dochodowej imprezy sportowej wysokiej rangi. Tym samym, lodowisko bez widowni na np. 3 tysiące miejsc to droga wyłącznie w kierunku dotowania zadaszonej ślizgawki. A te są przecież dużo tańsze i nie muszą mieć gabarytów pełnowymiarowego lodowiska do hokeja.
    Przykładowy koszt takiego lodowiska o wymiarach 20 m x 30 m, które może funkcjonować od października do kwietnia i do + 15 stopni C przy małej prędkości wiatru to 427 500 PLN

    Cena obejmuje kompletne lodowisko z maszynownią, rolbą i oświetleniem. Czyli za kwotę 12 mln takich lodowisk można by wybudować w Giżycku… 24. O „Białym Orliku” nie wspominam, ponieważ krytyczne zdanie Pana Burmistrza poznaliśmy na sesji.
    /Dane z Białej Podlaskiej: koszt inwestycji 700 tysięcy złotych. 300 tysięcy to wkład miasta, 300 z Ministerstwa Sportu a 100 tysięcy przeznaczono na zakup łyżew i innego sprzętu. Lodowisko jet ogólnodostępne./

    16:44 J. Piotrowska:
    „Ponieważ pojawiło się bardzo dużo nieścisłości, bardzo dużo wątpliwości to chcieliśmy to wyjaśnić. (…)Pojawiły się opinie, niestety też ze strony Pana Radnego, że lodowisko będzie nieczynne od wiosny do jesieni. Otóż,zgodnie z naszym studium wykonalności ono powinno mieć jeden miesiąc przestoju technicznego. Oczywiście jeżeli będziemy mieli 40 stopni plus na dworze, no to nie ma sensu mrozić lodowiska i ponosić tak wysokich kosztów. (…) Uspokajam naszych mieszkańców, że to nieprawda, że lodowisko będzie nieczynne od wiosny do jesieni”.


    Faktycznie, tu Pani Burmistrz ma rację. Sprawdziłem w dokumentacji: nasze lodowisko z założenia ma być całoroczne. Zgadzam się również z końcówką wypowiedzi Pani Burmistrz (o ekonomicznym sensie mrożenia tafli przy + 40 stopniach).

    W dalszej części odniosłem się do większości uwag zawartych w kontrprezentacji. Określiłem giżyckie lodowisko „symbolem niedogadania się” podkreślając, że poprzednia Rada zgodziła się na tę inwestycję, a burmistrz ją zrealizował. Czy jednak na pewno o takie lodowisko chodziło… nie wiem. Wypowiedziałem też zdanie, które później stało się przyczyną dość emocjonalnego wystąpienia Pana Burmistrza Czacharowskiego. Owe zdanie brzmiało tak: „Cena sanockiego lodowiska to jest faktycznie 22 mln z kawałkiem, z tym że, w tych 22 milionach jest dotacja, bardzo wysoka zresztą, z ministerstwa (…)”. W ramach tych 22 mln zakupiono również telebim i wykonano m.in. parkingi. A oto wypowiedź Pana Pawła Czacharowskiego:

    16:55 P. Czacharowski:
    „Do tej pory we wszystkich jego (kolegi Wojtka) publicznych wypowiedziach dominował akcent pretensji do burmistrza miasta Jolanty Piotrowskiej, urzędników miejskich, Pawła Czacharowskiego. Tak jest, i gdy otworzymy stronę internetową, gdzie są publiczne wypowiedzi Wojtka Iwaszkiewicza, WYRAŹNIE zauważymy, że są pretensje do burmistrza. (…)
    Bardzo mi się natomiast nie podoba wypowiedź Wojtka Iwaszkiewicza przed chwilką, typu że lodowisko w Sanoku otrzymało bardzo wysoką dotację. Co to znaczy bardzo wysoką? To znaczy ile? Ja odpowiem ile. Poniżej 30%. W związku z tym, w tym kontekście proszę mi powiedzieć panie szanowny kolego Wojtku Iwaszkiewiczu, a jakie dostało dofinansowanie lodowisko w Giżycku? Ponad 30%. Więc dostaliśmy bardzo wysokie dofinansowanie czy nie? To jest właśnie takie rzucanie w eter ćwierćprawd, półprawd albo insynuowanie czegoś. Jest to niegodne, niesprawiedliwe i nieuczciwe i się z tym nigdy nie pogodzimy”.


    Zacznijmy od końca wypowiedzi Pana Burmistrza. Zwróciłem się z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej do Urzędu Miejskiego w Giżycku, aby uzyskać wiarygodne i dokładne informacje nt. giżyckiego lodowiska. Oto odpowiedź:

    Choć publikatory podawały różne kwoty (sam Burmistrz Czacharowski na jednym ze slajdów podczas sesji – 12 mln), do poniższego zestawienia przyjąłem kwotę „korzystniejszą” dla Pana Burmistrza.

    Jak widać, wynika z tego, że jest dokładnie odwrotnie, niż publicznie stwierdził Pan Burmistrz. Cytując samego Pana Pawła Czacharowskiego można by to nazwać właśnie takim rzucaniem w eter ćwierćprawd, półprawd albo insynuowaniem czegoś. I zgadzam się, że to jest właśnie niegodne, niesprawiedliwe i nieuczciwe i trudno się z tym pogodzić.
    Jak zatem rozumieć słowa Pani Burmistrz z początku sesji (o przygotowaniu się szczególnie do tego tematu i nieprawdziwych informacjach)? Czy tak buduje się zaufanie i prawidłowe relacje między Radą a Burmistrzem? Dlaczego Pani Burmistrz nie zareagowała, gdy Jej Zastępca wprowadzał Radnych i mieszkańców w błąd…? Przecież w ten sposób może pojawić się pogląd, że może to oznaczać pełną aprobatę dla takich działań podwładnych.

    Rozpoczynając pracę w samorządzie wyobrażałem sobie, że Rada będzie takim tyglem, gdzie będziemy się czasem spierać, ale wokół argumentów merytorycznych. Tak się buduje postęp. Jednak odnoszę wrażenie, że każda wypowiedź, nazwijmy ją roboczo „krytyczną”, jest odbierana zbyt osobiście. Świadczą o tym słowa Pana Burmistrza Czacharowskiego iż, cyt. „WYRAŹNIE zauważymy, że są pretensje do burmistrza miasta Jolanty Piotrowskiej, urzędników miejskich, Pawła Czacharowskiego”.
    Szkoda, że Pan Burmistrz nie wskazał konkretnych słów, gdzie odniósł takie wrażenie, gdyż w swoich wypowiedziach staram się mówić raczej o zjawiskach, a nie o osobach. Nie mogę zatem odnieść się do tego zarzutu.

    Na zakończenie właśnie trochę wrażeń własnych z lodowiska. O tafli nie wypowiadam się, bo po pierwsze: jeszcze jej nie wypróbowałem, a po drugie: trwa okres próbny dla urządzeń i personelu. W tym czasie mają prawo przytrafić się różne nieoczekiwane zdarzenia. Będąc jednak na obiekcie słyszałem opinię, że lód jest zbyt miękki.

    Nie jestem też specem od budownictwa, ale kilka rzeczy mnie zaintrygowało. Dlaczego te elementy konstrukcji pokrywają się z otworami okiennymi i poręczą na klatce schodowej?

    Elementy konstrukcji przy poręczy. Widok mało estetyczny. /fot. gizycko.tv/

    Klatka schodowa i okno „ozdobione” prętami. Czy to okno się otwiera? /fot. gizycko.tv/

    Przeszklenie antresoli „ozdobione” elementami konstrukcji. /fot. gizycko.tv/

    Kolejny przykład konstrukcji hali. Widok mało estetyczny. /fot. gizycko.tv/

    I jeszcze jedno okno. /fot. własna/

    I kolejne…/fot. własna/

    I mniejsze okienka…/fot. własna/

    …i oczywiście niemal „zerowa” widoczność tafli z najniższego rzędu krzesełek. /fot. własna/



    O elementy konstrukcyjne zapytałem kilku fachowców. Ocena stanu faktycznego i momentu pojawienia się tych elementów była różna. Bez pełnej dokumentacji technicznej nie sposób jednak dzisiaj to ustalić. Udało mi się uzyskać informację, że owe ściągi są charakterystycznym elementem tego typu konstrukcji. Mają zapobiegać „złożeniu się” konstrukcji w bok. Trudno orzec czy architekt adoptował wcześniejsze rozwiązanie konstrukcyjne czy konstruktor zrobił projekty konstrukcji do gotowego projektu architektonicznego po linii najmniejszego oporu. Mało prawdopodobne, aby te elementy zostały wprowadzone w trakcie budowy, choć takie domysły też się pojawiły.

    W każdym razie od obiektu za 12 mln o tak długiej fazie projektowania wypadałoby wymagać nieco więcej. Cieszę się, że poszerzyła się oferta bazy sportowej, jednak z jakości obiektu cieszę się… mniej, ponieważ nie da się już go poprawić, ani przystąpić w najbliższych latach do budowy nowego, najlepiej wielofunkcyjnego.

    Wojciech Karol Iwaszkiewicz

4 odpowiedzi na „Wracamy do tematu lodowiska

  1. avatar MP pisze:

    Panie Wojtku widze ze przylozyl sie Pan solidnie do tematu lodowiska czego o stronie przeciwnej nie da sie powiedziec. Na razie jest Pan tylko krosta na ty..ku Pani Burmistrz ale jesli nie zmieni Pan podejscia to przerodzi sie ta krosteczka w prawdziwy wrzod na du..ie a wtedy skalpel pojdzie w ruch ale o tem potem.
    Ciekaw jestem co zdecydowalo o takiej lokalizacji lodowiska, przeciez jest wspanialy teren na ul 1Maja za warsztatami elektryka az do Biedronki i tam zmiescily by sie ze dwa takie obiekty jak w Sanoku czy Olecku i jeszcze by miejsca zastalo ale pewnie jest zarezerwowany na nastepny market. Najgorsze jest to ze wydajac nasze wspolne pieniadze nie konstultuje sie tego wczesniej ze spoleczenstwem. Wiadomo wladza wie lepiej a potem mamy takie gnioty. Nastepny popis ignorancji to pewnie bedzie molo i slawne juz w Polsce gwiazdobloki no ale zeby to podziwiac musimy jeszcze troche poczekac chyba ze projektant sie zreflektuje i wprowadzi zmiany ale i tak bede przekonany ze bardzo on naszego miasta nie lubi i dlatego stara sie je tak oszpecic. Panie Wojtku przed Panem jeszcze cztery lata tej kadencji niech sie Pan oszczedza bo stres to prosta droga do zawalu a szkoda by bylo…. Podaza Pan sluszna droga, wytrwalosci zycze

  2. avatar mieszkaniec pisze:

    Panie Wojtku…aż nie chcę myśleć co „wyda” się jeszcze przy okazji rozliczania pozostałych „inwestycji” w Giżycku. Zdanie o wywalaniu publicznej kasy w błoto same cisną się na usta.

  3. avatar rudy102 pisze:

    To co może meczyk hokeja : Iwaszkiewicz TEAM vs Jolanta TEAM? Od czegoś giżycką ligę hokejową trzeba zacząć .

  4. avatar jaca Gruby reihard pisze:

    Sie manitu!Young!może oporniki z ciemnej strony RM łącznie z szefową chcą ukręcić interes na peryskopach!?!?!A myśmy się wcale nie zorientowali w tym jakże chytrym rozwiązaniu ?!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.