VIII sesja – odsłona pierwsza


Ważne jest, by nigdy nie przestać pytać. Ciekawość nie istnieje bez przyczyny. Kontemplując tajemnice wieczności, życia i cudownej struktury rzeczywistości, nie można uniknąć lęku. Wystarczy więc, jeśli spróbujemy zrozumieć choć trochę tej tajemnicy każdego dnia. Nigdy nie trać świętej ciekawości.

Albert Einstein

Ostatnia sesja Rady Miejskiej trwała długo, lecz były ku temu ważne powody. Decydowały się losy 200 000 zł pochodzące z dywidendy Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. O tym w następnej odsłonie. Teraz skupmy się na zapytaniach do burmistrza…

Pierwotny zamiar był taki, aby skupić się na kilku sprawach, które Państwo zasygnalizowaliście w korespondencji do mnie, lecz plany uległy zmianie podczas sesji, ponieważ sytuacja zmieniała się czasem dość nieoczekiwanie…Ale od początku.

Radny C. Piórkowski próbował ustalić, czy w okolicach lodowiska są jakieś preferencje dla niektórych kierowców (z Olsztyna i Warszawy – przyp. W. Iwaszkiewicz) w parkowaniu na chodniku. Dopytywał, czy mieszkańcy Giżycka też będą mogli liczyć na wyrozumiałość Straży Miejskiej. Zamiast odpowiedzi usłyszał od Pana Burmistrza jakieś niezrozumiałe dla mnie insynuacje…
Poprosiłem zatem Pana P. Czacharowskiego o udzielenie odpowiedzi na to pytanie, gdyż było ono konkretne. Wyraziłem również swoją dezaprobatę dla takiego zachowania..
W odpowiedzi usłyszeliśmy, że miasto ma służyć mieszkańcom, a policja nie interweniuje. Ruch na lodowisku mocno zmalał i nie ma w tej chwili jakiegoś problemu, choć jest pomysł, by przebudować ul. Królowej Jadwigi w taki sposób, aby można było parkować prostopadle do chodnika.

Dlatego zapytałem, czy nie spowoduje to konieczności wycinki drzew oraz dociekałem w sprawie kary dla wojska za wadliwą pielęgnację drzew, która w konsekwencji miała spowodować ich uschnięcie oraz o przebudowę ul. Warszawskiej, gdzie dostrzegłem zagrożenie dla drzew, które pozostały. Przy okazji chciałem się upewnić, czy Pani Burmistrz zmieniła zdanie ws. wycinki w parku przy ul. Warszawskiej.
Na Warszawskiej inwestorem jest Powiat, lecz miasto ma pilnować, aby inwestor dochodził roszczeń od wykonawcy w przypadku uszkodzenia jakiegoś drzewa podczas prac budowlanych.
W przypadku wojska – złożono odwołanie od decyzji, a w parku na Warszawskiej wycinka drzew będzie ograniczona, zgodnie z sugestiami Wspólnoty Mazurskiej.

Po otwarciu lodowiska rozmarzyłem się na temat hokeja w Giżycku. Sposobność ku temu dała mi obecność Vladimira Burila – byłego reprezentant Słowacji, uczestnika igrzysk w Lillehammer, byłego zawodnika m.in. Podhala Nowy Targ i Cracovii. Dziwnie szybko po publikacji mojego felietonu zareagował „rzecznik Burmistrza Giżycka” (cudzysłów zamierzony ze względu na to, iż sam Rzecznik za takowego się nie uważa – przyp. W. Iwaszkiewicz). Postanowiłem zatem dopytać o szczegóły…

Państwo Burmistrzowie potwierdzili, że rozmawiali ze Słowakiem na różne tematy. Ma to być raczej prywatna inicjatywa V. Burila. Na 9 kwietnia planowany był pokazowy mecz hokeja byłych hokeistów, jednak narazie olsztynianin słowackiego pochodzenia nie odezwał się… Szkoda.

Kolejny temat: Ekomarina. W mediach Pani Burmistrz wypowiedziała się na temat możliwości kontynuacji budowy z udziałem finansów prywatnych inwestorów w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Chciałem, aby rozwinąć ten wątek i zapytałem, czy to oznacza, że jest jakieś zainteresowanie ze strony prywatnego biznesu. Ponadto zapytałem, czy zamówiono już meble do Ekomariny i za jaką kwotę.

Pani Burmistrz potwierdziła. To, co teraz widzimy, to I etap. II etap ma polegać na zagospodarowaniu po obu stronach budynku głównego. Jest projekt techniczny i jest zainteresowanie ze strony prywatnych przedsiębiorców.

Co do mebli, to zapanowało dziwne zamieszanie… Przynajmniej takie odniosłem wrażenie. Zamiast oddać głos nowo mianowanemu Zastępcy Dyrektora (jak to się zwykło robić w podobnych sytuacjach) Pani Burmistrz próbowała zbagatelizować temat przy udziale Pani Przewodniczącej, co stwierdzam z przykrością… W każdym razie meble będą tylko w niezbędnym zakresie na miarę możliwości budżetowych, bez wyposażenia sali konferencyjnej. Dopytywałem wówczas o „ten niezbędny zakres” – jaka to jest kwota. Nie dowiedziałem się, zatem zobowiązałem Panią Burmistrz do odpowiedzi na piśmie.

Dużo emocji wzbudziła ostatnia nominacja na stanowisko Zastępcy Dyrektora MOSiRu, a z porządku obrad właśnie zdjęto 2 projekty uchwał dotyczące tej jednostki (z dyskusji na komisji wywnioskowałem, że ze względu na niską wartość merytoryczną). Zapytałem, czy za te projekty odpowiadał właśnie Pan Zastępca Dyrektora, ponieważ byłoby to zgodne z jego zakresem czynności.
Usłyszałem, że Pan Zastępca Dyrektora realizuje swoje obowiązki… Co miało to oznaczać, nie do końca wiem. Postaram się ustalić. W każdym razie będę przyglądał się bliżej funkcjonowaniu MOSiRu. Może wówczas bardziej zrozumiem owe skróty myślowe…

Dopytałem także kiedy otrzymam uzupełnienie odpowiedzi na interpelację ws. utrzymania czystości w mieście, gdyż do tej pory nie uzyskałem kompletnej informacji. Zwłoka Burmistrza?
Powstało małe zamieszanie. Pani Burmistrz zdawała się nie wiedzieć, o czym mówię. Podobnie Pani Przewodnicząca. Postanowiono temat wyjaśnić… Poczekamy…

Postanowiłem również dopytać Pana Burmistrza Czacharowskiego ws. stanowiska dotyczącego gwiazdobloków na molo. Wcześniej Pan Burmistrz przekonywał bowiem, że nic mu nie było wiadomo o zastosowaniu przez wykonawcę betonowych form. Wydawało mi się, że kilka tygodni (miesięcy) wcześniej to właśnie On bronił tego rozwiązania jak Rejtan…

Pan Burmistrz oświadczył, że patrzy na sprawę jak urzędnik i posługiwał się konkretnymi fachowymi opiniami.

Poruszyłem także zasygnalizowaną sprawę koszy na ul Nadbrzeżnej. Mieszkańcy prosili o ustalenie, czy kosze-atrapy mają tam być na stałe, czy będą uzupełnione o wkład.

Tu Burmistrzów wyręczył radny Urbaniak i oświadczył, że widział w środę, jak wkłady były uzupełniane.

Nie sposób było nie wspomnieć o stadionie. Chwalą nas za inwestowanie w obiekty sportowe, a stadion wciąż czeka…
Oto przykład aktualnego stanu murawy:



mamry.ocom.pl

Pani Burmistrz uniosła długopis w górę i oświadczyła, że nie jest to czarodziejska różdżka. Za to krytego lodowiska nie mają inne miasta. Nie stać nas na wszystko, coś za coś… (Ciekawe słowa w kontekście dalszej części sesji, gdy jednak 200 000 zł znalazło się ni z tego ni z owego na… dodatkowe oświetlenie kładki – przyp. W. Iwaszkiewicz).
Doprecyzowałem wówczas, że nie chodzi mi o stadion taki jak w Ostródzie, lecz o chociażby przyzwoite utrzymanie płyty, a to nie kosztuje miliony…



Wizualizacja stadionu w Ostródzie.

Na zakończenie odczytałem i złożyłem otrzymany list od mieszkańca Giżycka.

list mieszkańca

Pewne zamieszanie wzbudziła wypowiedź Pani Burmistrz w sprawie Parku Nadziei im. Jana Pawła II. Radna Żarnoch – Wasilewska nazwała nawet ów Park „Parkiem Beznadziei”. Wówczas Pani Burmistrz powiedziała, że Park jest zrealizowany w 100%, a wybudowane tam m.in. lodowisko powstało zgodnie z wolą Papieża.
Część radnych zaczęła szeptać i ze zdumieniem dopytywać, czy radny Cezar Farbotko został lub zostanie Papieżem i będzie również beatyfikowany…
Oczywiście Pan C. Farbotko żyje, ale czy ma szanse zostać Papieżem, nie ustalono. Dociekania ws. ewentualnej beatyfikacji są również mocno przedwczesne.

Dużo emocji wzbudziła też sprawa zlecenia na Public Relations Burmistrza. Radni mieli wiele pytań i zastrzeżeń do realizacji tej usługi przez znanego giżyckiego literata. Pani Burmistrz nie dostrzega niczego niepokojącego, szantażowana nie była i monitoruje wykonanie zadania na bieżąco. Może dlatego, że łączy Ją wieloletnia znajomość ze zleceniobiorcą. Jeżeli dobrze pamiętam, Pan PRowiec na początku lat ’90 zakładał z obecną Burmistrz, a ówczesną dziennikarką pewną gazetę… Cóż…, rozumiem, że w takiej sytuacji ciężko o chłodny dystans.

O cudownych przemianach i różnych sposobach wydatkowania pieniędzy oraz o funkcjach kombinacji klawiszy Ctrl+A, Ctrl+C, Ctrl+V niebawem.

Wojciech Karol Iwaszkiewicz

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria, Sesje Rady Miejskiej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „VIII sesja – odsłona pierwsza

  1. avatar Stała Czytelniczka pisze:

    Panie Radny, jestem bardzo wdzięczna, iż nie muszę oglądać żmudnych, wielogodzinnych, acz bardzo ciekawych sesji Rady Miejskiej, lecz dzięki Pana obiektywnym relacjom mogę być zawsze na bieżąco. Jestem gorącą zwolenniczką Pańskiego profesjonalizmu, dociekliwości, obiektywności a przy tym wszystkim – poczucia humoru i niekłótliwości.

  2. avatar kate pisze:

    Brawo Panie Wojciechu,trzeba władzy patrzeć na ręce i nie głosować ślepo za jej widzi misie,pytania są nie wygodne-to widać,ale władza powinna słuchać głosów mieszkańców i je wnikliwie rozpatrywać, bo to oni ją wybrali i oni płacą podatki na potrzebne miastu inwestycje przynoszące dochody,nie wyrzucać publicznych pieniędzy w błoto.Wydaje mi się że za 200 000 można oświetlić pół miasta.Im droższe oświetlenie,tym później będzie droższa jego konserwacja-czy ktoś o tym pomyślał???

  3. avatar Darek pisze:

    Brawo panie radny Iwaszkiewicz sesja była bardzo długa lecz interesująca, wnikliwie przysłuchując się jej można było wyciągnąć wiele wniosków odnośnie naszych włodarzy 🙂 Cieszę się, że są tacy radni jak pan Błoszko, Jelec, Piórkowski, Kiczyński, Sekta i oczywiście pańska skromna osoba. Jesteście prawdziwymi przedstawicielami a nie baranami do oddawania głosów.

  4. avatar on pisze:

    Panie radny od poczatku jestem Pana zwolennikiem i cieszę się ,że nie chowa Pan głowy w pisek i zadaje trudne pytania naszej burmistrz która czasami się gubi pomiędzy prywatnym folwarkiem a miejską rzeczywistością.
    Zastanawia mnie fakt jak można podpisać umowę z W.D. na monitorowanie for internetowych ?czy fakt iż ten pan pozwany był za obrazanie użytkowników nie przeszkadza w zatrudnieniu za nasze podatki ?Czy może burmistrz ma „związane ręce „i taka umowa być musi?

  5. avatar aaa pisze:

    Czy ktoś odpowiedział na list, zapytanie z dnia 24 marca na temat wspierania sportu młodzieżowego?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.