V Sesja moim okiem – odsłona pierwsza

Folklorystycznie i optymistycznie

Wojciech IwaszkiewiczNa wczorajszej sesji przyjęto wszystkie uchwały. Najważniejszą z nich była oczywiście uchwała budżetowa. Budżet na 2011 rok można nazwać co najmniej oszczędnym. Czeka nas niewątpliwie zaciskanie pasa, spowodowane m.in. koniecznością spłaty zaciągniętych zobowiązań w minionej kadencji. Deficyt budżetowy wyniesie ponad 6,5 mln zł i w większości zostanie pokryty…kredytem. Czyli, przenosząc to na realia rodziny – aby zapłacić ratę za pralkę, bierzemy kolejny kredyt…
Analizując budżet natknąłem się na wypowiedź Pani Burmistrz ze stycznia tego roku, gdzie czytamy:
Pojawiają się głosy i opinie, że miasta nie stać na te inwestycje, których realizacja będzie prowadziła do niebezpiecznego wzrostu naszego zadłużenia. Stanowczo to dementuję – absolutnie nie jest to zgodne ze stanem faktycznym. Ani na budowę kładki łączącej pasaż z nabrzeżem Niegocina, ani na udział miasta w modernizacji ul. Warszawskiej i Placu Grunwaldzkiego nie potrzebujemy zaciągać jakichkolwiek nowych kredytów.
/SESJA O HISTORYCZNYM ZNACZENIU z 7.01.2010 r, gizycko.pl/
Zapytałem oczywiście, co na to autorka tych słów, w kontekście źródeł pokrycia deficytu… Okazuje się, że słowa ze stycznia tego roku dotyczyły budżetu na rok 2010, a teraz rozmawiamy o roku 2011…

Dużo było o lodowisku, gdzie wykonawca (rzekomo nie informując inwestora) dokonał dość istotnych zmian wstawiając zbyt wąskie drzwi oraz całkowicie zmieniając czynnik mrożący taflę (z glikolu na amoniak). Oczywiście sprawa nie mogła ujść uwadze straży pożarnej (i słusznie), co skutkuje tak dużą zwłoką w otrzymaniu pozwolenia na użytkowanie obiektu. Oby nas nie zastała wiosna, bo wiadomo… wraz z wiosną lodowisko ma być zamykane…

Zapytałem również o kładkę. A konkretnie o żądania pokrycia strat w związku z przestojem w budowie, których wysokość wykonawca oszacował na kilkaset tysięcy złotych. Pani Burmistrz i Jej Zastępca kategorycznie zaprzeczali, jakoby wina leżała po stronie miasta, ale jednocześnie usłyszeliśmy, że niebawem wykonawca otrzyma z kasy miejskiej 80 000 zł.
Trafne pytanie zadał wówczas radny J. Kiczyński: skoro nie czujemy się winni, to dlaczego tak szybko płacimy?

Po zbadaniu sprawy infrastruktury teleinformatycznej w Giżycku, zapytałem, jak z nią w końcu jest. W październiku Pani Burmistrz mówiła, że miasto zamierzało taką sieć zbudować, ale odwołano konkurs. W grudniu Pan P. Czacharowski oświadczył, że jest już inwestor zainteresowany budową infrastruktury, by kilka dni później przedstawić mapkę z… rzekomo już wykonaną siecią…
W „odpowiedzi” (cudzysłów zamierzony, bo de facto odpowiedzi nie było) usłyszeliśmy trochę historii Elbląga i pouczenie o zakazie używania nazw firm. To wszystko prawda, ale przecież żadne nazwy nie padły…
Pytanie o urządzenie doraźnego lodowiska w galeonie lub na placu Piłsudskiego również pozostało bez odpowiedzi.
Radny R. Błoszko i A. Jelec mówili o strasznym bałaganie podczas realizacji miejskich inwestycji, radny Urbaniak pytał o bezpieczeństwo skateparku, o rowery na plaży i deszczówkę. Natomiast A. Jelec przedstawił ciekawą sprawę związaną z pasażem Portowym. Zdaniem radnego, wyrokiem sądu unieważniono pozwolenie na budowę i pasaż w tej sytuacji… jest nielegalny (sic!).

CDN już niebawem…


źródło: gizycko.tv

Wojciech Karol Iwaszkiewicz

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria, Sesje Rady Miejskiej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.