V Sesja moim okiem – odsłona druga

Folklorystycznie i optymistycznie – kontynuacja

wykres
Wracając do wydarzeń z sesji… Najwięcej emocji wzbudziły pytania o szacowane dochody z udziału w podatkach i sprawa wynagrodzeń. Konkretnie – w dziale 756 zaplanowano wzrost wpływów z udziału w podatku od osób fizycznych i osób prawnych na poziomie 109,5% w stosunku do 2010 r. Wydało mi się to zbyt optymistyczne w kontekście rzekomo nadchodzącego kryzysu. Zapytałem nawet wprost, czy nie jest to zabieg „windujący” dochody, aby zbilansować budżet. Ma to oczywiście swoje uzasadnienie, lecz od lepszego samopoczucia pieniędzy przecież nam w budżecie nie przybędzie… Życzę jednak autorom uchwały powodzenia i naprawdę chciałbym się mylić…
Sprawa wynagrodzeń wzbudziła wiele negatywnych emocji. Pani Burmistrz zarzuciła mi brak wiedzy, wkraczanie w Jej kompetencje i brak pracy w komisjach Rady.

Jej zdaniem, posiadając lewicowe poglądy, chciałbym wszystkim dać po równo (te czasy podobno już się skończyły). Ponadto przypomniała, że to Ona uzyskała 57% poparcie i jest Burmistrzem oraz wyjaśniła ile powinien zarabiać inżynier po politechnice posiadający ukończone studia podyplomowe i wiele innych ważnych uprawnień. W żaden sposób nie można tych zarobków porównywać z MOSiRem, w którym zatrudnieni są przede wszystkim konserwatorzy i sprzątaczki.

Zatem po kolei…


Wykres ten przedstawia średnie wynagrodzenia zasadnicze (nie uwzględnia płac w Centrum Profilaktyki Uzależnień i Integracji Społecznej oraz pracowników administracji i obsługi szkół. Sprawa zostanie uzupełniona – już złożyłem stosowny wniosek w Urzędzie). Do zestawienia wybrałem celowo podstawową część wynagrodzenia, aby nie zaciemniać sytuacji. Zestawienie co prawda obarczone jest jakimś błędem, bo nie uwzględnia struktury zatrudnionych (stanowiska urzędnicze / stanowiska pomocnicze, ale to też poprawimy – wniosek już złożony). Sprawa wynagrodzeń pracowników instytucji kultury jest w tej sytuacji również niejako drugoplanowa. Wystarczy bowiem rzut oka na zestawienie, aby dostrzec pewną korelację między odległością siedziby jednostki od Al. 1 Maja. Mówiąc wprost – im dalej od Urzędu, tym niższe wynagrodzenia. I jeszcze jedna ważna sprawa: dane pochodzą z oficjalnego źródła i zostały mi udostępnione na podstawie odpowiedniego wniosku.
Sprawą zainteresowałem się po publikacji w Gazecie Giżyckiej. Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej sygnalizowali pewne, ich zdaniem, dysproporcje płacowe. Wówczas zapytałem o to na sesji Panią Burmistrz. Odpowiedzi nie uzyskałem, zatem zająłem się sprawą samodzielnie.
Po dokładnej analizie można dostrzec, że różnica między MOSiRem a Urzędem Miejskim i Strażą Miejską jest znaczna i sięga poziomu ponad 1300 zł na 1 etat. To właśnie sygnalizowali pracownicy MOPS. Okazuje się, że mogli mieć rację…
Moje wątpliwości w takim razie wzbudziła pragmatyka podwyżek zaplanowanych procentowo. Gdyby przyjąć, że będzie tak rokrocznie, to różnice zwiększą się po 4 latach do ok. 1450 zł na jeden etat!.

Wykres przedstawia maksymalne różnice średniego wynagrodzenia zasadniczego.

Na to zjawisko zwróciłem uwagę, ponieważ zgodnie z zasadą równego traktowania w zatrudnieniu pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości. Widząc jednak takie dysproporcje i sposób podwyżek mam jednak wątpliwości, czy Pani Burmistrz będąc pracodawcą i autorem budżetu idzie w dobrym kierunku. Nie oceniam ani jakości pracy, ani wysokości wynagrodzenia. Nikomu też nie zamierzam niczego odbierać, jedynie zwracam uwagę na pewne zjawiska, proponując konkretne rozwiązania (zamiast procentowych podwyżek – kwotowe po analizie wynagrodzeń). Może świadomość dysproporcji powoduje, że pracownicy nie są odpowiednio zmotywowani…
Skupmy się jednak na zarzutach:

Uczestnictwo w Komisjach Rady
Zarzut nietrafiony. Obecnie jestem członkiem Komisji Rewizyjnej i Komisji Statutowej. Komisja Rewizyjna miała jedno posiedzenie, co prawda spóźniłem się z powodu kłopotów z dojazdem, lecz Pan Przewodniczący usprawiedliwił mi spóźnienie i byłem obecny. Jestem również Przewodniczącym Klubu Radnych SLD i zorganizowałem spotkanie z radnymi 28 grudnia o godz. 18:00 (czyli po posiedzeniu wszystkich komisji), na którym omówiliśmy najważniejsze sprawy poruszane na komisjach i zdecydowaliśmy, że będę kandydatem do Komisji Statutowej.

Kampania wyborcza i 57% poparcia
Sprawa dla mnie zupełnie niezrozumiała. Już 22 listopada pogratulowałem Pani Jolancie Piotrowskiej i KWW Razem osiągniętego wyniku. Zarówno osobiście jak i na mojej stronie . W każdym razie zarówno Pani J. Piotrowska uzyskała mandat jako Burmistrz, jak też ja uzyskałem mandat jako radny, co daje pewne uprawnienia. Teraz czas na pracę na rzecz miasta i moim obowiązkiem jest sygnalizować problemy i zagrożenia.

I jeszcze jedno: uważam, że J. Piotrowska jest legalnie wybranym Burmistrzem Giżycka i w pełni szanuję poparcie, jakie uzyskała w wyborach, jednak nie uważam, że z tego powodu radni nie mają prawa zadawać pytań i kontrolować działań burmistrza.


Jeśli chodzi o MOPS – ewentualna dyskusja na temat funduszu płac MOPS-u jak i innych jednostek samorządowych będzie miała miejsce już wkrótce przy okazji dyskusji o budżecie miasta. Dyskusja na te tematy nie jest odpowiednią formą jeśli chodzi o forum publiczne – każdy pracownik oceniany jest indywidualnie. Zestawianie się z kimś innym, w innej jednostce samorządowej jest niewłaściwe, ponieważ różny jest staż pracy, doświadczenie, wykształcenie, przygotowanie zawodowe i ryzyko zawodowe. To mieści się w kompetencjach burmistrza. Wypowiedziałam się już publicznie, że nie mówię nie, ale musimy poszukać tych pieniędzy. Analizuję to zagadnienie, będę miała odpowiednie wnioski przy dyskusji budżetowej.

J. Piotrowska /6 grudnia 2010 r./




Wchodzenie w kompetencje Burmistrza
Zgodnie z § 7.2. Statutu Miasta Giżycka – Burmistrz i komisje Rady pozostają pod kontrolą Rady, której składają sprawozdania ze swojej działalności. W § 60.2 i § 60.3 czytamy, iż radny ma prawo podejmować interwencje i kierować do Burmistrza interpelacje we wszystkich sprawach wspólnoty samorządowej. I taki przecież charakter miało moje wystąpienie.

Lewicowe poglądy i wszystkim po równo
Tu zgoda – nie wstydzę się swoich poglądów. W wolnym kraju można takie mieć. Ale jak się okazuje podobne ma Pan Premier Donald Tusk i Pan Minister Michał Boni. Jak podała Gazeta Prawna (30 grudnia) rząd zamierza zmienić zasady waloryzacji rent i emerytur. Waloryzacja kwotowa, która zastąpi stosowaną do tej pory procentową, ma obowiązywać przez najbliższe trzy lata.
Cóż, coś w tym jednak musi być… W każdym razie idea wydaje się słuszna.
Poza tym chcę jeszcze raz podkreślić: nie zamierzam nikomu niczego odbierać.

Czy to folklor?
Zgodnie z definicją Słownika Języka Polskiego PWN „folklor” to:
1. «ludowa twórczość artystyczna»

2. «cechy charakterystyczne dla jakiegoś środowiska, miejsca»

Czy analiza wynagrodzeń za pomocą arkusza kalkulacyjnego może być ludową twórczością, lub charakterystyczną dla jakiegoś środowiska / miejsca…? Być może…
To kwestia indywidualnej oceny. Nie będę zatem polemizował.

Na zakończenie chciałbym bardzo podziękować za wszystkie maile, które otrzymałem. Było ich naprawdę dużo. Zapewniam zatem, że będę dociekał, pytał w sprawach, które Was interesują. I chciałbym jeszcze raz podkreślić: nie jest to przejaw jakiejkolwiek walki przeciwko komukolwiek. Zależy mi jedynie na wysokiej jakości pracy organów samorządu, jak też wszystkich podległych jednostek – bo to powinno się przełożyć na wzrost jakości życia giżycczan.


Zapis video dzięki uprzejmości gizycko.tv




Wojciech Karol Iwaszkiewicz

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria, Sesje Rady Miejskiej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.