Wczoraj (7 maja 2011 r.) w Koszarowcu Nr 1 na Twierdzy Boyen studenci Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej wraz z prof. Piotrem Molskim i dr. Marcinem Górskim zaprezentowali efekty swoich prac na temat koncepcji zagospodarowania Twierdzy Boyen i Wyspy Giżyckiej powstałych podczas warsztatów studenckich z ubiegłego roku.
Najbardziej spodobała mi się koncepcja „Jeziorarium” w twierdzy i jej okolicy (hmmm… skąd ja to znam…). Oczywiście studenci korzystali, podobnie jak ja, z dorobku Giżyckiego Partnerstwa Lokalnego, gdzie pomysł ten się zrodził i był przedmiotem opracowania.
Aby nieco przybliżyć temat przedstawiam fotorelację z Barcelony:

Zobacz całą galerię.
Oczywiście w naszym obiekcie zamiast rekinów i koników morskich byłby rodzime gatunki np. szczupaki i okonie. A nawet węgorze i sandacze, których podobno coraz mniej w stanie wolnym…
Studenckie projekty zakładały m.in. budowę insektarium, wolier a nawet szklanego zejścia na dno jeziora.
Zbyt odważne? Może tak się wydawać na pierwszy rzut oka. Prof. P. Molski przypomniał bowiem, że kilka lat temu powstała koncepcja budowy kolejki po twierdzy i okolicy. Wówczas rzekomo władze miasta oceniły to jako typowe science-fiction. Tymczasem podobny projekt dzięki zewnętrznym dotacjom właśnie powstaje w twierdzy kłodzkiej.

Prelegenci zaprezentowali stan prac nad renowacją obiektu w Srebrnej Górze, Nysie i właśnie, wcześniej wspomnianym Kłodzku.
Zaprezentowano także wymowne zdjęcia degradacji giżyckiego obiektu. Postęp jest istotnie przerażający! Profesor Molski podał przykłady odbudowanych w zasadzie od podstaw obiektów w Holandii i Włoszech, jednak podkreślił jednocześnie, że tamte twierdze są tylko makietami. Giżycko posiada bezcenną historyczną tkankę, którą obecnie da się jeszcze stosunkowo niskimi nakładami ocalić (np. w inne twierdze zainwestowano kwoty rzędu 7 mln i dzięki otwarciu w nich m.in. restauracji obiekty zdecydowanie ożyły i generują przychody).

Pan Profesor podsuwał również pomysły na temat przebudowy wejścia do amfiteatru oraz sposobu inwestowania. Pomysł z amfiteatrem jest zdecydowanie wart rozważenia. Na początek należy połączyć ul. Św. Brunona z ul. Moniuszki (przy ogrodzeniu jednostki wojskowej), wybudować parkingi i schody. Czyli wejście do amfiteatru byłoby „od tyłu” widowni. Powstałyby tam kasy i obiekty małej gastronomii. Pozwoliłoby to również, co zostało wyliczone, zwiększyć liczbę miejsc na widowni.
Sama sprzedaż nieruchomości wokół twierdzy powinna odbywać się „pakietowo”. Inwestor wraz z kawałkiem terenu np. nad Popówką otrzymywałby także kawałek twierdzy. Pomysł również wart rozważenia.
Najgorsze co może być obecnie dla tego obiektu, to to, że w nim nic się nie dzieje.
Pomysłów jest wiele: „Jeziorarium”, stadion lub port na majdanie… Brak pieniędzy? Niekoniecznie. W kuluarach rozważaliśmy, czy możliwe było np. zbudowanie lodowiska (które przecież i tak jest sprawą sezonową) za 1-2 mln, a 10 mln przeznaczenie na ożywienie twierdzy. Było by i lodowisko i np. zaczątek „Jeziorarium”. No, ale to już w zasadzie płacz nad rozlanym mlekiem… Trzeba wymyślić coś innego.

W każdym razie spotkanie można podsumować jednym zdaniem: dość debatowania – czas działać. Każdy wie, że załatanie małej dziury jest dużo tańsze i skuteczniejsze niż wielkiej. Niestety postęp degradacji obiektu wydaje się przebiegać w postępie geometrycznym. Należy ogłosić alarm dla twierdzy!
PS. W przyszłym tygodniu poproszę organizatorów o udostępnienie choć części materiałów. Pomysły studentów są naprawdę niezłe. Na przykład połączenie twierdzy z Popówką Dużą i z Niegocinem. Więcej szczegółów przedstawię po ew. otrzymaniu materiałów.
Galeria:
Ryszard Wojciech Chodakowski i prof. Piotr Molski (z prawej)

radny „Porozumienia dla Giżycka” – Cezary Piórkowski i Ryszard Należyty – radny Rady Gminy

Ryszard Wojciech Chodakowski – prezes TMTB

Ryszard Wojciech Chodakowski prezentuje opracowanie

studenci (głównie) Politechniki Warszawskiej

radny „Porozumienia dla Giżycka” – Jan Sekta
na spotkaniu był Zastępca Burmistrza – Pan Paweł Czacharowski (w środku)

Dyrektor GCK – obecnego zarządcy twierdzy – Pani Dorota Łabuz
Twierdza to duży obiekt i niestety ale potrzeba będzie sporo pieniędzy. Czekam z niecierpliwością na publikację zapowiedzianych przez Pana projektów, może być ciekawie. Myslę że któregoś dnia warto będzie powrócić do pomysłu Zbyszka (mazury.info) dotyczącego toru dla narciarzy wodnych na Popówce Małej, jest ona jakby stworzona do tego celu ale pod warunkiem że ktoś zajmie się tym na poważnie i nie wybuduje ordynarnej w formie inatalacji tłumacząc to brakiem funduszy.