Radny J. Kiczyński:
Co tam w taksówce piszczy?

kopertaPiszczy najczęściej koło ocierające o wykrzywiony zderzak samochodu, ale nie tym razem. Staje się naszą niechlubną tradycją, że każda miejska inwestycja kończy się mniejszym lub większym skandalem. Jakim tym razem? Oceńcie Państwo sami.
Przebudowa ulicy Warszawskiej, najważniejszej arterii miasta. Inwestycja chociaż powiatowa, została wykonana głównie dzięki finansowemu wsparciu miasta. Można było zatem sądzić, że interes mieszkańców będzie uwzględniony i dopilnowany. Tymczasem, po zakończeniu przebudowy, okazało się, że jak to określiła Pani burmistrz, „zniknął” parking TAXI. Miejsce pracy dla taksówkarzy, możliwość wygodnego transportu dla mieszkańców i turystów. Powstał za to „tymczasowy” parking przy kościele ewangelickim, prawdziwe utrapienie dla jego otoczenia.
Od jakiegoś czasu trwają przepychanki między miastem a powiatem. Czy to miasto nie dopilnowało, a powiat nie przewidział, czy może jakoś odwrotnie. Mówiąc szczerze, nawet dość pilnie śledząc sprawy, trudno dociec prawdy. Przepychanki trwają, a problem pozostaje.
Ostatnio miasto, po długim okresie bezczynności, przedstawiło kilka propozycji lokalizacji parkingu dla taksówek. Niestety wszystkie niedoskonałe. Albo za blisko mieszkań, albo trzeba wycinać drzewa, albo kosztowna budowa, … . Na nasze szczęście, również forsowana przez miasto, propozycja przeznaczenia 60 tys. na wycinkę drzew i budowę parkingu TAXI pod oknami mieszających nad „Biedronką” nie znalazła uznania radnych. Pani burmistrz wycofała się z tego pomysłu.
Na ostatniej sesji oraz specjalnym spotkaniu w sprawie organizacji ruchu w mieście i problemie brakującego parkingu, władze miasta i radni znowu nie ustalili niczego konkretnego.
Och przepraszam, byłbym skłamał. Miasto podjęło kroki, aby skontaktować się z właścicielem placu przed hotelem „Wodnik”, który to teren został sprzedany osobie, która jest teraz w Kanadzie, ale ma za to przedstawiciela w Koszalinie, który jak śnieg stopnieje to może przyjedzie i porozmawia. Istnieje szansa, że miasto będzie mogło teren wydzierżawić i wybudować parking. Procedura długotrwała, a efekt mocno niepewny. A kto za to zapłaci? Himilsbach miał na to gotową odpowiedź: „Społeczeństwo”. Dlaczego znowu my? Czym zgrzeszyliśmy?
Niezadowoleni z takiego obrotu spraw, radni z klubu Porozumienie dla Zrównoważonego Rozwoju Giżycka (to ci „kłopotliwi”) postanowili spróbować znaleźć lepsze rozwiązanie problemu. Ponownie przeanalizowaliśmy szczegółowo wszystkie, nawet najbardziej absurdalne lokalizacje. Spotkaliśmy się i obejrzeliśmy kilkanaście możliwych do zaakceptowania miejsc, w tym parę co najmniej dziwnych.
I co? … I sami jesteśmy zaskoczeni, ale wydaje się, że znaleźliśmy rozwiązanie zadowalające wszystkie zainteresowane strony, nieuciążliwe dla mieszkańców, bezkosztowe i co najważniejsze, możliwe do zrealizowania od zaraz.
Na najbliższej sesji przedstawimy naszą propozycję oraz zaproponujemy stosowne działania w celu doprowadzenia do szybkiego finału sprawy.
Czyżby zapowiadał się „happy end”? Ano, zobaczymy. Następny ruch będzie należał do władz, a tu już różnie może być.


radny Jerzy Kiczyński

Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności, interwencje i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Radny J. Kiczyński:
Co tam w taksówce piszczy?

  1. avatar misu pisze:

    Po pierwsze należałoby się zastanowić dla kogo ten postój ma powstać: dla turystów na 2 miesiące czy mieszkańców na 12 miesięcy. Po drugie: skoro dla mieszkańców to władza lubi teren przy SP7 – tam wszystko jest robione i budowane, więc postój na tym wybiegu dla piesków przy SP7

  2. Jesteś fanem naszego Burmistrza? Zapraszam do polubienia strony facebooku!

  3. avatar moher! pisze:

    Widziałem na ul.Wyzwolenia parking TAXI—- to ‚jaja’, albo tragedia???
    — Nasi ‚decydenci miejscy’,to bezmózgowcy, bo już gorszego miejsca usytuowania parkingu nie mogli wynaleźć. Dopiero teraz dowiedzą się co piesi i zmotoryzowani o nich myślą. Centrum miasta zostanie zakorkowane, a nieprzemyślana przebudowa Pl.Grunwaldzkiego utrudni i wydłuży trasę przejazdu korzystających z taksówek (jak i koszt przejazdu)—– A MOŻE TO CELOWO ZROBIONO >aby więcej złotówek mogli wyrwać taksówkarze?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.