Po sesji nadzwyczajnej

radny_iwaszkiewicz_XIXSesja nadzwyczajna za nami. I rzeczywiście zwyczajna nie była, choć też i nie taka wyjątkowa. W zasadzie spodziewałem się bardziej burzliwej dyskusji, ponieważ jeszcze wczoraj byłem przekonany, iż będziemy dyskutować o kwocie 1 500 000 zł z wkładem własnym 225 000 zł. Tymczasem tuż przed sesją odebrałem autopoprawkę, w której „giżycką” wartość projektu zmniejszono do 500 000 zł, a wkład własny do 75 000 zł. I choć uważam tę kwotę również za znaczną, to jednak jest to dużo mniej niż 225 000 zł, co w kontekście zgłaszania wielu potrzeb przez mieszkańców i braku ich realizacji rzekomo z powodu braku środków, wydawało mi się kwotą wręcz olbrzymią.

Burmistrz Czacharowski musiał się nieźle nagimnastykować i natłumaczyć, aby przekonać mnie do celowości wydatkowania owych 75 tysięcy. Zwracałem uwagę m.in. na to, że kwota ta jest równa np. kosztom remontu boiska piłkarskiego. Nie wiem, czy to z tego powodu czy z innego, ale kilkakrotnie zostałem nazwany przez Zastępcę Burmistrza „sympatycznym kolegą”. Miło. Ale dalej tak miło nie było, gdy dyskusja osiągała swój krytyczny punkt. I nie ma co się dziwić – po raz kolejny radni zostali zaskoczeni koniecznością podejmowania decyzji pod presją czasu.
Ostatecznie po wyjaśnieniach Pani Architekt – A. Chmielewskiej i Pani Naczelnik L. Florkiewicz wiele się wyjaśniło. Owe 75 000 zł będzie stanowiło wkład własny w projekcie realizowanym wraz z litewską Vareną, w ramach którego zamierzamy ogłosić konkurs architektoniczny dot. terenu plaży miejskiej (planujemy 150 000 zł), wykonamy panele informacyjne (plan 270 000 zł), zakupimy gadżety promocyjne (50 000 zł) i zakończymy całość konferencją (6 000 zł). Koszty te nie mają być dodatkowym obciążeniem budżetu promocji.

Ostatecznie poparłem projekt, bowiem uważam, że nabrzeże Niegocina jest najważniejszym priorytetem. Niestety nie odczuwam podobnego przekonania po stronie Państwa Burmistrzów. Na dowód przypomniałem specjalną „wyjazdową” sesję Rady Miejskiej sprzed bodaj 8 lat, która odbyła się na plaży miejskiej. Miało to świadczyć o wyjątkowości tego miejsca. Niestety niewiele, żeby nie powiedzieć – nic, nie się przez te lata tam nie zmieniło. A to najcenniejszy teren naszego miasta. Cóż, szansa w konkursie.

W sprawie paneli informacyjnych moje zdanie jest jednoznaczne – gdybym mógł doradzić Pani Architekt: niech idzie Pani na całość. Najlepszy materiał i z podświetleniem (przynajmniej te ustawione w centrum). Biednego nie stać na prowizorki, a w niektórych rzeczach cytując samego Zastępcę Burmistrza – „jesteśmy dziady”. Nie skazujmy się na kolejne „dziadostwo”… I na koniec do Pani Naczelnik: z gadżetów może spróbujemy coś innego niż długopisy i kubki…? Może ludzie biorą długopisy, bo nie ma nic innego…? Ale może się mylę…

Sesja nadzwyczajna za nami. Za tydzień sesja zwyczajna – a na niej dużo o sporcie. I bardzo dobrze. Bardzo mnie ucieszyło, że Pani Przewodnicząca niejako telepatycznie chyba umieściła w porządku obrad punkt dotyczący sytuacji sportu w Giżycku.

I jeszcze jedno wyjaśnienie: dzisiaj jako jedyny zagłosowałem przeciw wnioskowi o zamknięcie dyskusji. Nie jest to też jakaś nowość, gdyż z reguły nie zgadzam się z tego typu wnioskami i jakoś ciężko mi je poprzeć. Obrady są po to, by właśnie dyskutować, a decyzje podejmować po wysłuchaniu wszystkich argumentów. Moim zdaniem wszelkie dyskusje powinny się kończyć w sposób naturalny, bo wyczerpaniu listy oczekujących.

Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności, Sesje Rady Miejskiej, Sport i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Po sesji nadzwyczajnej

  1. avatar ? pisze:

    o co chodzi z tym nadbrzezem? cos sie szykuje planuje w tym projekcie?

  2. avatar Zakrza pisze:

    Bardzo mnie ucieszył pomysł z konkursem architektonicznym na zagospodarowanie plaży miejskiej. Co myślisz o tym by mieszkańców włączyć w proces decydowania o wyglądzie plaży miejskiej? Miałbym parę pomysłów i chciałbym by jeszcze inni mieszkańcy zgłosili swoje pomysły. Zastanawiam się jeszcze jak realnie włączyć mieszkańców w ten proces. Konkurs architektoniczny ma swoje zasady. Autor ma swoją wizję i tą konkretna wizję się ocenia. Czasem się zdarza, że wielu autorów ma wiele ciekawych pomysłów, ale wygrywa jeden. Chciałbym by można było wykorzystać elementy ze wszystkich zgłoszonych projektów. By tak było trzeba odpowiednio przygotować regulamin i jego punkty dotyczące praw autorskich.
    Interesowało by mnie też czy przypadkiem UM nie przygotowuje się do aplikacji o fundusze europejskie na przebudowę plaży miejskiej. Ciekawi mnie też jaki obszar będzie podlegał konkursowi bo koło Ekomariny nie ma praktycznie nic(pomijając zbitkę blachy i desek w kształcie galeona). Ekomarina wygląda nowocześnie i fajnie byłoby tak wybudować coś jeszcze. Marzy mi się w tej okolicy profesjonalna dyskoteka – nie patupaja na dechach. Porządny klub z dobrą klubową muzyką takie jak w Sopocie, gdzie wypada wręcz pójść w garniturze zamiast t-shirta. Chodzi mi o to by coś się tam działo.

    • Wydaje mi się, że mieszkańcy od dawna zgłaszają swoje postulaty, ale od (chyba można już tak liczyć) dziesiątek lat nic na plaży się nie zmienia. Plaży… No właśnie. Czy my w ogóle mamy plażę…? Sądzę, że przydałaby się jakaś prawdziwa – piaszczysta plaża w Giżycku…

  3. avatar Zakrza pisze:

    Okolice plaży miejskiej też wymagają liftingu. Bardzo mi się podoba budynek w Olecku.
    http://radnyiwaszkiewicz.pl/z-cyklu-jak-to-robia-inniplaza-miejska-w-olecku-20120807/
    Kiedyś w Giżycku była podobna budowla na plaży miejskiej.
    http://radnyiwaszkiewicz.pl/z-cyklu-jak-to-robia-inniplaza-miejska-w-olecku-20120807/
    Mam sentyment do dawnego wyglądu Giżycka, stąd takie pomysły w głowie.
    Ja od postawienia takiego budynku w miejsce betonowego klocka z Kuchniami Świata zacząłbym przebudowę plaży. Oczywiście po budowie ponownie zamontowałbym tam tą restaurację, lody a nawet smażalnię ryb. Fajnie byłoby gdyby w takim budynku można było wynająć rower wodny, kajak lub inny sprzęt wodny. Gdzie w ogóle na plaży miejskiej można wynająć rower wodny. Z chęcią w ten sezon bym z żona się wybrał na małą wodną schadzkę:)

  4. avatar kate pisze:

    Przecież idą wybory,więc się znowu planuje,te plany to kiełbasa wyborcza,już zaraz mijają trzy kadencje jak planują.

  5. avatar krecik pisze:

    I bardzo dobrze, że zbliżają się wybory.Mam nadzieję, że stara „klika” polegnie i w końcu zaczną rządzić młodzi. Zwłaszacza tacy jak Wojtek, którym dobro tego „grajdoła” leży na sercu. Trzymam kciuki, aby najbliższe wybory były Twoje Young :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.