Nowości w serwisie

Na ostatniej sesji 22 września Rada miała obradować na temat zasad wynajmu lokali komunalnych. W mojej ocenie temat jest dość ważny i za razem delikatny. Tym bardziej, że w mediach co jakiś czas pojawiają się materiały dotyczące rodzin w bardzo trudnej sytuacji mieszkaniowej. Pomoc takim ludziom to nie tylko obowiązek moralny, ale także obowiązek ustawowy gminy. Przypomnijmy, że projekt uchwały został wycofany z porządku obrad z powodu planowanych zmian w prawie.

Sprawy mieszkaniowe śledzę od dłuższego czasu. Dlatego zwróciłem się do Urzędu Miejskiego o przekazanie informacji dotyczących lokali mieszkalnych. Z otrzymanej odpowiedzi wynika, że liczba lokali zmniejsza się, a ostatnie mieszkania miasto nabyło… w grudniu 2007 r.
Nic zatem dziwnego, że problem staje się coraz bardziej widoczny. Aby tak nie było, moim zdaniem należałoby stale odtwarzać tkankę mieszkaniową – w miejsce zbytego lokalu nabywać nowy. Najlepiej w nowym budownictwie, gdyż koszty utrzymania takiego mieszkania będą z pewnością dużo niższe. Oczywiście wymaga to innego spojrzenia na bonifikaty.

Problemy mieszkaniowe dotykają wielu giżycczan. Nie wszystkich stać na na wynajęcie stancji czy zaciągnięcie kredytu. Jedna z mieszkanek – matka samotnie wychowująca dwoje dzieci mieszkająca z rodzicami w jednym pokoju, zwróciła się do mnie z prośbą o pomoc ws. wyjaśnienia zasad przyznawania lokali, bowiem Jej zdaniem, nie wszystko jest czytelne i przejrzyste. Trzeba przyznać, że sytuacja ta jest skrajnie zła.
Zainteresowałem się zatem sprawą… Szczególnie jednym z ówczesnych pustostanów na ul. Konarskiego. Jeszcze w sierpniu otrzymałem informację, z lokal ten zostanie przydzielony matce samotnie wychowującej dwoje dzieci, w tym jedno niepełnosprawne. Tymczasem później poinformowano mnie, że mieszkanie to prawdopodobnie zostało zasiedlone przez zupełnie inną osobę. W związku z tym zwróciłem się do Urzędu z kolejnymi pytaniami.
Okazje się, że lokal ten otrzymała nie matka z dziećmi, a osoba z wyrokiem eksmisyjnym zalegająca z opłatami czynszowymi… Czy należy z tego wyciągnąć wniosek, że samotne wychowywanie dwójki dzieci to za mało, aby zwiększyć szanse otrzymania lokalu komunalnego; i powinno „postarać się” także o wyrok? Brzmi dość absurdalnie… Ale jednocześnie ilustruje skalę problemu.

Poza sprawami mieszkaniowymi zainteresowałem się wydatkami w CPUiIS, ponieważ wciąż intryguje mnie, jak to się stało, że Centrum zaczęło się zajmować sportem przejmując wszystkie grupy z MOSiRu, a sam MOSiR zdaje się wyłącznie zarządzać nieruchomościami (stadion, lodowisko, basen, Orliki, plaża miejska, Ekomarina… czy o czymś zapomniałem?).

Jako, że zbliża się termin konstruowania budżetu na 2012 r. postanowiłem ponownie, tym razem bardziej oficjalnie – w formie interpelacji, zwrócić uwagę na pewien problem od dłuższego czasu sygnalizowany przez pracowników MOPSu dotyczący wynagrodzeń.
Odpowiedź Pani Burmistrz szanuję i również przyjmuję do wiadomości. Zdaję sobie sprawę, że moja rola, jako radnego w tym wypadku może mieć wyłącznie funkcję quasi-doradczą. Liczę jednak na to, że moje argumenty znajdą zrozumienie.

Ponadto zachęcam do zapoznania się z pytaniami i udzielonymi odpowiedziami na pytania otrzymane od Państwa na przełomie sierpnia i września. Oczekuję jeszcze na oficjalną odpowiedź ws. rzekomego SPAMu, choć muszę przyznać, że już kilka tygodni temu Pan Szymon Grabowski – informatyk przekazał mi ustnie, iż zlecono pewne zmiany w funkcjonowaniu subskrypcji serwisu miejskiego oraz analizowany jest mechanizm wysyłania wiadomości. Bardzo dziękuję Panu Szymonowi za profesjonalne podejście, do zdawałoby się, problemu który nie jest najwyższej rangi, ale ważny. Tym bardziej, że mieszkańcom to najwyraźniej przeszkadzało. Mnie cieszy to tym bardziej, że wpisuję się w moją filozofię życiową: jeżeli coś robimy, róbmy najlepiej jak potrafimy.

Zapraszam także do obejrzenia ostatnich galerii zdjęć.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Nowości w serwisie

  1. avatar Zakrza pisze:

    A ile byś chciał kupować mieszkań socjalnych co roku i ile by to kosztowało? Nie twierdzę że to co chcesz jest złe, zastanawiam się ile to może kosztować budżet miasta.

    • Odpowiedź w zasadzie jest w tekście: (…) moim zdaniem należałoby stale odtwarzać tkankę mieszkaniową – w miejsce zbytego lokalu nabywać nowy. Najlepiej w nowym budownictwie, gdyż koszty utrzymania takiego mieszkania będą z pewnością dużo niższe. Oczywiście wymaga to innego spojrzenia na bonifikaty.
      Oczywiście, że należałoby „dołożyć” do nowego mieszkania (któż by wtedy nabywał komunalne – z reguły w starym budownictwie…), ale w dalszej perspektywie nawet by się pewnie opłacało (w sensie ekonomicznym).

  2. avatar Zakrza pisze:

    Dobrze chcę dla ludzi, ale widać że polityk 🙂

  3. avatar Zakrza pisze:

    Faktycznie – zapomniałem że jesteśmy na blogu polityka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.