List od mieszkańca

Ostatnio kilka dni przebywałem daleko poza Giżyckiem i korzystałem z poczty elektronicznej tylko w telefonie, w związku z tym miałem utrudnione możliwości szybkiego odpowiadania Państwu na wszystkie listy i zgłaszane problemy. A muszę przyznać, nazbierało się trochę… Zacznę jednak od sprawy najbardziej, jak mi się wydaje świeżej, która mnie również zaintrygowała, bowiem w czerwcu rok temu o to właśnie pytałem na sesji.

Panie Wojtku
będąc na spacerze na plaży zauważyłem jak pracownicy reklamowi montowali napis Giżycko i zdziwiło mnie to bardzo że wybrano przez pracowników naszego urzędu takie właśnie miejsce. Nadmieniam, iż rozmawiałem z pracownikami jak montowali dany napis i powiedzieli mi, że takie miejsce im wskazano do zamieszczenia go. Myślę że to nie jest trafiony pomysł z tym napisem i jeszcze żeby w tym konkretnym miejscu raz, że znajduje się obok boiska do piłki siatkowej a po drugie to takie napisy
chyba się montuje na wzgórzach żeby były widoczne z daleka. To potwierdza, że urzędnicy naszego grodu są [wymoderowano fragment zbyt osobistych przemyśleń – W. Iwaszkiewicz] i nie znają się na swojej pracy tyle czasu przygotowywali się do obchodów a żaden się nie pokwapił żeby zrobić jakieś spotkanie w celu ustalenia miejsca gdzie napis naszej miejscowości ma być ustawiony. Więc gdzie są konsultacje społeczne czy liczy się w naszym mieście wizja jednej osoby czy dana osoba [wymoderowano fragment zbyt osobistych przemyśleń – W. Iwaszkiewicz] wydaje nasze pieniądze [wymoderowano fragment zbyt osobistych przemyśleń – W. Iwaszkiewicz] Nie rozumiem tego i chyba nie zrozumiem jak i większość naszego społeczeństwa mieszkającego w naszym grodzie. A nawiasem mówiąc ten napis powinien być umieszczony na stoku tarasu widokowego Wzgórza Świętego Brunona był by widoczny z daleka jeziora a nie z samego brzegu ponieważ zlewa się z otoczeniem. Pracownicy firmy reklamowej powiedzieli mi również, że najwyżej przyjadą i go przestawią w inna lokalizację i będą za to wtedy chociaż mieli zarobek( i tak właśnie marnuje się pieniądze
podatników. Napis ten nie będzie podświetlony więc wątpię żeby w nocy nawet był widoczny.[…]
pozdrawiam

Dane osobowe do mojej wiadomości


Sprawdziłem. Rzeczywiście ustawiono napis na wysokości stacji benzynowej w linii wschód – zachód. Sam pomysł choć nie jest oryginalny (znane są przecież takie instalacje np. w Hollywood czy Lyonie) wart jest rozważenia. Jednak forma wykonania i sposób prezentacji, moim zdaniem pozostawiają duży niedosyt.
Po pierwsze: najważniejsze jest przeciez tło. A tu widzimy, może i charakterystyczny, ale jednak chyba nie najpiękniejszy budynek Giżycka. I do tego jeszcze ta prowizoryczna ławczka… Klimatyczna rzeczywiście, ale czy koniecznie musi być wizytówką Giżycka?

napis

Sądzę, że byłoby o wiele lepiej, gdyby ten napis obrócić o 180 stopni – aby w tle napisu znajdował się Niegocin. Obecna wersja z jeziora i tak będzie słabo widoczna z racji wysokości posadowienia oraz rozmiaru i kolorystyki liter.
Po drugie: przyznam, że jestem lekko zawiedziony. Wyobrażałem sobie, że będzie to jakaś trwalsza instalacja przestrzenna umożliwijąca np. siedzenie na literce lub nawet wejście na nią. Coś trwałego – na lata, nowy element kojarzący się z Giżyckiem… Między innymi pytałem o to rok temu. Cóż, jeszcze raz odnoszę wrażenie, że w naszym mieście każdy pomysł może być zepsuty, a chyba żaden nie jest przemyślany do końca i przeanalizowany. W improwizacjach i prowizorkach stajemy się powoli ekspertami. Niestety.

Co do drugiej części listu, to nie do końca podzielam to zdanie o konsultacjach w tej sprawie. Wydaje mi się, że po to wybiera się burmistrza i radnych, aby oni niejako za mieszkańców podejmowali decyzje. Nie sposób w każdej – nawet wydawałoby się tak drobnej sprawie przeprowadzać debaty. Zdań było zapewne wiele a i tak decyzję podjęłaby prawdopodobnie jedna osoba. Dlatego warto chodzić na wybory i oddawać głos świadomie. I tyle.

piach

Poza napisem GIŻYCKO na plaży pojawiły się także pryzmy świeżego piachu. I bardzo dobrze. Wciąż jednak nie mamy w Giżycku prawdziwej plaży, nad czym mocno ubolewam.

400_lat

Warto również odnotować kolejny akcent przypominający o obchodach jubileuszu naszego miasta. To chyba jednak dopiero trzeci taki element (po ufundowanym przez radnych „Porozumienia (…)”[Błoszko, Iwaszkiewicz, Jelec, Kiczyński, Kiezik, Mistera, Piórkowski, Popieluch, Sekta] zawieszonym na tagowisku oraz dużym formacie prezentowanym na ul. Olsztyńskiej).
Jak na okres kilku dni przed inauguracją obchodów, to dość skromnie… Wciąż jednak liczę na to, że Pani Burmnistrz trzyma jakiegoś asa w rękawie i zaskoczy nie tylko mnie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „List od mieszkańca

  1. avatar krecik pisze:

    Co do obchodów 400 lecia miasta…Czy poza orkiestrami wojskowymi będą jakieś inne atrakcje? Po zapoznaniu się z programem „uroczystości ” włos się jeży.Współczuję turystom, którzy nie daj Boże , przyjadą specjalnie na to „wydarzenie”.

  2. avatar kate pisze:

    z programu wynika że to jest święto wojska,czy nie stać miasta na zespoły szantowe lub młodzieżowe ???,związane z naszym regionem,kto jest sprawcą tego programu???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.