Jaka ma być kładka nr 2?

nowa_kladka_szkicSzerokość – 3 metry, długość – 200 metrów, drewniany ażurowy podest o profilu lekkiego łuku, zakończony tarasem widokowym o powierzchni ok. 150 m kw. Kładka Nr 2 – tak będziemy od dzisiaj mówić o przedłużeniu istniejącej budowli wznoszącej się nad torami – czyli kładki Nr 1. Przynajmniej tak nazywać ma ją Pani Burmistrz. Wciąż jednak nie wiadomo, kiedy zaczną się prace. Możliwe, że jesienią, lecz wariant ten zdaniem Zastępcy Burmistrza, byłby jednak droższy…

Na to spotkanie czekałem z niecierpliwością, ponieważ wątpliwości ostatnio pojawiało się coraz więcej. Szczególnie intrygowały mnie plandeki, mające być podwieszone pod kładką, zabezpieczające głowy przechodniów przed sypiącym się piaskiem i lejąca wodą. I rzeczywiście – projektantka potwierdziła zastosowanie takiego rozwiązania. Zapytałem wówczas Panią architekt, czy może podać jakiś przykład podobnej realizacji; gdyż temat ten bardzo mnie intryguje i chciałbym zobaczyć, jak to w rzeczywistości wygląda. Niestety nie potrafię przekazać, gdzie można by było coś podobnego podpatrzeć; projekt uznaję zatem za odważny i nowatorski. Co do szczegółów należy dodać, że tkaniny te mają być podwieszone tylko na fragmencie biegnącym nad pirsem Ekomariny i mają być zamocowane ukośnie, wzmocnione rurkami i wyprofilowane w formę rynienek. Czy rozwiązanie to zda egzamin – zobaczymy.

Inną kwestią, jaka mnie interesowała była sprawa oświetlenia. Zapytałem, czy projekt oświetleniowy jest kompletny. Pani architekt potwierdziła, że wszystkie elementy zostały przewidziane – łącznie z iluminacją pylonów. To bardzo dobra wiadomość. Przypomnę bowiem, że w przypadku kładki nr 1 konieczne było dorzucenie 200.000 zł na rzekomą poprawę bezpieczeństwa. Tymczasem wyszła dość kiepska iluminacja nie warta, moim zdaniem, połowy tych pieniędzy.

Jako pewnego rodzaju ciekawostkę warto wspomnieć propozycję urządzenia tawerny pod schodami kładki nr 1. Przypomnę, że pomysł ten zgłaszaliśmy we wrześniu 2011 roku. Cieszę się, że zyskał uznanie. Oczywiście popieram.

Dużego „plusa” otrzymuje ode mnie Pani architekt B. Kaczyńska również za propozycję przeniesienia windy stojącej od strony Ekomariny i jednocześnie „wspaniale” zasłaniającej widok na Niegocin. Zdaniem Pani architekt szyb powinien być przeniesiony na lewą stronę kładki nr 1 i nie nie jest to Jej zdaniem żaden problem. No może jednak mały jest… koszt. Szkoda, że nie pomyślano o tym w fazie projektowania.

kladka_kolejowa_00

Inną interesującą mnie kwestią była sprawa połączenia nowej kładki z dwoma istniejącymi – kładką nr 1 i molem. Oba obiekty są objęte – nazwijmy to roboczo – gwarancją budowlaną. Chciałem ustalić, jak dalece będzie posunięta ingerencja w konstrukcję kładki i mola i czy nie spowoduje to potencjalnej utraty prawa dochodzenia roszczeń względem wykonawców tych obiektów. Nie potrafię zacytować Zastępcy Burmistrza, ale zrozumiałem, że jak będzie sytuacja konfliktowa, to być może będzie trzeba wystąpić na drogę sądową. Oby nie było trzeba.

molo_lawkiCiekawą sprawą wydaje się być mały drobiazg – liczba ławek na molo. Część z nich (pod planowanym tarasem) będzie na stałe zdemontowana. Jak jednak przypominam sobie – wielokrotnie mówiono, że w tzw. okresie trwałości projektu (wymogi UE) nie można liczby ławek zmniejszyć. Zastępca Burmistrza zapewnił, że tak nie będzie. Ławki zostaną przestawione, lecz ich liczba nie ulegnie zmianie. Nie chcę uchodzić za „Pana Symetrycznego”, ale nie wyobrażam sobie, aby wciskano owe ławki „gdzie popadnie”. Pewnie trzeba będzie rozebrać spore kawałki nawierzchni mola, aby poprzesuwać osadzone na fundamencie pozostałe. Tych prac w kosztach jednak nie przewidziano. Przyznam też, że nie wiem, jaka skala tego miałaby być. Mam nadzieję jednak, że minimalna, bo to mogą być kolejne nieprzewidziane wydatki…

Najistotniejszą sprawą wydaje się jednak dobór materiałów. Podest ma być wykonany z drewna dębowego, które zdaniem radnego Kiczyńskiego i radnego Jelca do tego się nie zupełnie nie nadaje. Pani architekt próbowała bronić tego rozwiązania, mówiąc że drewno musi się starzeć i nic nie jest wieczne, jednak referencji na to rozwiązanie nie posiada. Zrozumiałem, że moi koledzy z „Porozumienia” będą przekonywać, aby jednak zrezygnowano z dębiny na rzecz innych gatunków lub elementów kompozytowo-drewnianych.

I na koniec mała refleksja… Spotkanie bardzo mi się podobało. Wiele rzeczy mi się rozjaśniło. Stało się tak, ponieważ omówiono główne złożenia projektu przy wykorzystaniu wizualizacji i slajdów zawierających arkusze projektów. Wreszcie widać było, o czym rozmawiamy. To mi bardzo pomaga podejmować decyzje. Przyznam, że na wizualizacji druga część kładki wygląda całkiem korzystnie i rzeczywiście może być dość ciekawym elementem poprawiającym wizerunek szczególnie ciężkiej konstrukcji kładki betonowej. Mam jednak wątpliwość, czy jest to obiekt pierwszej potrzeby. Wolałbym stadion albo salę widowiskową, może nawet kino… Decyzje jednak zapadły i jedyne co teraz mi pozostaje, to dopilnowanie, aby kładka nr 2 nie była kolejną wpadką na miarę gwiazdobloków czy widowni na lodowisku.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Jaka ma być kładka nr 2?

  1. avatar rudy102 pisze:

    Fajniejsza byłaby kawiarenka na samym molo. Powinni w ramach jednego projektu i jednej realizacji wykonać utwardzenie dojścia do Big Trzepaka od strony galeonu i zadbać o zieleń i może jakieś kwitnące krzewy …. Zaletą jest też poziom dofinansowania – jeśli dobrze zrozumiałem 75% . Muszę jednak przyznać ,że z całego tego dotychczasowego marnotrawstwa i rozrzutności ta kładka nr 2 powinna wyjść najtaniej ,chyba że będzie pare aneksów i z 3 zrobi się 8 mln.
    Z drugiej jednak strony wolałbym aby zbudowano coś z większym polotem i coś bardziej oryginalnego ,zjawiskowego gdyż w tym wszystkim brak mi ręki artysty ,bo przy łącznej kwocie inwestycji : Ekomarina,Big Trzepak,molo,kładka 2 to można było skorzystać z usług najlepszych projektantów. A to jeszcze nie koniec inwestycji w tamtej okolicy.
    Projekt nie powala na kolana – za prywatną kasę bym go nie zaakceptował ,no chyba że za mniejszą kasę. Za ok15 tys./mb (szerokość 3m) można puścić wodze fantazji.
    Na dłuższą metę jednak nikt za 20 lat nie będzie wnikał ile to kosztowało -ale czy jest piękne, czy przeciętne ,czy wręcz brzydkie ,czy jest praktyczne i potrzebne. Koszty eksploatacji też będą miały znaczenie. Czas pokaże .Mam tylko nadzieję, że nasze „kochane urzędasy” nabrały wprawy w budowie mostów.
    Pozdrawiam

  2. avatar WAŚKO pisze:

    Panie Radny żeby Pan nie interweniował w sprawie źle zakotwiczonych ławek, toby połowę już rozkradli i problem z liczbą ławeczek byłby rozwiązany 🙂
    Jaki kolor ma mieć ta kładka – sraczkowaty?

  3. avatar etrr pisze:

    A co z ulicami w naszym mieście? Przecież już teraz nie da się jeździć (Olsztyńska, Sikorskiego, Konarskiego)

  4. avatar kate pisze:

    To przejdź Olsztyńską jak pada deszcz!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.