IX sesja moim okiem – cz. 1

Wczorajsza sesja Rady Miejskiej rozpoczęła się od propozycji zmian porządku obrad i po niemal godzinie Rada ustaliła m.in., że zapytania i interpelacje do burmistrza (na wniosek radnego J. Sekty) zostaną przeniesione niemal na koniec obrad – tj. po projektach uchwał. Idea ze wszech miar zasadna, gdyż sesje powinny służyć przede wszystkim debatom nad uchwałami. Zapytania do burmistrza można przecież składać na piśmie (co ostatnio praktykuję) i tryb ten bardzo mi się podoba (odniosłem wrażenie natomiast, że nie wszystkim, gdyż na posiedzeniu Komisji Spraw Społecznych poddano to krytyce). Słowo mówione jest ulotne, natomiast co napisane – to napisane (czego zdaje się nie doceniać Pani Przewodnicząca. Ale o tym później…).

Ciekawą historię miał wniosek złożony przez radnego A. Szocika, aby wycofać z porządku obrad 2 projekty uchwał (sprawa portu i Żeglugi Mazurskiej – przyp. W. Iwaszkiewicz). Radny A. Szocik będący Przewodniczącym Komisji Mienia przekazał stanowisko komisji w tej sprawie i postawił właśnie taki wniosek. Zaraz potem głos zabrała Pani Burmistrz, która postawiła wniosek dokładnie przeciwny… Efekt? Prawdopodobnie kolejny cud przemiany. Wniosek radnego Szocika przepadł (12 głosów przeciw)… i jak tylko otrzymam wydruk imiennego głosowania to sprawdzę, czy sam wnioskodawca nie był czasem przeciwny swojemu wnioskowi (tak zapamiętałem, ale cóż ludzka pamięć jest zawodna… co na piśmie, to na piśmie…). Gdyby jednak tak było, nie rozumiem, po co był ten teatr… Głosowania są przecież jawne. Dziwne, że nie znalazły zrozumienia argumenty podnoszone przez radnego C. Piórkowskiego o możliwości wyjścia z twarzą obu stron sporu o nabrzeże portowe – i burmistrza i Żeglugi. Również radny R. Błoszko mówił o konieczności przeanalizowania tego projektu, ponieważ już 8 lat toczy się spór i nie należy, zdaniem radnego, w sytuacji pojawienia się szansy porozumienia, robić takich „wrzutek”. Pośpiech może być w tej sytuacji nie wskazany. „To nie straż pożarna” – zakończył radny R. Błoszko.

Następnie pojawił się wątek skarg na burmistrza. Temu warto jednak poświęcić odrębną część; chociażby z powodu „osobistych wycieczek” Przewodniczącej Rady pod moim adresem. Insynuacje i wyrywanie niepublicznych wypowiedzi z kontekstu uważam za co najmniej zdumiewające, nieeleganckie i przykre w ustach osoby, która ma reprezentować Radę (podobno całą). No, ale o tym później…

W kontekście wcześniejszych wydarzeń, warte odnotowania jest również odrzucenie wniosku burmistrza o zdjęcie z porządku obrad projektu nr 14 oraz sprzeczne uzasadnienia Państwa Burmistrzów ws. zdjęcia projektu nr 16. Pierwotna wersja: niejasności prawne. Wówczas zwróciliśmy uwagę, że projekt został podpisany przez radcę prawnego i burmistrza…. Zatem…? Ostateczna wersja: prośba zainteresowanych. I jak stwierdził Pan Burmistrz Czacharowski pod względem prawnym projekt jest poprawny, jednak wymaga ponownej analizy i do sprawy wrócimy. A sprawa jest ważna, gdyż chodzi o nieruchomości na Pasażu Portowym (lewa strona idąc od ul. Warszawskiej).

Dość zaskakującą wiadomością był komunikat Pani Burmistrz ws. gwiazdobloków. Otóż gwiazdobloki prawdopodobnie zostają, a sprawą być może zajmie się sąd…
Przyznam, że można już się pogubić… Ileż to wersji było? Ja wciąż mam nadzieję, że owe betonowe „atrakcje” być może nowego 7. Cudu Świata, znikną jednak bezpowrotnie.

Co mówią giżycczanie na ten temat? Zapraszam do odsłuchania materiału Radia Planeta.

O pozostałych sprawach jutro. O skargach prawdopodobnie w weekend. Zapraszam.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria, Sesje Rady Miejskiej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „IX sesja moim okiem – cz. 1

  1. avatar on pisze:

    Odnosnie gwiazdobloków….śmieszne i żałosne są „bujania”pani burmistrz w tej sparwie no ale cóż pewnie głupio sie wycofac jak zabrneło się dalej niż myślało

  2. avatar kate pisze:

    ta rada jest bezradna!!!

  3. avatar mieszkaniec pisze:

    Tak to jest jak się więcej chce niż się umie. Teraz ciężko będzie wytłumaczyć przed następnymi wyborami czemu gwiazdobloki jeszcze są na molo. Ale akurat to jest pozytywny aspekt tej niepozytywnej sprawy. 🙂

  4. avatar On z Gizycka pisze:

    Dla mnie to sprawa gwiazdobloków i ich połozenie co jest nie zgodne z zamówieniem poprostu „śmierdzi”i to wiekszą aferą niż się nam wydaje.
    Oczywiście sprawa powinna w/g mnie trafić do sądu wtedy to może odpowiedzą publicznie osby odpowiedzialne za ten caly „cyrk”z parą przewodnią na czele.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.