Demografia jednak ważna…?

Kilka tygodni temu odbyło się posiedzenie połączonych komisji Rady Miejskiej ws. giżyckiej oświaty. Muszę przyznać, że Miejski Zespół Obsługi Szkół i Przedszkoli reprezentowany na spotkaniu przede wszystkim przez Pana Dyrektora P. Szulca dość kompleksowo podszedł do zagadnienia prezentując bardzo czytelne i wyczerpujące materiały.
Podstawowy wniosek jaki można było wyciągnąć po spotkaniu, to mówiąc w wielkim skrócie – duży wpływ demografii na szkolnictwo, oraz na rynek pracy. Cieszę się, że tak otwarcie zostało to zaprezentowane, bowiem wcześniej odnosiłem wrażenie, że temat był jakby nieco lekceważony…


materiał video: gizycko.tv /GCK, 26 października 2010 r./

Zacząłem już nawet nabierać wątpliwości co do trafności swojej diagnozy, gdyż Pani Burmistrz oficjalnie w artykule „Ilu nas jest w Giżycku” z 9.11.2010 r. wówczas pisała: „Drodzy Państwo! Docierają do mnie niepokoje dotyczące giżyckiej sytuacji demograficznej. Podobno młodzież gremialnie ucieka z Giżycka w poszukiwaniu bardziej atrakcyjnych miejsc do życia. Nie wiem na czym oparte są takie domniemania.(…)
Główną przyczyną umiarkowanej tendencji spadkowej, jeśli chodzi o ilość mieszkańców naszego miasta, jest gwałtowny spadek ilości młodych osób w wieku przedprodukcyjnym do 18 roku życia (mniej o 2721 w ciągu 12 lat), co wiąże się z dużym spadkiem narodzin nowych obywateli Giżycka.
Te dane odzwierciedlają giżycką powtarzalność pewnych ogólnopolskich i europejskich tendencji demograficznych i nie stanowią przyczyny do wielkiego niepokoju..”

Cóż, jestem nieco innego zdania. Uważam, że te dane są niepokojące, bowiem demografia to być albo nie być dla Giżycka. Tezę tę potwierdził także prof. W. Łukowski w artykule „Forever Young”, który był dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem, ale jednocześnie utwierdził mnie w słuszności moich spostrzeżeń. Po posiedzeniu połączonych komisji jestem pewien jeszcze bardziej, że moje spostrzeżenia były raczej trafne. Ponadto trzeba pamiętać, że podkreślony przez Panią Burmistrz spadek liczby młodych osób w wieku przedprodukcyjnym do 18 roku życia z pewnością przełoży się na liczbę urodzeń w przyszłości. Jeżeli na to nałożymy jeszcze naturalne trendy migracyjne, to problem będzie jeszcze większy niż się może dzisiaj wydawać. Dlatego uważam, że warto zrobić wszystko, aby jak najwięcej ludzi zatrzymywać w Giżycku. Najważniejszym czynnikiem wydaje się być rynek pracy. Oczywiście nie jest to łatwe zadanie – nikomu nie udało się jak dotychczas z tym problemem poradzić. Dlatego uważam, że wszelkie przedsięwzięcia realizowane przez miasto powinny być kreślone przede wszystkim pod kątem stymulacji rynku pracy. Z tego powodu również warto wspomagać giżycki garnizon, który zwiększając swoją liczebność nie tylko poprawia wskaźniki demograficzne wprost, ale również polepsza uwarunkowania ekonomiczne.

Poniżej udostępniam materiały MZOSiP, które w mojej ocenie zostały naprawdę bardzo dobrze przygotowane.


Struktura wydatków w 2011 r. (xls)

Subwencja w 2012 r. (xls)

Liczba dzieci w oddziałach (xls)

Urodzenia w obwodach (xls)

Ruch uczniów do Wilkas (xls)

Przewidywana liczba oddziałów (xls)

Wydatki na ucznia i oddział w 2011 r. i 2012 r. (xls)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Demografia jednak ważna…?

  1. avatar ? pisze:

    Prawda jest taka. Żeby nie wojsko (2600 żołnierzy + pracownicy cywilni + emeryci wojskowi i renciści + ich rodziny ), toby Giżycko było miasteczkiem nie większym od Pisza. Dość często słychać z ust Pani Burmistrz stwierdzenie, jak to „Giżycko szybko się rozwija”, a więc mam pytanko, czy o wyludniającej się miejscowości można mówić, że ona się rozwija ?
    Problemem rozwojowym Giżycka jest ślepe wpatrywanie się w rozwój turystyczny i brak terenów pod budownictwo jednorodzinne i przemysłowe (kiedyś oferowano nam SSSE, niestety nie przyjęto tej propozycji, baaa miejscowa „władza” chciała nawet wyprowadzić wojsko z miasta).
    Burmistrz powinien mieć „jaja” i walczyć o swoje. Dobrym przykładem jest tu Ełk który nieraz walczy wręcz o rzeczy niemożliwe: pozyskanie gminnej ziemi, szlaki kolejowe, drogowe, kanały, lotniska, strefy inwestycyjne ………. Mieszkańców tam, w przeciwieństwie do Giżycka przybywa, czyli jest demograficzny rozwój.

  2. avatar rudy102 pisze:

    Czas wrócić do sprawdzonych metod na poprawę demografii czyli przerw w zasilaniu prądem 😉
    Niestety większość wyjeżdżających na studia już tu nie wraca . Mimo to widnieją jeszcze długo jako nasi mieszkańcy. To akurat dobrze ,bo część ich podatków zasila nasz budżet ale nie zmienia to faktu ,że ich tu nie ma na codzień.
    Z 26 uczniów mojej klasy TE w Giżycku mieszka dwóch.
    Przydałaby się filia renomowanej uczelni cywilnej ale i wojskowej w Giżycku np.: WAT w opuszczonych koszarach .
    Pozdrawiam i jestem ciekaw pomysłów na zmianę tej tendencji spadkowej.

  3. avatar ? pisze:

    Zastanawia mnie ilu mieszkańców Giżycka zatrudnia obecnie armia, a ilu jest spadochroniarzy z zewnątrz z tymczasowym meldunkiem. Zgadzam się z pancerniakiem. Giżycku potrzebna jest filia renomowanej uczelni cywilnej, wojskowej …… Można by pomyśleć opartej na COS – ie szkole mistrzostwa sportowego, czy też AWF itd.

  4. avatar kate pisze:

    Może ktoś się weźmie i policzy ilu faktycznie jest w Giżycku mieszkańców pracujących na stałe przez cały rok,nie na czarno,rencistów i emerytów,lub w sezonie letnim,to dopiero da obraz rozwoju Giżycka.Markety i sezonowe kiermasze za złotówkę tylko niszczą rodzimą przedsiębiorczość,która z nimi niema szans,ale jak widać władzy nie potrzebne są podatki miejscowej działalności i dlaczego kontrole skarbowe nie zajrzą do marketów i tych kiermaszy tylko dobijają miejscowy handel i gastronomię i tak już dogorywający i czy wolno im robić prowokacje żeby wlepić mandat,czy prawo na to pozwala?????????????????????????dlaczego nie robią tego jawnie?????????????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.