Delikatnie rzecz ujmując: falstart

smieciWszystko się rodzi w bólach, ale żeby aż takich nie sądziłem. Czasu do przygotowania się było bardzo dużo – grubo ponad rok, a tymczasem trudno się oprzeć wrażeniu, że tzw. rewolucja śmieciowa wszystkich jakby zaskoczyła. Co gorsza – termin zbiegł się z początkiem lata i sezonu turystycznego, co dla nas nie tylko z powodu temperatur jest jeszcze bardziej odczuwalne.

Nie jest dobrze. Na mojej ulicy śmieci leżą od poniedziałku, i nadal nie wiadomo kiedy zostaną zabrane. W MZMGO nie odbierają telefonów, nie odpowiadają na maile… Nawet Zastępca Burmistrza, który jest jednocześnie członkiem Zarządu Związku nie potrafił mi udzielić odpowiedzi na bardzo proste wydawałoby się pytanie – kiedy odbiorca śmieci raczy dostarczyć nowe pojemniki i kiedy wreszcie zostaną zabrane śmieci, bo muchy nas niedługo zjedzą; nie mówiąc o szczurach (ostatnio jeden wszedł do domu moich sąsiadów). Co ciekawe – pojawił się nawet pogląd, że śmieci sprzed 1 lipca nie będą odebrane. Ups, a jak zostaną rozpoznane? Były jakoś znakowane?

Niestety choć Pan Paweł Czacharowski obiecał ustalić termin i oddzwonić do mnie, chyba zapomniał, albo nie udało mu się nic ustalić. Nawet rozumiem…
W miłej rozmowie w gabinecie Zastępcy Burmistrza zasugerowałem, aby miasto (lub/i Związek) wydało jakiś komunikat, jakąkolwiek informację np. na stronie internetowej, bo ludzie są zdezorientowani i zdenerwowani. Najpierw bowiem kazano na gwałt składać deklaracje, uczyć się selektywnej zbiórki, a teraz okazuje się, zakład w Spytkowie nie działa, pojemników nie ma, stare śmieci leżą i leżą… Temperatura, nie tylko powietrza, rośnie. Cóż, ciekawe kiedy ktoś skorzysta z uprawnień wynikających, zdaje się z art. 6s ustawy, który stanowi, że w przypadku nierealizowania obowiązku odbioru odpadów przez gminę, mieszkańcom przysługuje prawo samodzielnego wywozu śmieci na koszt gminy…

Dzisiaj jednak postanowiłem udać się do Związku. Pana Prezesa nie ma, za to załoga uwija się jak w mrowisku. Nie zazdroszczę… Telefon za telefonem, interesant za interesantem. Oczywiście dowiaduję się, że cyt.: „jest nadzieja”, iż do końca tygodnia wszystkie śmieci zostaną zabrane, ale pewności nie ma… Moje zainteresowanie wzbudza niebieski kolor nowych koszy – przecież nie ma takich w żadnym regulaminie. Są tylko: żółty, szary i brązowy. Acha, będzie jeszcze jedna wymiana…

Na koniec trudne pytanie: gdzie można dokonać opłaty za śmieci bez prowizji? Otóż nigdzie. Osoby, które będą płacić gotówkowo muszą sobie uwzględnić jeszcze prowizję… Czyli w przypadku jednej osoby, która wybrała system nieselektywny opłata de facto wyniesie nie 14 zł, a pewnie minimum 17,50 zł, a może i 19,00 zł. Czy będą jeszcze jakieś rewelacje? Być może, bo na razie to nie ma subkont i tak naprawdę nie ma za co płacić. Ten cały chaos jest mocno wkurzający, bo na wcześniejsze pytania radnych – odniosłem wrażenie, że często odpowiadano jakby z pewnym lekceważeniem. Dzisiaj dotarła do mnie także informacja, że totalny chaos jest tylko w Giżycku. Pozostałe gminy Związku jakoś sobie radzą. Podobno w giżyckim ZUK szykują się duże zwolnienia, czyli są pierwsze ofiary rewolucji… śmieciowej. I pomyśleć, że ludzie ludziom ten los zgotowali…

Ten wpis został opublikowany w kategorii aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Delikatnie rzecz ujmując: falstart

  1. avatar ja pisze:

    można przecież zrobić np. jeden miesiąc na tzw zakładkę, tzn działają dwa systemy, niech wszyscy maja czas na dostosowanie się, radykalne ciecia zazwyczaj budzą opór i bunt, oj chyba będziemy przez parę lat zbierać śmieci z lasów.
    Gratulacje dla władzy

  2. avatar Michno pisze:

    Panie Wojtku na Moniuszki to samo. Postawili trzy nowe kontenery (segregacja odpadów) i nawet nie podpisane, który na szkło, na papier itp (chyba każdy wrzuca gdzie chce). Jeden wielki smród i stada much…

  3. avatar Kris pisze:

    To tylko polska … nikt nic nie potrafi, potrafią tylko kasę ściągać … ostatni gasi światło …

  4. avatar kate pisze:

    Dziś KOMA rozwoziła niebieskie pojemniki na Nadbrzeżnej,nikt z przedsiębiorców prowadzących tu działalność ich nie pobrał ,bo niema gdzie postawić,gdyby stały przy chodniku(posesji) każdy przechodzący turysta który miałby coś do wyrzucenia,to by z niego korzystał,więc pojemnik zapełniłby się w mig, trzeba byłoby stać i pilnować pojemnika,a po nocy już pewnie nie byłoby po nich śladu,a podpisać trzeba było jak się weźmie.Pani z KOMY powiedziała,że można wyrzucać śmieci do najbliżej stojących pojemników niebieskich,wszystkie śmieci będą odebrane(chodzi o śmieci niesortowane)

  5. avatar ja pisze:

    rozśmieszył mnie do łez napis na pojemniku na gruz i podobne odpady ( nie w Giżycku), max jednorazowo x m3(nie pamiętam) ok jedno wiaderko!!!
    Wielki Brat wszystko widzi :)), połowę drugiego wiaderka do kieszeni !!!!!!!!!!!

  6. avatar moher! pisze:

    W poniedziałek z samego rana chcę zawieźć pojemnik z jego zawartością do biura Prezesa MZMGO, lub członka Zar/żądu p.Wice burmyszczowi- Czachorowskiemu urzędującego w UM. Fetor wydobywający ściągnął wszystkie muchy i robactwo którym chcę się z NIMI podzielić,>>aby poznali smród swojej niekompetencji!?
    —-Szkopuł w tym ,że jako stary ‚moher’ mam mało sił i dlatego proszę pp.Iwaszkiewicza i Bogusława Stańczuka (wydawcę Gońca Mazurskiego),do wtachania tego kubła do GABINETÓW w/w PROMINENTÓW.
    Ps. Następnym razem do pomocy poproszę bezdomnych urzędujących pod hipermarketami, za przysłowiowe winko-J23.

  7. avatar wizytówka pisze:

    W Eko – Marinie przynajmniej dzisiaj z pojemników „wylewa” się sterta śmieci !!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.