400? Spotkanie ws. cmentarza

Nie pomyliłem się. Warto było przyjść na spotkanie w sprawie wykopalisk na starym cmentarzu przy ul. Warszawskiej. Informacje przekazane przez archeologa – Pana dr. Jerzego Marka Łapo i mojego kolegę z Rady i „Porozumienia”, a z zawodu historyka i nauczyciela – Jana Sektę, okazały się bardzo interesujące. Niektóre można by określić nawet jako wręcz sensacyjne…
Żadne słowa jednak nie oddadzą tego, co pokazano w materiałach wykopaliskowych. Trzeba przyznać, że pewne zwyczaje związane z pochówkiem w XIX wieku były dość intrygujące, a niektóre po prostu przerażające… W części objętej eksploracją ekshumowano do tej pory 352, a nie jak podałem wcześniej – 353, szczątki byłych giżycczan. Do ciekawszych znalezisk wśród zmarłych można zaliczyć buteleczkę z płynem, wstawioną do trumny, w której pochowano kilkuletnie dziecko. To bardzo unikatowe znalezisko. Obecnie skład cieczy jest badany w Instytucie Leków. Warto też wspomnieć o monetach. Nie są to jakieś szczególnie cenne eksponaty (większość to monety o nominale 1 i 4 fenigów, jedna natomiast z 1622 r. – to moneta polska i raczej została na tym terenie zgubiona). Trudno w to uwierzyć, ale „fantazja” ówczesnych grabarzy była wprost przerażająca… Oszczędzę jednak szczegółów…

Wniosek z prac płynie natomiast jeden. Pomimo dokonanych ekshumacji teren ten zawsze pozostanie cmentarzem. Musimy mieć bowiem świadomość, że wiele szczątków było poprzerastanych korzeniami, zatem w każdym drzewie, w każdej roślince znajduje się niejako symboliczny ślad historii tego miejsca. Pamiętajmy, że wydobyte szczątki ludzkie, to mieszkańcy naszego miasta, którzy przecież mieli swoje imiona, nazwiska, rodziny, zawody, upodobania… Jeden ze zmarłych został pochowany w trumnie wyściełanej piaskiem jeziornym… może był żeglarzem lub rybakiem… Podobnie jak wielu współcześnie tu mieszkających.
W każdym razie, w świetle zaprezentowanych materiałów, pomysł z umiejscowieniem fontanny w najstarszej części cmentarza należy uznać, mówiąc delikatnie, za nietrafiony… ponieważ liczba 352 może jeszcze znacznie wzrosnąć, gdyż jak się okazuje, trzeba jeszcze wykonać przyłącze wodociągowe. Będzie to wymagało dalszego kopania.

Jak stwierdził Pan archeolog, możliwe jest, że spełni się złośliwy chichot historii: „400 ekshumacji na 400-lecie miasta…”.

Nie jestem przeciwnikiem uporządkowania tego miejsca, jednak jakoś ciężko mi znaleźć uzasadnienie dla fontanny w miejscu, gdzie pochówki były dokonywane nawet w kilku poziomach. Mam sporo wątpliwości… Myślę, że gdyby zaplanować w tym miejscu jakąś ciekawą formę małej architektury z odpowiednią symboliką, byłoby bardziej elegancko z naszej strony… W tej sytuacji postulat o zachowaniu historycznego układu alejek wydaje się również w pełni uzasadniony. Jak zauważył na spotkaniu radny J. Sekta – protestujemy, gdy słyszymy o niewłaściwym traktowaniu polskich nekropolii za granicą, a sami… nie jesteśmy lepsi. Ciężko chyba będzie nam spojrzeć w oczy gościom, którzy zapewne przybędą do Giżycka w rok jubileuszu…

Skoro jednak decyzje już zapadły, to warto zachować choć resztę honoru. Bardzo podoba mi się pomysł wybudowania ossuarium na fundamentach starej kaplicy i złożenie tam w specjalnych trumienkach wszystkich szczątków. Niech zostaną między swoimi…

Pamiętajmy, że chodząc w parku, stąpamy po grobach. Zachowajmy zatem należytą powagę tego miejsca. Kilkadziesiąt centymetrów pod naszymi stopami spoczywają bowiem szczątki mieszkańców grodu nad Niegocinem.

Ze swojej strony, jako giżycczanin i radny, składam wyrazy uznania Panu dr. Jerzemu Markowi Łapo za pełny profesjonalizm i wyjątkowe podejście do giżyckiej inwestycji. Niewielu zapewne wie, że tylko dzięki Panu Łapo inwestycja w tej części w ogóle ma szanse na ukończenie w jakimś terminie. Oczywiście udział J. Sekty oraz wielu wolontariuszy jest również, moim zdaniem nie do przecenienia. Należą się Wam słowa wielkiego uznania.


Zachęcam do obejrzenia materiału video na stronie Giżyckiej Telewizji Internetowej – gizycko.tv.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kategoria. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „400? Spotkanie ws. cmentarza

  1. avatar Zakrza pisze:

    A zastanawiałeś się nad realnością twojego pomysłu by postawić w miejsce tej fontanny jakąś wartościową małą architekturę? Istotne jest jaką rolę w całym projekcie pełni ta fontanna – bo jeżeli „produkt projektu” to może być ciężko. A nie biorę pod uwagę w ogóle takich kwestii jak projekt zamienny i nowe pozwolenie na budowę(na co potrzeba i czasu i pieniędzy). Pomysł sam w sobie uważam za wart zastanowienia, ale żeby został zrealizowany trzeba raczej sporo zachodu. Wcześniejsza realizacja postulatów Wspólnoty Mazurskiej w sprawie parku może być uznana za maksimum ustępstw ze strony UM. Ale widzę, że znowu dobrze kombinujesz jako polityk:-)

    • he he,
      polityk…? ja jeno skromnym radnym jestem…
      Zakrza, chodziło mi o fazę projektowania i tworzenia samej koncepcji tzw. rewitalizacji. Cmentarz przecież nie pojawił się tam wczoraj, a istniał tam już w XIX wieku, zatem wiadomo było, czego można się spodziewać planując głębokie wykopy. Ale to tylko moje wątpliwości…

  2. avatar Zakrza pisze:

    A więc masz uwagi do sposobu przygotowywania inwestycji w Giżycku. Temat – rzeka. Ale nie można odebrać włodarzom dobrych chęci. Że czegoś czasem nie dostrzegą albo głębiej nie przemyślą decyzji – ludzka rzecz. Pewną receptą na to byłyby dobrze zorganizowane konsultacje społeczne, w których mieszkańcy bez obaw mogliby wyrazić swoje uwagi co do projektów budowlanych(bardzo ważne jest by inicjatywa wyszła ze strony UM). Nie po to by dopiec włodarzom dla zasady dowalenia, ale po to by móc poprzez składanie uwag zaproponować coś od siebie. By poczuć że coś od nich zależy. Zwiększy to poziom identyfikacji z miastem i wpłynie pozytywnie na stosunki społeczne w Giżycku. Poza akcentem społecznym pozytywną rzeczą mogą być naprawdę dobre pomysły i rozwiązania techniczne.

    • avatar gizycczanin pisze:

      Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Włodarze może i chcieli dobrze – ale niestety wielokrotnie upierali się przy swoim wiedząc, że nie jest to optymalne wyjście – patrz gwiazdobloki, patrz historia oddania lodowiska w użytkowanie i kilka innych. Rzecz nie w dobrych chęciach a w tym, że niefrasobliwość lub nieznajomość problemu prowadzi do podejmowania złych decyzji i wydawania nadmiernej ilości pieniędzy. Zostając włodarzem trzeba niestety wiedzieć jaka odpowiedzialność się s tym wiąże.

  3. avatar kate pisze:

    Jak by władza miała wydać swoje pieniądze,lub była z tego bardziej rozliczana-to zanim by wydała choćby jedną złotówkę obejrzała by ją z dwóch stron kilka razy,wtedy każda inwestycją by mniej kosztowała i zarabiała by na siebie po wykonaniu.

  4. avatar Anonim pisze:

    „Pamiętajmy, że chodząc w parku, stąpamy po grobach. Zachowajmy zatem należytą powagę tego miejsca. Kilkadziesiąt centymetrów pod naszymi stopami spoczywają bowiem szczątki mieszkańców grodu nad Niegocinem.” cytat z powyższego tekstu – Wojtku powinien być umieszczony w podobnej zbliżonej formie na tabliczkach przy każdym wejściu na cmentarz. Myślę że powinno się zaproponować gotowy wzór tekstu jaki powinien widnieć na takich tabliczkach władzom i wymagać żeby tak się stało!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.